Nasze projekty

Biskup apeluje o uwolnienie misjonarzy z Haiti. „Nie wolno handlować ludzkim życiem”

W ubiegłym tygodniu kilku uzbrojonych mężczyzn napadło i porwało na Haiti 17 amerykańskich misjonarzy wraz z ich rodzinami. "Mój delegat próbuje nawiązać kontakt z grupą przestępczą, ale jak dotąd nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi" - powiedział bp Pierre-André Dumas.

fot. Solideo/Cathopic

Według danych przekazanych przez UNICEF, tylko w pierwszych ośmiu miesiącach 2021 roku na Haiti porwanych zostało tam sto kobiet i dzieci. W kraju rośnie przemoc ze strony uzbrojonych gangów, które nie oszczędzają nawet misjonarzy i pracowników organizacji charytatywnych, pomagających miejscowej ludności.

W ostatnich dniach kilku uzbrojonych mężczyzn napadło i uprowadziło protestanckich misjonarzy wraz z ich rodzinami – łącznie w niewoli przebywa 17 osób, w tym dzieci. Uprowadzeni to Amerykanie i Kanadyjczyk, a za każdą z osób porywacze zażądali miliona dolarów okupu.

„Życie ludzkie nie jest na sprzedaż”

Uprowadzeni misjonarze pomagali w budowie domu dla biednych i osieroconych dzieci niedaleko stolicy Haiti. W ich poszukiwanie zaangażowana jest także diecezja Anse-à-Veau-Miragoâne, a jej biskup Pierre-André Dumas poprosił jednego z księży o udział w śledztwie.

Reklama
Reklama

Jak poinformował biskup, delegat próbuje nawiązać kontakt z grupą przestępczą, ale jak dotąd nie otrzymał żadnej odpowiedzi.

Apelowałem do porywaczy o natychmiastowe uwolnienie tych ludzi. Chcemy, aby zrozumieli, że nie wolno handlować ludzkim życiem, bo jest ono darem Boga. Martwi nas zwłaszcza stan kobiet i dzieci, wśród porwanych znajduje się przecież ośmiomiesięczne niemowlę – powiedział Dumas.

„Terroryzm to droga, z której nie ma powrotu”

Jak dodał, nie wiadomo jaki jest cel porwania, „czy chodzi o zebranie pieniędzy na zakup broni, czy też ma ono także podłoże polityczne”.

Reklama
Reklama

Pewne jest tylko to, że terroryzm to droga, z której nie ma powrotu. Porwania i akty przemocy są bezpośrednio związane z ubóstwem i chaosem, w jakim znajduje się obecnie Haiti. Inne kraje, które uważają się za naszych przyjaciół, powinny pomóc nam przezwyciężyć te tragiczne chwile. To straszne, że dzieci takiego narodu jak nasz, zrodzonego ze sprzeciwu wobec niewolnictwa, teraz zniewalają innych – podkreślił.

kh/Vatican News/Stacja7

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę