video-jav.net

TK: ograniczanie klauzuli sumienia niezgodne z konstytucją

Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego stwierdzili, że niezgodny z konstytucją jest m.in. obowiązek wskazania przez lekarza odmawiającego zabiegu niezgodnego z jego sumieniem innego lekarza lub szpitala, który taki zabieg wykona

Polub nas na Facebooku!

Trybunał Konstytucyjny rozpoznawał wniosek w pełnym składzie. Rozprawie przewodniczył prezes TK Andrzej Rzepliński.

Trybunał uznał, że obowiązek wskazania innego lekarza lub szpitala przy odmowie świadczenia niezgodnego z sumieniem, np. aborcji, z powołaniem się na klauzulę sumienia, jest niekonstytucyjny. Za niezgodny z konstytucją uznał również zapis o niemożności powołania się na klauzulę sumienia “w innych przypadkach niecierpiących zwłoki”.

Za zgodny z konstytucją uznano natomiast obowiązek powiadomienia przełożonego o skorzystaniu z klauzuli sumienia oraz uzasadnienia i odnotowania tego w dokumentacji medycznej.

 

Wniosek do TK o zbadanie zgodności tych przepisów z konstytucją złożyła Naczelna Rada Lekarska. Chodziło o stwierdzenie, że lekarz, który powołując się na klauzulę sumienia odmawia dokonania aborcji, ma obowiązek wskazać ciężarnej kobiecie “realne możliwości uzyskania tego świadczenia u innego lekarza lub w innym zakładzie opieki zdrowotnej (…)”.

Zdaniem NRL, nakłada to na lekarza “ciężar zagwarantowania ich uzyskania u innego lekarza lub w podmiocie leczniczym, co czyni iluzorycznym prawo do wolności sumienia”. Rada zakwestionowała także to, że lekarz ma obowiązek powiadomienia o swojej decyzji przełożonego oraz jej uzasadnienia i odnotowania w dokumentacji.

Uzasadniając złożenie wniosku do TK, prezes NRL dr Maciej Hamankiewicz wskazywał na dużą wagę problemu. „We wniosku wywodzimy, że przepisy ustawy w sposób niekonstytucyjny ograniczają wolność sumienia” – mówił prezes NRL.

Konieczność przeanalizowania tej kwestii zasugerowała w ub. roku także Rzecznik Praw Obywatelskich Irena Lipowicz.

Jej zdaniem, obecne przepisy prawa dotyczące klauzuli sumienia nie zadowalają ani lekarzy, ani pacjentów, i dlatego należy je zmienić. – Obecny stan prawny sprawia, że i pacjenci, i lekarze czują się zagrożeni – stwierdziła w czerwcu ub. roku prof. Irena Lipowicz. Poinformowała wówczas, że zwróci się w tej sprawie do ministra zdrowia, a jeśli to nie wystarczy, złoży wniosek do Trybunału Konstytucyjnego.

Rzecznik przypomniała też, że lekarze mają konstytucyjne prawo powoływania się na wolność sumienia i nie mogą być z tego powodu dyskryminowani.

 

Wniosek został złożony na kanwie sprawy prof. Bogdana Chazana, który został zwolniony z funkcji dyrektora Szpitala Świętej Rodziny w Warszawie za to, że odmówił kobiecie aborcji jej nieuleczalnie chorego dziecka powołując się na klauzulę sumienia i nie wskazał innego lekarza, który miałby to uczynić.

W lutym ub. roku Zespół Ekspertów KEP ds. Bioetycznych wydał stanowisko, w którym przypomniał, że wolność sumienia jest zasadą konstytucyjną i na tej podstawie istnieje możliwość wstrzymania się przez lekarza od działań niezgodnych z jego sumieniem.


lk / Warszawa

“Nie ideologizujmy i nie upolityczniajmy kwestii uchodźców”

O nieideologizowanie i nieupolitycznianie kwestii uchodźców zaapelował bp Krzysztof Zadarko podczas konferencji prasowej podsumowującej obrady biskupów w ramach 370. zebrania plenarnego Konferencji Episkopatu Polski. Najważniejsze wątki dwudniowego spotkania to duszpasterstwo młodzieży, ŚDM 2016 i problem uchodźców.

Polub nas na Facebooku!

Przewodniczący zespołu KEP ds. migracji, turystyki i pielgrzymek zauważył, że “sprawa uchodźców w Polsce jest przeżywana bardzo emocjonalnie, nieproporcjonalnie wobec skali zjawiska”. Podkreślił, że najważniejszą rzeczą jest teraz apel pod adresem największych przywódców światowych, “którzy są odpowiedzialni za to, co tam się stało, co się dzieje i co będzie się dziać”. Apel przede wszystkim o pokój i sprawiedliwość, która na terenach ogarniętych wojną jest niezbędna.

Drugie zagadnienie to odpowiedź Kościoła na zjawisko uchodźstwa, nie tylko w Polsce ale i w całej Europie. Bp Zadarko przyznał, że sytuacja związana z uchodźcami jest dynamiczna, a każdy tydzień przynosi nowe informacje na ten temat. Jednak, jak podkreślił, “jeśli chodzi o punkt wyjścia, o teologię podejścia do zjawiska, te punkty są niezmienne”.

Bp Zadarko wyjaśnił, dlaczego Kościół deklaruje otwartość na uchodźców. Pierwszy punkt to wezwanie, które, zdaniem biskupa, jest jedyną odpowiedzią, jaką możemy zareagować na zjawisko uchodźców. Są to słowa Jezusa Chrystusa z Ewangelii: “byłem przybyszem a przyjęliście mnie, byłem głodny a daliście mi jeść, byłem spragniony a daliście mi pić”. – I to jest fundamentalne, najważniejsze zagadnienie, dlaczego jesteśmy otwarci na uchodźców, kimkolwiek oni są, jakiejkolwiek religii i jakiegokolwiek pochodzenia – podkreślił.

Kolejnym zadaniem Kościoła jest roztropna analiza sytuacji. Biskup przyznał, że mamy do czynienia z gigantycznym rozmiarem uchodźstwa, które – jeśli chodzi o analizę zjawiska – w tym momencie nas przerasta. – Ale odpowiedź musi być jedna – chcemy pomagać w duchu solidarności i zaufania, w duchu odpowiedzialności, a to oznacza, że chcemy się włączyć w cały nurt, również europejski, pomocy uchodźcom – wyjaśnił bp Zadarko.

Jak podkreślił, Państwo musi mieć jakąś politykę migracyjną. – To jest zadanie przede wszystkim tych, którzy w samorządach są odpowiedzialni za przyjęcie uchodźców. A to, co jest właściwe Kościołowi to mobilizacja społeczna, świadome budzenie mentalności podejścia do uchodźcy jako naszego bliźniego, również otwarcie tych przestrzeni, które są możliwe do otwarcia – wyjaśnił.

W pierwszej kolejności chodzi o uchodźców ze Wschodu, głównie z Ukrainy. Druga grupa to uchodźcy, którzy dzielą się na dwie grupy – jedna grupa w ramach relokacji z obozów we Włoszech i w Grecji, druga grupa – głównie z Libanu. – Wobec ostatniego militarnego zaangażowania się Rosji możemy się spodziewać, że to będzie skutkowało gwałtowną nową falą uchodźców, i to będzie wyzwanie, które także nas będzie dotyczyło – powiedział bp Zadarko.

– My apelujemy do wszystkich o to, żeby pokój, bezpieczeństwo i sprawiedliwość były realizowane, apelujemy o to, żeby nie upolityczniać i nie ideologizować zjawiska uchodźców w Polsce, bo oni potrzebują przede wszystkim pomocy, życzliwości, dialogu i zaufania. Znaleźli się w sytuacji absolutnie granicznej – podkreślił.

Zdaniem biskupa Zadarki, stanęliśmy wobec niezwykłego wydarzenia, które w skutkach jest nieprzewidywalne. Dlatego, jak dodał, “mądre, spokojne rozważenie, co możemy dalej zrobić, wymaga koordynacji”. Zdaniem biskupa, na poziomie Unii Europejskiej powinna powstać instytucja, która odpowie, nie tylko logistycznie, ale także politycznie, jak sobie z tą sytuacją radzić.

Biskup wyjaśnił także, że nieuzasadnionym jest lęk przed islame czy wobec ideologicznie już sformułowanej islamizacji Europy. – Nawet nie wiemy co to znaczy, wiemy tylko, że to będzie coś makabrycznego, potwornego i wszyscy będą chcieli nas tutaj zniszczyć. Nie jestem tak naiwny, żebym bagatelizował obrazy, które do nas docierają, ale to nie może być podstawa do formułowania naszej reakcji, do zachowania wobec zjawiska uchodźców – podkreślił.

Zdaniem biskupa, bardzo dużą rolę mają do odegrania media: od nich w dużej mierze zależy, ile będzie na temat sytuacji uchodźców będzie prawdy i rozsądku, a ile medialnych emocji.


am / Warszawa