Z KRAJU

Noworodek w łódzkim oknie życia. Urszulanki nadały mu imię Edward

W nocy ze środy na czwartek w łódzkim oknie życia pozostawiono noworodka. Chłopiec był zawinięty w koc, wyglądał na zdrowego, a siostry urszulanki nadały mu imię Edward.

Polub nas na Facebooku!

O tym, że ktoś pozostawił dziecko około godz. 2:00 w nocy obwieścił alarm, informujący o otwarciu okna życia. Siostry urszulanki znalazły w nim chłopca zawiniętego w koc.

Chłopiec wyglądał na zdrowego, nie był wyziębiony. Ubrałyśmy go i ochrzciłyśmy +z wody+, nadając mu imię Edward – poinformowała siostra Anna, przełożona domu sióstr urszulanek w Łodzi.

Zgodnie z procedurami dziecko zostało następnie przewiezione do szpitala oraz sporządzono policyjny protokół.

To już trzecie dziecko, które trafiło do łódzkiego okna życia w domu zgromadzenia sióstr urszulanek przy ul. Obywatelskiej. W 2016 roku pozostawiono w nim dwie dziewczynki.

PRZECZYTAJ TEŻ: Dziecko w radomskim oknie życia. „Chłopczyk zaraz po porodzie”

Caritas Archidiecezji Łódzkiej utworzyła trzy okna życia: w Piotrkowie Trybunalskim, Łodzi i Pabianicach. Oprócz okien życia w Łodzi działa jeszcze okno nadziei w Centrum Medycznym im. L. Rydygiera, przy ul. Sterlinga 13.

 

 

Dzięki funkcjonującym w łódzkiej archidiecezji oknom uratowano życie 11 dzieci.

 

kh/PAP/Stacja7

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

“W blasku duchackiego krzyża”. Film na 800-lecie Zakonu Ducha Świętego w Polsce

Zgromadzenie Sióstr Kanoniczek Ducha Świętego de Saxia zakończyło Rok Jubileuszowy 800-lecia istnienia w Polsce. Z tej okazji powstał film, w którym siostry opowiadają o charyzmacie zgromadzenia i swoich codziennych zadaniach. Siostry duchaczki można spotkać w 15 klasztor w całej Polsce.

Polub nas na Facebooku!

Zakon Ducha Świętego, którego żeńską częścią jest zgromadzenie sióstr kanoniczek, powstał w XII wieku we Francji. Założył je bł. Gwidon z Montpelier. Około roku 1175 sprzedał on cały majątek otrzymany od rodziców i wybudował szpital w rodzinnym mieście. Z czasem duchacy i duchaczki pojawili się również w innych krajach, służąc chorym, ubogim i dzieciom. Do Polski przybyli w 1220 roku. Założyli szpital na terenie Prądnika.

W 1244 r. biskup Jan Prandota oddał im kościół św. Krzyża w Krakowie. W okolicy dzisiejszego placu św. Ducha zakonnicy urządzili szpital. Tam też powstało pierwsze „okno życia”.

Bracia i siostry składali dodatkowy, czwarty ślub miłosierdzia świadczonego bliźnim w potrzebie, przyjmowania ubogich i chorych, opieki nad porzuconymi dziećmi. Zgodnie z regułą zakonu duchacy i duchaczki szukali chorych i sierot na ulicach miast.

Na początku XIX wieku siostry zostały przeniesione do dawnego karmelitańskiego klasztoru przy ul. Szpitalnej. Zrujnowane zabudowania klasztorne i szpitalne na placu św. Ducha stały się przyczyną wieloletnich sporów. Przeciwko budowie w tym miejscu teatru protestował m.in. Jan Matejko. Mimo to budynki zostały wyburzone, a dalsza historia placu jest już związana z Teatrem im. Juliusza Słowackiego.

 

Nieść owoce Ducha Świętego

Być duchaczką kiedyś i być duchaczką dzisiaj, to słuchać Ducha Świętego i pozwolić Mu się prowadzić do drugiego człowieka z całym „zapasem” Jego owoców: miłości, pokoju, radości, cierpliwości, uprzejmości, dobroci, wspaniałomyślności, łaskawości, wierności, skromności, wstrzemięźliwości i czystości. Każda duchaczka nosi na swojej piersi krzyż o dwunastu rozgałęzieniach, które symbolizują tych dwanaście owoców – mówi s. Pia Kaczmarczyk CSS.

Jak wyznaje pracująca w krakowskim przedszkolu siostra, zachwycił ją i pociągnął do życia w zakonie Duch Święty. Jestem duchaczką od 12 lat i coraz mocniej doświadczam, jak On mnie prowadzi po drogach, po których nigdy bym się nie spodziewała, że będę chodzić – podkreśla zakonnica. Siostra Pia czuje się prowadzona „do setek ludzi poprzez Koronkę do Ducha Świętego i wspólnotę Przyjaciół Pocieszyciela, poprzez spotkania z dziećmi, rodzicami w przedszkolu, w różnych wspólnotach”.

ZOBACZ TEŻ: Dary Ducha Świętego. Bóg daje nam to, co najlepsze

Zgromadzenie Sióstr Kanoniczek Ducha Świętego de Saxia liczy obecnie 200 sióstr, które posługują w 15 klasztorach w Polsce oraz w Afryce, we Włoszech i na Ukrainie. Prowadzą m.in. placówki opiekuńczo-wychowawcze, zawodowe rodziny zastępcze, domy opieki i przedszkola. Posługują w szpitalach, hospicjum, chorym w domach prywatnych oraz dzieciom i młodzieży poprzez katechezę.

Natomiast na misjach w Afryce siostry prowadzą centra medyczne z oddziałami szpitalnymi, przychodniami, ambulatoriami i porodówkami, opiekują się sierotami wojennymi, ubogimi, organizują dożywianie dzieci i prowadzą edukację zawodową (krawiectwo, stolarstwo) i katechizują.

 

“W blasku duchackiego krzyża”

Duch Święty działa nieustannie i prowadzi nas drogami miłosierdzia – mówi we wstępie do filmu Matka Kazimiera Gołębiowska, przełożona generalna Zgromadzenia Sióstr Kanoniczek Ducha Świętego. Film pt. „W blasku duchackiego krzyża” to wspólny projekt Zgromadzenia Sióstr Kanoniczek Ducha Świętego de Saxia i Studia Telewizyjnego „Niedzieli”.

PRZECZYTAJ: Co daje Duch Święty?

 

KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap