video-jav.net

Tak brzmi zwycięzca Festiwalu Chrześcijańskie Granie

Pochodzący z Żywca zespół LET HIM RUN – „Debiut Roku 2018” oraz laureat nagrody publiczności podczas niedawnego Festiwalu Chrześcijańskie Granie w Warszawie – rozpoczął pracę nad materiałem muzycznym. Oto jak brzmią.

Polub nas na Facebooku!

Zespół tworzy 5 artystów, w tym wokalistka Natalia Sołtysek. Grupa została założona w 2017 r. przez Marcina Pawełka (gitara, wokal), Rafała Hilbrychta (gitara basowa) i Dominika Cendrzaka (perkusja). 13 października 2017 r. zespół wydał swój premierowy singiel „Czekam”, który zdobył pierwsze miejsce w dwóch listach przebojów: w 310 notowaniu „Listy z mocą” i 167 notowaniu „Złotej dziesiątki Radia Warszawa”. Na początku 2018 r. do składu dołączyli: Natalia Sołtysek (wokal) i Mieszko Krzyś (gitara, wokal). Drugi singiel zespołu „W imię Twoje” ukazał się 23 marca 2018 r. i zdobył pierwsze miejsce w 335. notowaniu “Listy z mocą”.

Zdaniem artystów z zespołu, najważniejsza jest potrzeba dzielenia się osobistym doświadczeniem żywego Boga i Jego działania w życiu. Przyznali, że mają już pomysł na pierwszy, pełnowymiarowy album. Na płycie znaleźć się mają autorskie utwory oparte na słowie Bożym i „osobistym doświadczeniu Bożej wolności”.

Po zwycięstwie również w Debiutach festiwalu Chrześcijańskie Granie “Let Him Run”  prowadzi obecnie zbiórkę funduszy w serwisie crowdfundingowym Katolik Wspiera, na nagranie debiutanckiej płyty. 

„Cały proces produkcji albumu chcielibyśmy zrealizować w najlepszy możliwy sposób. I choć po ludzku jest to wymagające i trudne zadanie, to wiemy, że Bóg jest Bogiem rzeczy niemożliwych i kiedy błogosławi, to w pełni i bez granic” – wyjaśnili, zapraszając jednocześnie do współtworzenia projektu i prosząc o wsparcie finansowe.

Po pierwszym etapie, polegającym na tworzeniu, komponowaniu i dopracowywaniu aranżacji, muzycy przygotowują się do sesji nagraniowych w studio, postprodukcji, miksowania i masteringu oraz projektowania szaty graficznej.

ad, KAI

Uroczystość ogłoszenia biskupich nominacji w Krakowie

Ks. prałat Franciszek Ślusarczyk i ks. prof. Janusz Mastalski zostali mianowani na nowych biskupów pomocniczych archidiecezji krakowskiej. Komunikat Nuncjatury Apostolskiej odczytał abp Marek Jędraszewski.

Polub nas na Facebooku!

„Kończy się adwent Kościoła krakowskiego, oczekującego nowych biskupów pomocniczych” – powiedział abp Marek Jędraszewski, zanim odczytał komunikat Nuncjatury Apostolskiej w Polsce, ogłaszający nominacje papieża Franciszka.

Wśród obecnych w sali Okna Papieskiego byli kardynałowie Stanisław Dziwisz i Marian Jaworski, biskupi Jan Zając, Jan Szkodoń i Damian Muskus.

Metropolita krakowski podkreślał, że zważywszy na ogrom wyzwań duszpasterskich w archidiecezji, te nominacje są ważnym i radosnym wydarzeniem. Poinformował też, że uroczystości przyjęcia sakry biskupiej odbędą się 5 stycznia, w przeddzień święta Objawienia Pańskiego, kiedy to papież Jan Paweł II udzielał zazwyczaj święceń nowym biskupom. Wręczył również biskupom-nominatom krzyże pektoralne, które mają podkreślać szczególną łączność nowych biskupów z Krakowem i Janem Pawłem II. Jeden z nich pochodzi z Roku Jubileuszowego 2000, a drugi – z 25-lecia pontyfikatu polskiego papieża.

Podczas uroczystości zabrał głos także kard. Stanisław Dziwisz, który zwrócił uwagę na to, że biskupi pomocniczy w Krakowie mają wielkich poprzedników: św. Jana Pawła II, sługę Bożego Jana Pietraszko czy bp. Pelczara. Życzył nowym biskupom, by w swojej posłudze szli ich śladami.

„Chcemy Bogu dziękować za dar życia i powołania, a dziś w sposób szczególny za decyzję papieża Franciszka” – mówił biskup-nominat ks. Franciszek Ślusarczyk. Podkreślał, że nominacja jest wyrazem zaufania, jak i darem, który stanowi wezwanie do „jeszcze gorliwszej służby w Kościele krakowskim”. „Bardzo bym chciał, by to biskupie posługiwanie było przedłużeniem miłosiernych dłoni Jezusa” – dodał kustosz Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach.

Biskup-nominat ks. Janusz Mastalski prosił zgromadzonych, by podpowiadali mu, jakim ma być biskupem. „Chcę, aby nie było dystansu, żeby każdy mógł podejść, zapytać, porozmawiać, a także wskazać jakieś konkretne kierunki, w których powinienem iść w homiliach oraz w takich zwykłych rozmowach i działaniach. Aby mówili mi jakim mam być biskupem – podkreślił w rozmowie z dziennikarzami.

KAI/ad