Z KRAJU

Pierwszy raz w historii nie odbędzie się Piesza Pielgrzymka Góralska

Ojcowie paulini z podhalańskiej Bachledówki poinformowali, że w tym roku nie odbędzie się tradycyjna pielgrzymka górali na Jasną Górę. Zachęcają do duchowego pielgrzymowania.

Polub nas na Facebooku!

– W związku z licznymi zapytaniami, przypominamy jeszcze raz, iż tegoroczna pielgrzymka nie jest organizowana i w związku z tym, nie prowadzimy na nią żadnych zapisów. Sytuacja obecna nie jest od nas zależna, a decyzję o duchowej formie pielgrzymki podjęliśmy po szeregu konsultacji, odbytych ze służbami państwowymi, kościelnymi oraz z przewodnikami wszystkich grup – informują ojcowie paulini.

Trasę pielgrzymki podejmie jedynie jej kierownik i mała reprezentacja górali. – Bardzo prosimy o niepodejmowanie prób dołączania do tej skromnej grupy, gdyż może to spowodować duże komplikacje z anulowaniem pielgrzymki włącznie. Nie bylibyśmy w stanie zapewnić również tym osobom żadnej pomocy w sytuacji, kiedy takowej by potrzebowały – dodają paulini. Zachęcają także do śledzenia transmisji z pielglrzymki na swoim profilu na Facebooku i w TV Podhale. Hasłem tegorocznej pielgrzymki pątników z Podhala do Częstochowy będą słowa “Miłość nie wybiera”.

Paulini zaprosili na pielgrzymowanie duchowe. W dniach 23-31 lipca na Bachledówce, codziennie o godz. 17:30 odbędzie się nabożeństwo, a po nim Msza święta. Przypominają także, że istnieje możliwość wzięcia udziału w pielgrzymce autokarowej na Jasną Górę w dniu 31 lipca. Duchowe pielgrzymowanie organizują także inne parafie: w Nowym Targu – parafia NSPJ, w Rabce – parafia Marii Magdaleny i w Lipnicy Wielkiej.

To pierwsza taka sytuacja w historii pielgrzymki podhalańskiej. Pierwsza kompania z Podhala wyruszyła z Bachledówki 19 sierpnia 1982 r. w okresie stanu wojennego na 600-lecie Jasnej Góry. Od trzeciej pielgrzymki do grupy z Bachledówki dołączyła grupa z Nowego Targu, a w następnym roku Rabka. W 1991 r. w ramach jednej góralskiej pielgrzymki wyszli również Orawianie. Pielgrzymka Góralska przemierza ok. 240 km w ciągu 9 dni i odwiedza po drodze sanktuaria maryjne, m.in. w Ludźmierzu, Makowie Podhalańskim, Kalwarii Zebrzydowskiej, w Czernej, Płokach i Leśniowie.

 

os, KAI

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



“Zaprośmy do naszej łodzi Jezusa!” Ewangelizacja w Mikołajkach

Już po raz czwarty w Mikołajkach odbyło się spotkanie modlitewno-ewangelizacyjne w intencji wszystkich wypoczywających na terenie diecezji ełckiej, a szczególnie żeglarzy, którzy pływają po mazurskich jeziorach. Wydarzeniu organizowanemu pod hasłem: „Z Maryją na Jeziorach” przewodniczył bp Adrian Galbas SAC, biskup pomocniczy diecezji ełckiej.

Polub nas na Facebooku!

Bp Galbas zaprosił uczestników do refleksji nad fragmentem Słowa Bożego z ewangelii wg. św. Łukasza o powołaniu uczniów (Łk 5). Wskazując na puste sieci Piotra, mówił: „To jest straszna sytuacja, kiedy robisz to, co do ciebie należy i nie masz żadnych owoców – jest pustka. Można by wyodrębnić tu trzy grupy. Jedna grupa to byliby ci, którzy taką sytuację mają za sobą. Druga grupa, to ci, co mają ją przed sobą. A trzecia, to ci co mają ją teraz. Kryzys braku ryb, kryzys pustych sieci, kryzys braku owoców. To jest sytuacja, której nie unikniemy. Jakby ktoś myślał, że uniknie to byłby naiwny, albo nawet głupi” – mówił biskup.

Duchowny podkreślał, że trudną sytuację można przeżyć tak, by z takiego kryzysu wyjść silniejszym. „Kiedy mamy taką sytuację w życiu, gdy nam nie wyszło, albo kiedy nam nie wychodzi z naszymi relacjami, z naszymi sytuacjami zawodowymi, z naszym powołaniem, albo w ogóle z naszym życiem. Jest po prostu pusto. To stawiajmy pytanie – gdzie jest Jezus? Czy Jezus jest dzisiaj w łodzi mojego życia, w mojej sytuacji? Jaka jest moja relacja z Jezusem? Czy ja naprawdę wierzę, że to jest żywy Bóg, którego obchodzi moje życie wtedy, gdy sieci są pełne i wtedy, gdy są puste?” – pytał bp Galbas.

Biskup przekonywał, że Bogu zależy na każdym człowieku i na jego życiu i historii każdego z nas. “Kiedy się w takim momencie weźmie Jezusa do łodzi swojego życia, to najczęściej potem jest już taka przyjaźń, taka bliskość, taka relacja, że ona przetrwa wszystko. Bo jak przetrwała w sytuacji, gdy nie było nic, to też przetrwa wszystkie inne” – wyjaśniał duchowny.

Na przykładzie ewangelicznego działania Piotra i kontrastu najpierw pustych, a potem pełnych sieci, bp Galbas przypomniał uczestnikom, że Pan Jezus czasami proponuje nam rzeczy trudne w życiu, rzadko proponuje nam bardzo trudne, ale nigdy nie jest to za trudne.

“To co zaproponował Pan Jezus Piotrowi było bardzo trudne, ale nie było niemożliwe. Nic, co przeczytamy w Ewangelii nie jest niemożliwe do wykonania. Cokolwiek Pan Jezus proponuje każdemu z nas, jest do zrobienia, jest na nasze siły. Czasem trzeba ich zużyć więcej, ale jest na nasze siły” – tłumaczył biskup pomocniczy diecezji ełckiej.

Na zakończenie bp Adrian Galbas, SAC życzył, aby każdy, odbywając rejs swojego życia zapraszał do łodzi Pana Jezusa.

W tym roku, w związku z epidemią w ewangelizacyjny rejs „Z Maryją na Jeziora”, uczestnicy wypłynęli na statku „Gałczyński”. Do modlitwy różańcowej na wodzie dołączyły też prywatne, mniejsze jednostki pływające. Modlitwa różańcowa oraz pieśni ku czci Matki Bożej niosły się po Jeziorze Mikołajskim.

Oprawę muzyczną prowadziła grupa z parafii pw. NMP Matki Kościoła w Baranowie.

 

KAI

Fot. Diecezja ełcka /

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap