Najwyższe węgierskie odznaczenie dla kard. Dziwisza

W niedzielę 24 stycznia kard. Stanisław Dziwisz otrzyma najwyższe węgierskie odznaczenie przyznawane obywatelom innego kraju - Wielki Krzyż Orderu Zasługi Węgier. Uroczystość odbędzie się w sanktuarium św. Jana Pawła II na Białych Morzach w Krakowie w ramach ekumenicznego nabożeństwa kończącego Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan

Odznaczenie wręczy minister Zoltán Balog, który w węgierskim rządzie kieruje Ministerstwem Zasobów Ludzkich i jednocześnie jest pastorem kalwińskim.

 

Wielki Krzyż Orderu Zasługi Węgier nadał kard. Dziwiszowi prezydent János Áder na wniosek premiera Viktora Orbána w “uznaniu doniosłej roli Księdza Kardynała w życiu Kościoła powszechnego oraz za jego wybitną działalność w umacnianiu więzi między Stolicą Apostolską a Węgrami, jak też za wyjątkowe zasługi w pielęgnowaniu pamięci świętego papieża Jana Pawła II”.

 

Order ma być również wyrazem wdzięczności Węgrów za zasługi kard. Dziwisza w umacnianiu zaufania oraz serdecznych i bliskich kontaktów między Polską a Węgrami, między Kościołami i wspólnotami w Polsce i na Węgrzech. Laudację wygłosi minister Balog.

 

Ministrowi rządu Orbána towarzyszyć będzie liczna delegacja z Węgier. Wśród nich m.in.: minister Miklós Soltész, sekretarz stanu, odpowiedzialny za kontakty z Kościołami, związkami wyznaniowymi, organizacjami narodowościowymi i społecznymi; ambasador Węgier w Warszawie, dr Iván Gyurcsík oraz konsul generalny w Krakowie dr Adrienne Körmendy.


ks. pc (KAI) / Kraków


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Show comments

Trąd – zapomniana, ale wciąż groźna choroba

Zamożne kraje dawno temu uwolniły się od trądu, zapomniały o tej strasznej chorobie, która jest nadal jest groźna tam, gdzie nie ma zorganizowanych struktur medycznych, a chorzy mogą liczyć co najwyżej na pomoc najodważniejszych misjonarzy - przypomina dr Kazimierz Szałata, prezes Fundacji Polskiej Raoula Follereau

Z inicjatywy tej fundacji 31 stycznia po raz 63. obchodzony będzie Światowy Dzień Trędowatych.

 

Z danych Światowej Organizacji Zdrowia oraz Fundacji Follereau wynika, że po latach, gdy trędowatych liczono w milionach, ich liczba spadła do poziomu kilkuset tysięcy. W 2013 r. wynosiła 215 tys. 656 zarejestrowanych osób, które zgłosiły się na leczenie, natomiast rok później było ich 213 tys. 899.

Najnowsze dane (2015 r.) dotyczą tylko pierwszego trymestru i wynoszą 175 tys. 554 odnotowanych w tym czasie nowych przypadków trądu.

 

W swoim corocznym apelu dr Kazimierz Szałata przypomina, że trąd jest jedną z najstarszych i najokrutniejszych chorób, jakie zna ludzkość. Jest symbolem nieszczęścia człowieka. Przez całe stulecia trędowaci byli traktowani jak ludzie umarli za życia i mogli liczyć co najwyżej na pomoc najodważniejszych misjonarzy.

 

W latach 40. ubiegłego wieku sługa Boży Raoul Follereau wraz z siostrą Eugenią Ravasio ze zgromadzenia Matki Bożej od Apostołów postanowili zmienić ich los, doskonale zdając sobie przy tym sprawę z wagi przedsięwzięcia. Chodziło bowiem wówczas o miliony nieuleczalnie chorych żyjących w urągającej ludzkiej godności nędzy, w odosobnieniu i zapomnieniu.

 

Ale ci wielcy apostołowie miłosierdzia doskonale wiedzieli, że nawet beznadziejnie chorym ludziom trzeba stworzyć warunki do godnego życia, trzeba ich pielęgnować a przede wszystkim kochać ich i być z nimi, jak czynił to polski jezuita bł. o. Jan Beyzym na Madagaskarze, św. Damian de Veuster na wyspie Molokai na Hawajach czy dr Wanda Błeńska w Ugandzie. “Ich zaangażowanie i ciężka praca przyniosła owoce” – zauważa dr Szałata.

 

Dziś trąd jest uleczalny, a trędowaci leczeni są w rozsianych po całym świecie ośrodkach opiekuńczo-medycznych. W ciągu ostatnich 30 lat ponad 16 mln chorych odzyskało zdrowie, choć znaczna część z nich została trwale okaleczona i wymagać będzie do końca życia specjalistycznej opieki.

 

Niestety, w najbiedniejszych krajach świata trąd stanowi nadal poważne zagrożenie – podkreśla w apelu prezes Fundacji Raoula Follereau. Każdego roku Światowa Organizacja Zdrowia odnotowuje blisko ćwierć miliona nowych przypadków tej przewlekłej choroby zakaźnej. Bardzo często jest to trąd w zaawansowanym stadium. Oznacza to, że przez lata chorzy pozostawali bez opieki i zarażali swoje otoczenie, nie figurując w żadnych statystykach.

 

Działająca w ramach Ruchu Follereau Międzynarodowa Komisja Medyczna wyznaczyła na najbliższe lata trzy priorytety: intensywna diagnostyka w terenie, szybko zastosowana terapia farmakologiczna (PCT) zapobiegająca trwałym okaleczeniom oraz rehabilitacja i walka ze społecznym wykluczeniem chorych.

 

W przekonaniu dr. Szałaty, Światowy Dzień Trędowatych, obchodzony z inicjatywy Raoula Follereau, jest okazją do przypomnienia mieszkańcom zamożnych krajów o zapomnianej chorobie i zapomnianych chorych, którym od stuleci służą misjonarze.

“To także okazja do wsparcia ich heroicznej pracy modlitwą i ofiarą, pamiętając, że trąd występuje w najbiedniejszych regionach świata, gdzie często nie ma żadnych struktur medycznych, gdzie brakuje środków na zakup podstawowych leków czy opatrunków” – przypomina autor apelu.

 

W ostatnią niedzielę stycznia w krajach misyjnych odprawiane są specjalne nabożeństwa dziękczynne i organizowane festyny dla trędowatych, a przed kościołami na całym świecie zbierane są pieniądze. Dzięki Międzynarodowej Unii Stowarzyszeń Raoula Follereau, której częścią jest Fundacja Polska, pomoc trafia tam, gdzie są największe potrzeby.

Na zakończenie apelu o wsparcie licznych dzieł realizowanych na rzecz trędowatych dr Kazimierz Szałata dziękuje za pomoc, jaka od lat płynie z Polski do ośrodków misyjnych na całym świecie.

 

Ofiary na rzecz trędowatych można przekazać na konto:

Fundacja Polska Raoula Follereau
87 1240 1082 1111 0000 0387 2932 z tytułem wpłaty: „trąd”

Więcej informacji na stronie www.follereau.org


lk / Warszawa


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Show comments