Fotograf o. Pio: “Pomimo ciemności, zdjęcia były doskonale naświetlone. To on emanował światło”

„Ojciec Pio nie lubił pozować do zdjęć. Gdy zgodził się, bym towarzyszył mu w codziennym życiu z aparatem, zakazał mi używać flesza” - tak swą pracę u boku świętego kapucyna wspomina jego oficjalny fotograf Elia Stelluto.

Polub nas na Facebooku!

Elia Stelluto poznał ojca Pio podczas II wojny światowej, gdy miał 7 lat. Kapucyn udzielił mu pomocy, nakarmił, a z czasem stał się dla niego drugim ojcem. 

Z czasem został ministrantem ojca Pio i regularnie służył mu do Mszy. Zakonnik pozwolił mu też wnieść do klasztoru aparat fotograficzny, co wówczas było zakazane. W ten sposób zacząłem zarabiać na chleb – wspomina w rozmowie z Radiem Watykańskim osobisty fotograf Świętego Kapucyna.

Pewnego dnia mój nauczyciel poprosił, żebym zrobił specjalnie dla niego zdjęcie ojca Pio, jak błogosławi ludzi. Obiecał mi za to 5 tysięcy lirów, a to był wówczas dla mnie majątek. Wstałem w środku nocy, ponieważ Msze były o czwartej rano. Zrobiłem zdjęcie, ale flesz zdenerwował zakonnika. Wtedy po raz pierwszy na mnie nakrzyczał. Od tego dnia mogłem dalej robić zdjęcia, ale już bez flesza – mówi papieskiej rozgłośni Stelluto.

Martwiłem się, co będzie dalej, bo pomieszczenia w klasztorze były ciemne, oświetlone niejednokrotnie tylko płomykiem świec, myślałem, jak w takich warunkach wyjdą zdjęcia. Kiedy zacząłem wywoływać pierwsze, byłem zaskoczony. Były doskonale naświetlone. To ojciec Pio emanował światło. Nie lubił pozować do fotografii, wychodził na nich surowy. Te robione z zaskoczenia są najpiękniejsze – mówi Stelluto.

 

 

Zdjęcia ojca Pio może aktualnie obejrzeć na wystawie w Paupisi, miasteczku leżącym zaledwie 20 km od jego rodzinnej Pietrelciny. Wystawa prezentuje czterysta fotografii przedstawiających modlitwę, spotkania i codzienność tego wyjątkowego świętego.

 

Vatican News/Stacja7

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

W Portugalii trwają przygotowania do ŚDM pomimo pandemii

Ponad 200 młodych katolików zgromadziło się w mieście Quarteira, na południu Portugalii, na spotkaniu przygotowującym do zaplanowanych na 2023 r. Światowych Dni Młodzieży w Lizbonie. Wydarzenie zorganizowała tamtejsza diecezja Algarve.

Polub nas na Facebooku!

Odpowiedzialny za diecezjalne duszpasterstwo ks. Filipe Diniz wskazał, że w dobie epidemii koronawirusa konieczne jest zachęcenie młodzieży do aktywnego udziału do życia w parafiach oraz do powrotu do życia parafialnego. Wskazał, że oczekiwane jest od nich też „poszukiwanie nowych horyzontów i nowych perspektyw”.

Podkreślił, że młodzi Portugalczycy przybyli na wydarzenie pomimo tego, że w kraju panuje druga fala epidemii koronawirusa. Dodał, że z powodu licznych przypadków choroby spotkanie młodzieży nie mogło odbyć się pod koniec marca w mieście Monchique.

Z kolei ordynariusz diecezji Algarve bp Manuel Quintas radził młodym, aby „koncentrowali swoje spojrzenia na Jezusie”, zapewniając ich, że są potrzebni w Kościele. Potrzebujemy wszyscy waszej radości, świadectwa, entuzjazmu oraz zafascynowania Jezusem – powiedział hierarcha, zaznaczając, że poprzez spotkanie w Quarteirze młodzież z Algarve wkracza w przygotowania do ŚDM w Lizbonie.

SPRAWDŹ: Biskupi południowej Afryki wybrali kobietę na swojego sekretarza

 

ag/KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap