video-jav.net

Franciszek jako pierwszy Papież odwiedza Pietrelcinę

– Kraj, który się kłóci, jest chory, smutny, nie rośnie – tymi słowami zwrócił się do pielgrzymów w Pietrelcinie Franciszek, rozpoczynając jednodniową pielgrzymkę do miejsc związanych ze św o. Pio. Franciszek jako pierwszy z papieży przybył do miejsca, gdzie narodził się "fenomen" Ojca Pio.

Polub nas na Facebooku!

Już od pierwszych chwil po przybyciu papież nieplanowanie zatrzymywał się i witał się z dziećmi i osobami chorymi. Pierwszym punktem pielgrzymki była kaplica San Francesco, wybudowana w miejscu, w którym o. Pio otrzymał stygmaty. Znajduje się tam wiązka drzewa, przy którym o. Pio miał wizję postaci przeszywającej mu ciało włócznią.

Papież Franciszek zachęcił mieszkańców Pietrelciny do naśladowania wzoru swego rodaka i stawania się narzędziem miłości Jezusa do najsłabszych. – Jednocześnie, rozważając jego bezwarunkową wierność wobec Kościoła, będziecie świadkami komunii, ponieważ tylko komunia buduje i tworzy – dodał Ojciec Święty.

Papież wskazał, że lekcja życia ojca Pio jest także aktualna w obecnej sytuacji tego regionu. – Niech wstawiennictwo waszego świętego współobywatela wspiera postanowienie zjednoczenia sił, aby szczególnie młodym pokoleniom zaoferować konkretne perspektywy na przyszłość nadziei. Niech nie zabraknie troskliwej i pełnej czułości wrażliwości na osoby starsze, będące niezrównanym bogactwem naszych wspólnot – stwierdził Franciszek.

Oto pełny tekst papieskiego przemówienia:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Cieszę się, że jestem w tej prowincji, w której urodził się Franciszek Forgione, gdzie rozpoczął swoją długą i owocną egzystencję ludzką i duchową. W tej wspólnocie zahartował on swoje człowieczeństwo, nauczył się modlić i rozpoznawać w ubogich ciało Pana, aż dojrzał w naśladowaniu Chrystusa i poprosił o przyjęcie do grona Braci Mniejszych Kapucynów, stając się w ten sposób bratem Pio z Pietrelciny. Tutaj zaczął doświadczać macierzyństwa Kościoła, którego zawsze był oddanym synem. Tutaj intensywnie rozważał misterium Boga, który umiłował nas tak bardzo, że samego siebie wydał za nas (por. Ga 2,20). Przypominając z szacunkiem i miłością tego świętego ucznia św. Franciszka, serdecznie pozdrawiam was wszystkich, jego rodaków, waszego proboszcza oraz burmistrza wraz z pasterzem diecezji, ks. bp. Felice Accrocca, wspólnotę kapucynów a także was wszystkich, którzy zechcieliście być obecni.

Dziś znajdujemy się na tym samym miejscu, gdzie przebywał Ojciec Pio we wrześniu 1911, aby „pooddychać trochę bardziej zdrowym powietrzem”, po tym jak „doświadczył poprawy” swego stanu fizycznego (Lettera 44, in Epistolario I, p. 233). W tym okresie przebywał w swoich stronach rodzinnych z powodów zdrowotnych. Nie był to dla niego czas łatwy: był mocno udręczony w swoim sercu i bał się popadnięcia w grzech, czując się atakowanym przez diabła. Z niewieloma osobami mógł o tym mówić, czy to korespondencyjnie, czy też w tym regionie: tylko archiprezbiterowi ks. Salvatore Pannullo ukazał „niemal wszystkie” swoje „zamiary, by uzyskać wyjaśnienie” (Lettera 57, in Epistolario I, p. 250).

W tych strasznych chwilach ojciec Pio czerpał energię z nieustannej modlitwy i ufności, którą zawsze pokładał w Panu: „Wszystkie okropne zjawy, jakie diabeł nasuwa mi na myśl znikają, kiedy ufnie powierzam się w ramiona Jezusa”. Tak napisał do prowincjała, o. Benedykta w marcu 1911 r., twierdząc, że jego serce było „jakby pociągane przez siłę wyższą, zanim zjednoczył się z Nim rano w sakramencie”. „A ten głód i pragnienie zamiast zostawić go zaspokojonym”, gdy go otrzymał, „coraz [bardziej] narastał” (Lettera 31, in Epistolario I, p. 217). Ojciec Pio pogrążył się zatem w modlitwie, aby być coraz bardziej posłusznym wobec Bożych planów. Przez sprawowanie Mszy Świętej, która stanowiła centrum każdego jego dnia i pełnię jego duchowości, osiągnął wysoki poziom zjednoczenia z Panem. W tym okresie otrzymał do Boga specjalne dary mistyczne, które poprzedzały pojawienie się na jego ciele znaków Męki Chrystusa.

Drodzy bracia i siostry z Pietrelciny oraz z diecezji Benewentu, zaliczacie św. Pio do najpiękniejszych i najjaśniejszych postaci waszego ludu. Ten pokorny brat kapucyn zadziwił świat swoim życiem poświęconym całkowicie modlitwie i cierpliwym słuchaniu braci, na których cierpienia wylewał jak balsam miłość Chrystusa. Obyście naśladując jego heroiczny przykład oraz jego cnoty, stawiali się narzędziem miłości Jezusa do najsłabszych. Jednocześnie, rozważając jego bezwarunkową wierność wobec Kościoła, będziecie świadkami komunii, ponieważ tylko komunia buduje i tworzy.

Niech ten region czerpie nową energię z lekcji życia ojca Pio w niełatwej chwili, jak ta obecna, kiedy coraz bardziej starzeje się i stopniowo maleje liczba mieszkańców, gdyż wielu młodych musi udać się gdzie indziej w poszukiwaniu pracy. Niech wstawiennictwo waszego świętego współobywatela wspiera postanowienie zjednoczenia sił, aby szczególnie młodym pokoleniom zaoferować konkretne perspektywy na przyszłość nadziei. Niech nie zabraknie troskliwej i pełnej czułości wrażliwości na osoby starsze, będące niezrównanym bogactwem naszych wspólnot.

Zachęcam tę ziemię, aby strzegła jako cennego skarbu chrześcijańskie i kapłańskie świadectwo św. Pio z Pietrelciny: niech będzie ono dla każdego z was bodźcem, by w pełni przeżywać swoje życie, w stylu Błogosławieństw i uczynków miłosierdzia. Niech Najświętsza Maryja Panna, którą czcicie jako Madonna della Libera, pomaga wam kroczyć z radością na drodze świętości.


tłum. st (KAI) / Pietrelcina

ad, ot/Stacja7

Angola: biskupi posadzili las „Laudato si’”

Biskupi Angoli stworzyli las, nazwany „Laudato si’”, w odpowiedzi na wezwanie papieża Franciszka z tej encykliki o ochronę środowiska naturalnego. Przy okazji sesji plenarnej konferencji episkopatu, jaka odbyła się w dniach 6-14 marca, hierarchowie posadzili 400 drzew różnych gatunków w archidiecezji Lubango na południu kraju. Każdy z biskupów posadził 20 drzew.

Polub nas na Facebooku!

Metropolita Lubango abp Gabriel Mbilingi podkreślił, że trzeba chronić Ziemię, aby uchronić ją przed dramatycznymi konsekwencjami działań człowieka. Skrytykował także nieuporządkowane wykorzystywanie zasobów naturalnych, kłusownictwo, pożary lasów, wycinanie drzew, zanieczyszczanie wody i wyrzucanie produktów toksycznych niepoddanych recyklingowi. Wszystkie wymienione działania „niszczą nasze środowisko” – stwierdził abp Mbilingi.

Podkreślił, że obowiązkiem Kościoła katolickiego jest przypominanie społeczeństwu jego odpowiedzialności za zachowanie środowiska naturalnego, będącego rezultatem ponad tysiąca miliardów lat ewolucji.

Paula Francisco, angolska minister środowiska z zadowoleniem przyjęła powstanie nowego lasu, który jest częścią planu dostosowania się do zmian klimatycznych i pozwoli zmniejszyć negatywne skutki pustynnienia, suszy i degradacji ziem uprawnych.

KAI/awo