video-jav.net

Dzięki Caritas Kościół jest blisko Syryjczyków

„Dzięki działaniom podejmowanym przez Caritas Internationalis doświadczamy tego, że nie jesteśmy sami. Mamy pewność, że w pogrążonej w wojnie Syrii jest z nami cały Kościół, który nas wspiera i pomaga nam pełnić naszą misję”. Wskazuje na to posługujący w oblężonym Aleppo bp Antoine Audo, który wziął udział w dzisiejszej audiencji papieża Franciszka dla przedstawicieli Caritas Internationalis. Dodaje on jednocześnie, że Syryjczycy świadomi, iż ktoś o nich pamięta, nie tracą nadziei i wciąż wierzą w pokojową przyszłość.

Polub nas na Facebooku!

„Często o tym mówię, gdy pytają mnie o znaki nadziei. Przeżywamy paradoksalną sytuację. Z jednej strony są bomby, trudności, cierpienie, które widać na twarzach ludzi, szczególnie dzieci – mówi Radiu Watykańskiemu ordynariusz katolików obrządku chaldejskiego w Aleppo bp Antoine Audo. – Z drugiej jednak strony jako Kościół robimy wszystko, co w naszej mocy, by kontynuować normalne życie naszą wiarą; razem modlimy się, spotykamy.

W Aleppo wciąż organizuje się jakieś spotkania: katechetów, skautów, rodzin… To są te chwile normalności. Spotykać się w imię Jezusa, a tym samym doświadczać Jego obecności, Jego pocieszenia. To dodaje nam sił, by kontynuować nasze życie”.

Biskup Audo wskazuje na ogromną wdzięczność Syryjczyków wobec Ojca Świętego za mianowanie kardynałem nuncjusza apostolskiego w tym kraju. „Dla nas wszystkich jest to szczególny wyraz bliskości Papieża. Wielu mówi, że to jest trochę tak, jakby Franciszek sam odwiedził Syrię” – podkreśla hierarcha.


RV / Watykan

 

Franciszkanin z Aleppo: świat nas opuścił!

Sytuacja w Aleppo jest nie do zniesienia dla mieszkańców miasta, o które toczą się walki. „Są oni całkowicie zrujnowani i nie są w stanie wytrzymać dalszego zabijania niewinnych ludzi”, napisał 16 listopada na swoim blogu franciszkanin o. Firas Lufti

Polub nas na Facebooku!

Podkreślił, że ludność czuje się „zmiażdżona pomiędzy interesami wielkich mocarstw i zapomniana przez świat”.

 

„Niemal od sześciu już lat trwa tu nieprzerwanie terror, są ofiary, zabija się niewinne kobiety i dzieci”, alarmuje na swoim blogu franciszkanin, cytowany przez niemiecką agencję katolicką KNA. Zakonnik zwraca uwagę, że sytuacja jest dramatyczna zwłaszcza w związku z nadchodzącą zimą, która w regionie jest zazwyczaj ostra. Wprawdzie ludzie mają nadzieję na zakończenie wojny, ale „nie wiemy, jak to ma wyglądać, gdyż chyba nikt nie jest poważnie zainteresowany tym, aby tę wojnę zakończyć”.

 

Jedyne rozwiązanie może wnieść tylko wspólnota międzynarodowa, a nie mocarstwa prowadzące działania na terenie Syrii, uważa o. Lufti. Jego zdaniem coraz większym niebezpieczeństwem dla ludności są działania Rosji.

 

Obecnie w Aleppo pracuje tylko czterech franciszkanów, a w całej Syrii 14. „Naszą misją jest pozostanie tutaj, nie chcemy wyjeżdżać”, zapewnił zakonnik.


ts / Aleppo

Katolicka Agencja Informacyjna