“Wspólnoty Pomocy”. Czym są? Jak działają?

Pierwsze parafie Archidiecezji Warszawskiej włączyły się w system “Wspólnot Pomocy”. Dzięki tej inicjatywie mogą lepiej i skuteczniej pomagać osobom potrzebującym w czasie epidemii koronawirusa. Parafialni wolontariusze korzystają z doświadczeń grupy specjalistów z organizacji pozarządowych i ruchów kościelnych, którzy zainicjowali ten projekt.

Polub nas na Facebooku!

"Wspólnoty Pomocy". Czym są? Jak działają?
Pierwsze parafie Archidiecezji Warszawskiej włączyły się w system “Wspólnot Pomocy”. Dzięki tej inicjatywie mogą lepiej i skuteczniej pomagać osobom potrzebującym w czasie epidemii koronawirusa. Parafialni wolontariusze korzystają z doświadczeń grupy specjalistów z organizacji pozarządowych i ruchów kościelnych, którzy zainicjowali ten projekt.

W czasie epidemii koronawirusa parafialne zespoły charytatywne działają na pełnych obrotach, ale potrzeb jest wiele. – Chorzy, starsi, którzy ze względu na sytuację i niepokój nie wychodzą z domu potrzebują, by zrobić im zakupy, wykupić im leki – zwraca uwagę kard. Kazimierz Nycz. W Archidiecezji Warszawskiej zarekomendował inicjatywę “Wspólnot Pomocy”.

– Chcemy wesprzeć to, co już się dzieje w parafiach np. grupy charytatywne, a tam gdzie ich nie ma, możemy pomóc je utworzyć – zapewnia Marta Titaniec, współinicjatorka projektu “Wspólnot Pomocy”. Wsparcie – w zależności od potrzeb danej parafii – może polegać na wymianie informacji, dzieleniu się dobrymi praktykami czy konkretnymi dobrami materialnymi. Przykład? – Zadzwoniła wolontariuszka z parafialnego Caritasu działającego prężnie od lat u św. Franciszka na Okęciu i mówi: mamy wszystko, nawet z hurtowniami umowy, ale brakuje nam rękawiczek. Ja wiedziałam kto ma rękawiczki i skomunikowałam ich ze sobą, rękawiczki dostali – opowiada Marta Titaniec.

Jej zdaniem, w czasie epidemii ludźmi potrzebującymi pomocy są nie tylko ubodzy, którymi opiekowały się do tej pory parafie, ale szczególnie seniorzy i ludzie chorzy oraz osoby pozostające w kwarantannie. Stąd inicjatywa “Wspólnot Pomocy”.

– My ramach projektu “Wspólnot Pomocy” nie zakładamy własnych grup pomocowych w parafii, tylko jeśli ktoś chętny zgłasza się do nas kierujemy go do swojej parafii, by dowiedział się czy grupa charytatywna lub zespół Caritas już tam istnieje, a jeśli nie istnieje to czy można ją utworzyć? Dzielimy się jak to zrobić, dzielimy się informacjami, sprawdzonymi sposobami działania, wspieramy i odpowiadamy na pytania – mówi współinicjatorka “Wspólnot Pomocy”. I podkreśla: “zachęcamy, by chętni angażowali się w swoich parafiach i korzystali z wypracowanych przez nas rozwiązań”.

“Wspólnoty Pomocy” mogą wesprzeć również parafie. – Na każdym etapie – od pozyskania wolontariuszy i utworzenia parafialnego zespołu po działania związane z szukaniem ludzi potrzebujących pomocy – zapewnia Marta Titaniec. Pomogą parafii w analizie jej zasobów, po pracę z wolontariuszami i wymianę informacji z innych parafii oferując platformę wymiany doświadczeń. Chodzi o to by zainspirować ludzi do różnych form pomagania – podkreśla.

Jaki może być pierwszy krok w parafii? Zebranie ludzi, którzy chcą pomagać. – Najpierw zespół i dwie podstawowe sprawy: jak dotrzeć do ludzi potrzebujących i co możemy im zaoferować? Ktoś ma samochód do przewożenia, ktoś inny może ugotować obiad, ktoś inny jeszcze coś innego. Warto pomyśleć jak dotrzeć do ludzi potrzebujących. Czy np. lepiej w danym środowisku wywiesić plakaty w każdym bloku czy może poinformować na parafialnym Facebooku, a może zachęcić, by każdy, kto przeczyta ogłoszenie lub plakat zorientował się czy jego sąsiedzi nie potrzebują pomocy – mówi współinicjatorka projektu.

Jej zdaniem parafie na ogół mają wiedzę o tym, kto potrzebuje pomocy. – Być może skorzystanie z proponowanych przez nas narzędzi pomogłoby uporządkować i usprawnić dotychczasowe działania – ma nadzieję liderka.

Każda parafia wypracowuje też swoje własne sposoby działania. Jedna z parafii zrobiła “telefoniczną kolędę”, inna dotarła do potrzebujących poprzez kontakt z miejscowym ośrodkiem pomocy społecznej, jeszcze inna wywiesiła ogłoszenie, żeby ludzie zgłaszali telefonicznie jeśli potrzebują pomocy.

“Wspólnoty Pomocy” posiadają stronę internetową www.wspolnotypomocy.pl, profil na Facebooku www.facebook.com/wspolnotypomocy Możliwy jest też kontakt telefoniczny: 571 525 600 i poprzez skrzynkę mailową: [email protected]

awo/archwwa.pl

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Abp Ryś udziela bierzmowania w swojej kaplicy. Jednej osobie dziennie

– Okres Paschalny to czas, w którym wszyscy biskupi mają wyjątkową radość nieustannego bierzmowania. Epidemia chciała nas tu zatrzymać, ale my się nie dajemy. Tak więc przez najbliższe dni, jak Pan Bóg pozwoli, będziemy każdego dnia w czasie porannych Eucharystii bierzmować jedną osobę. – powiedział na dzisiejszej porannej mszy abp Grzegorz Ryś.

Polub nas na Facebooku!

Abp Ryś udziela bierzmowania w swojej kaplicy. Jednej osobie dziennie
– Okres Paschalny to czas, w którym wszyscy biskupi mają wyjątkową radość nieustannego bierzmowania. Epidemia chciała nas tu zatrzymać, ale my się nie dajemy. Tak więc przez najbliższe dni, jak Pan Bóg pozwoli, będziemy każdego dnia w czasie porannych Eucharystii bierzmować jedną osobę. – powiedział na dzisiejszej porannej mszy abp Grzegorz Ryś.

W piątek wielkanocny, w kaplicy domu biskupiego, abp Grzegorz Ryś przewodniczył Mszy świętej połączonej z Sakramentem Bierzmowania, którego udzielił Roksanie. W liturgii uczestniczyła mama i siostra bierzmowanej oraz ks. Jan Czekalski, proboszcz ich rodzinnej parafii.

Z racji bierzmowania na początek Mszy odśpiewany został Hymn do Ducha Świętego, “O Stworzycielu Duchu, przyjdź”. Metropolita łódzki wyraził nadzieję, że w najbliższym czasie w kaplicy będą bierzmowane kolejne osoby, po jednej dziennie. – To bierzmowanie to także znak dla wszystkich, którzy przygotowują się do bierzmowania, że każdy i każda z Was, jesteście ważni dla Kościoła. To nie jest tak, że jest setka osób gotowych do bierzmowania i biskup bierzmuje, bo jest odpowiednia liczba osób. Wszyscy jesteście ważni –  powiedział abp Ryś. Abp Ryś przyznał także, że dzisiejsza ewangelia o Piotrze przypomina mu jego własne bierzmowanie, bo takie właśnie imię przyjął w czasie tego sakramentu.

W swojej homilii metropolita zwrócił uwagę na misję, jaką daje Piotrowi Jezus i na mowę św. Piotra, zapisaną w Dziejach Apostolskich, po której nawróciły się tysiące osób. – Owocem trzeciego Kerygmatu Piotra nie są następni ochrzczeni, tylko jest tzw. małe Zesłanie Ducha Świętego na wspólnotę uczniów. To jest ogromnie ważne, bo przepowiadanie Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego zawsze przynosi owoce, ale tym owocem jest posłanie Ducha Świętego. Nie liczby nawróconych, tylko zesłanie Ducha! – zaznaczył łódzki pasterz.

– Czasami Duch Święty ma taką zdolność, że pozyskuje nowych ludzi do ludu Bożego, i to w obfitości. Czasami nic Mu nie wychodzi dlatego, bo człowiek stawia opór, tak jak sanhedryn postawił opór, ale wtedy ta owocność Ducha Świętego jest w głoszących i we wspólnocie, która tego Ducha Świętego otrzymuje! – podkreślił kaznodzieja.

Przed błogosławieństwem abp Ryś zaprosił wszystkich do wspólnej modlitwy podczas Drogi Światła, która będzie celebrowana w dniu jutrzejszym w kaplicy domowej metropolity łódzkiego. Retransmisja tego nabożeństwa jutro o godz. 19:00 na kanale YouTube Archidiecezji Łódzkiej.

KAI, os

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap