Nasze projekty

Usuwanie słów „mężczyzna” i „kobieta” z aktów małżeństwa. Czy zmiana ta jest zgodna z Konstytucją?

Instytut Ordo Iuris wziął udział w konsultacjach publicznych Ministerstwa Cyfryzacji, dotyczących projektu rozporządzenia usuwającego ze wszystkich aktów małżeństwa w Polsce słowa „mężczyzna” i „kobieta”. W opinii OI wskazano, że projekt ten nie powinien zostać przyjęty przede wszystkim ze względu na jego ewidentną niezgodność z Konstytucją RP, z Kodeksem rodzinnym i opiekuńczym oraz z Zasadami Techniki Prawodawczej.

fot. Canva Pro

Instytut podkreśla, że Prawo o aktach stanu cywilnego wielokrotnie posługuje się słowami „kobieta” i „mężczyzna”, dlatego bezzasadne jest twierdzenie Ministerstwa o konieczności dostosowania „wzoru dokumentów do nomenklatury ustalonej ustawą”.

Wyrok TSUE a projekt rozporządzenia

Wbrew temu, co utrzymuje resort – wskazują eksperci Ordo Iuris – wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z listopada 2025 r. dopuścił ustanowienie innego sposobu uznawania związków zarejestrowanych w innym państwie niż transkrypcja aktu cywilnego.

Instytut Ordo Iuris w swojej analizie złożonej w toku konsultacji publicznych projektu rozporządzenia wskazuje, że zasada heteroseksualności małżeństwa została wyrażona już podczas prac Komisji Konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego nad przepisem art. 18 Konstytucji RP. Jednoznaczną intencją jego twórców było uniemożliwienie instytucjonalizacji jakiejkolwiek formy wspólnego pożycia alternatywnej względem małżeństwa ze swojej natury będącego związkiem kobiety i mężczyzny.

Reklama

ZOBACZ TEŻ: O co toczy się spór o synodalność w Niemczech. Kard. Woelki: dla mnie „Droga Synodalna” jest zakończona

27 lutego 1997 r., podczas plenarnego posiedzenia Zgromadzenia Narodowego, senator Alicja Grześkowiak (późniejsza Marszałek Senatu w latach 1997-2001) tłumaczyła konieczność „wyraźnego zapisania, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny i dopiero jako taki związek staje się on wartością konstytucyjną. Uniemożliwiałoby to wprowadzenie do prawa boczną furtką albo wprost możliwości zawierania związków między osobami, które wykazują się naturalnymi przeszkodami do zawarcia małżeństwa, czyli dwiema kobietami czy dwoma mężczyznami”. Instytut podkreśla, że projektowane rozporządzenie to właśnie taka „boczna furtka”.

Analiza Ordo Iuris przypomina także, iż konstytucyjna zasada heteroseksualności małżeństwa, również w odniesieniu do transkrypcji zagranicznych aktów stanu cywilnego, została wspomniana w bogatym orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego. Są to m.in. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 7 lipca 2004 r., wyroki TK z 11 maja 2005 r., 9 listopada 2010 r. i 12 kwietnia 2011 r. oraz wyroki NSA z 25 października 2016 r. i 28 lutego 2018 r.

Reklama

Sprzeczność z Kodeksem rodzinnym i opiekuńczym

Usuwanie słów „mężczyzna” i „kobieta” z aktów małżeństwa jest sprzeczne także z art. 1 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, który zastrzega, że małżeństwo może zostać zawarte wyłącznie przez, jednocześnie obecnych, mężczyznę i kobietę.

ZOBACZ TEŻ: Abp Galbas: „Św. Jan Paweł II postawił Chrystusa na świeczniku swojego życia”

Zdaniem Ordo Iuris, nawet w przypadku przyjęcia projektowanego rozporządzenia zostanie ono priorytetowo uchylone przez jakikolwiek przyszły rząd respektujący naturalną tożsamość małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny.

Reklama

Ordo Iuris podkreśla, że podmioty legitymowane na podstawie art. 191 ust. 1 pkt 1 Konstytucji RP (w szczególności Prezydent RP lub Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, ale także grupa 50 posłów lub 30 senatorów) powinny dążyć do niezwłocznego zaskarżenia rozporządzenia do Trybunału Konstytucyjnego.

Ordo Iuris, KAI, js/Stacja7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Zatrudnij nas