Biskupi katoliccy z historyczną wizytą w Korei Północnej

Południowokoreańscy księża będą mogli w większe święta udawać się do Phenianu, w stolicy Korei Północnej, by odprawić Mszę w tamtejszej katedrze. To jedyna otwarta świątynia katolicka w tym komunistycznym kraju, jednak z powodu całkowitego braku kapłanów nie sprawuje się w niej Eucharystii

Wiadomość o tej niebywałej jak na północnokoreański reżim zmianie podał dziś rzecznik południowokoreańskiego episkopatu.

 

Przywiozła ją do Seulu delegacja 17 południowokoreańskich duchownych katolickich, którzy przebywali w Phenianie z czterodniową wizytą (1-4 grudnia). Wpisała się ona w intensywniejsze w ostatnim czasie kontakty między obu Koreami, związane niewątpliwie z katastrofalną sytuacją ekonomiczną Północy, będącą tam wynikiem komunistycznej polityki i gospodarki.

W skład delegacji wchodziło czterech biskupów, co również nie jest zupełną nowością, aczkolwiek ich poprzednie wizyty wiązały się wyłącznie z tak pożądaną przez północnokoreańskie władze pomocą humanitarną. Tym razem oficjalnym powodem była sprawa remontu katedry w Phenian. Bez precedensu jest również to, że biskupi z Korei Południowej otrzymali osobiste zaproszenia od przewodniczącego północnokoreańskiego stowarzyszenia tzw. „katolików patriotycznych”. Warto też wspomnieć, że w delegacji znalazło się dwóch południowokoreańskich hierarchów, którzy według danych oficjalnie publikowanych w papieskim roczniku Annuario Pontificio są równocześnie administratorami apostolskimi jednej z diecezji i opactwa terytorialnego w Korei Północnej, nie mają jednak do nich dostępu. Natomiast nie było wśród nich arcybiskupa Seulu, który jest takim administratorem właśnie dla diecezji Phenian.


RV / Seul


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Show comments

Francja przed drugą turą wyborów regionalnych

Najważniejsze partie polityczne we Francji rozpoczęły już przygotowania do drugiej tury wyborów regionalnych zaplanowanej na 13-ty grudnia. Z pierwszej odsłony zwycięsko wyszedł Front Narodowy.

Rządząca partia socjalistyczna, która poniosła w kilku regionach sromotną porażkę, wycofała stamtąd swoich kandydatów. Republikanie, czyli demokratyczna prawica, niemal jednogłośnie przyjęli strategię nakreśloną przez ich przewodniczącego Nicolasa Sarkozy’ego – żadnych sojuszy z innymi ugrupowaniami, poza centrystami, ani wycofywania swoich kandydatów, którzy przegrali w pierwszej turze.

Politolog Pascal Perrineau podkreśla, że Front Narodowy urósł do rangi największej partii politycznej we Francji. Jego zdaniem partia Marine Le Pen na wiele tygodni przed tymi wyborami najlepiej zmobilizowała swój elektorat. Zdaniem eksperta Front Narodowy nie ma sojuszników, ale ma jeszcze rezerwy w elektoracie, które może uruchomić.

Do sukcesu skrajnej prawicy przyczynił się strach przed terroryzmem i boleśnie odczuwalne bezrobocie. Wśród pracowników fizycznych i bezrobotnych Front Narodowy uzyskał ponad czterdziestoprocentowe poparcie.


Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Marek Brzeziński/Paryż/mcm/zr

 

plaster grafika promująca


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Show comments