Kard. Nycz zaprosił parlamentarzystów na beatyfikację Prymasa

To będzie nie tylko religijna ale i patriotyczna uroczystość - mówił kard. Kazimierz Nycz do parlamentarzystów zapraszając ich na czerwcową beatyfikację kard. Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Metropolita warszawski wziął udział w spotkaniu opłatkowym w Senacie.

Polub nas na Facebooku!

– Zbliżające się święta Bożego Narodzenia mają w sobie tajemniczą, niesamowitą moc. Są naprawdę wyjątkowe. Chcielibyśmy być razem, mamy w sercu miłość, chcemy ze sobą być, przebaczamy sobie wiele zaległych spraw. Jesteśmy w miejscu, które jest miejscem sporu. Różnimy się między sobą, także światopoglądowo. Ale to, co nas łączy, to jeden cel: dobro naszej ojczyzny, każdego z obywateli – powiedziała marszałek Sejmu Elżbieta Witek, dziękując zebranym za przybycie.

Wskazała, że święta Bożego Narodzenia “niosą ze sobą miłość, pokój, radość, wyczekiwanie na coś dobrego, co ma nastąpić”. “Wierzę w to głęboko, że mimo różnic nas dzielących, razem wspólnie możemy zrobić bardzo wiele dla naszego kraju i naszych obywateli” – dodała, zachęcając, by przy wigilijnym stole być razem. „Dbajmy o te wartości, z których wyrosła Polska, o wartości chrześcijańskie, bo na tym budowaliśmy naszą kulturę i naszą cywilizację” – stwierdziła, podkreślając, że typowo polski zwyczaj dzielenia się opłatkiem jest piękną tradycją, kiedy „jesteśmy lepsi dla siebie, milsi, częściej się uśmiechamy”. “Oby ta miłość, którą ze sobą przynosi narodzone Dzieciątko, nam towarzyszyła, i żebyśmy potrafili się nią dzielić” – zakończyła życzenia marszałek Witek.

– Wymiar radosnych świąt i wymiar adwentu, czyli radosnego oczekiwania na narodziny naszego Zbawiciela, to najlepszy czas, aby rozważyć nie tylko tę warstwę świąt, które żyją w naszej rzeczywistości, ale również tę żyjącą w naszej sferze duchowej, bo tylko wtedy one są kompletne – powiedział marszałek Senatu Tomasz Grodzki. “Prowadzimy spory, czasem ostre, ale w tych dniach warto odpowiedzieć sobie na pytanie, czy zawsze te spory są dla dobra naszej najjaśniejszej Rzeczpospolitej, czy czasami nie zapędzamy się za daleko, czy podziały, które się tworzą, nie są zbyt głębokie. Jesteśmy jednym, wspaniałym narodem, który łączy piękna tradycja, piękna historia i piękne obyczaje. Nie ma lepszego okresu niż okres świąt i okres przedświąteczny, żebyśmy mieli czas się zastanowić, i je rozważyć” – dodał.

Duszpasterz parlamentarzystów ks. Piotr Burgoński odczytał fragment ewangelii św. Łukasza, po czym zabrał głos metropolita warszawski.

Kard. Kazimierz Nycz, przywołując list apostolski papieża Franciszka o żłóbku betlejemskim, powiedział, że ojciec święty nazywając żłóbek żywą ewangelią i miejscem ewangelizacji, zaprasza do pielęgnowania tego zwyczaju wszystkich ludzi dobrej woli. „W imię tego tu jesteśmy, od wielu lat takie przedświąteczne spotkanie odbywa się również w parlamencie. To piękny wraz owej tradycji pielęgnowania żłóbka, o której mówi papież Franciszek” – stwierdził hierarcha.

Z racji zbliżającej się beatyfikacji sługi Bożego prymasa Stefana Wyszyńskiego, przywołał jego postać i nauczanie. Wskazał, że Prymas Tysiąclecia jest człowiekiem, który pokazuje, jak przy żłóbku mogą się zmieścić wszyscy. „On był wykształcony w nauce społecznej Kościoła, znał zasadę autonomii i współpracy państwa i Kościoła. Troszczył się i był głosem zastępczym dla wszystkich, którzy w tamtym czasie głosu nie mieli, nawet nie mogli wyjść na ulicę, by się wyrazić, bo kończyło się tak, jak w 1956 czy 1970 roku” – powiedział kardynał.

– Był człowiekiem Kościoła i ojczyzny. O jedno i drugie się troszczył we właściwej kolejności. Był tym człowiekiem, który jak Mojżesz na górze Nebo zobaczył Jerycho i Ziemie Obiecaną i nie dane mu było do niej wejść, ponieważ umarł w roku 1981, na osiem lat przed odzyskaniem wolności. Jest przykładem człowieka, który potrafił łączyć miłość Boga, ojczyzny i Kościoła, i robił to w sposób spójny, konsekwentny – mówił kard. Nycz.

Metropolita warszawski zaprosił wszystkich na beatyfikację kard. Wyszyńskiego, podkreślając, że będzie to nie tylko religijna ale i patriotyczna uroczystość.

– Życzę państwu na te święta i w pracy i w parlamencie i w rodzinach, Bożego pokoju który przynoszą te święta, opadnięcia wszystkich chmur i mgieł zasłaniających słońce, żeby w tym nowym świetle Bożego Narodzenia zobaczyć swoje życie i wytrwać w tym przez miesiące i tygodnie nowego 2020 roku – powiedział kard. Nycz, po czym pobłogosławił opłatki.

Podczas spotkania tradycyjne kolędy i pastorałki śpiewał Warszawski Chór Chłopięcy przy Uniwersytecie Muzycznym im. Fryderyka Chopina. Wydarzenie odbyło się w holu na parterze Sejmu.

KAI, ad/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



“Ich życiowy Adwent dobiegł już końca”

Choć w bardzo tragicznych okolicznościach - ich Adwent, ich czas oczekiwania już się zakończył - powiedział bp Piotr Greger w homilii w czasie Mszy św. pogrzebowej rodziny Kaimów ze Szczyrku, którzy zginęli w wybuchu gazu 4 grudnia.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Uroczystość zgromadziła w kościele i pod kościołem Piotra i Pawła w Szczyrku nieprzebrane tłumy mieszkańców miasta i okolicznych górali, którzy chcieli pożegnać tragicznie zmarłych sąsiadów. Wokół ośmiu urn z prochami Józefa, Jolanty, Wojciecha, Anny oraz Szymonka, Michalinki, Marcelinki i Stasia ustawiono prawdziwe morze białych kwiatów i wieńców. Białe róże miały też ze sobą licznie przybyłe na uroczystość dzieci – koledzy i koleżanki zmarłych.

W jednym z wieńców przyniesionych przez górali umieszczono narty, w innym misie, jajka niespodzianki i zabawki. Zmarli byli wielkimi promotorami narciarstwa, prowadzili w mieście stok i szkółkę. Ocalała z katastrofy pani Katarzyna, która straciła jedynego syna w tragedii, umieściła w swoim wieńcu dla niego piłkę.

 

Ceremonia Pogrzebowa w Szczyrku rodziny Kaimów

Szczyrk żegna rodzinę Kaimów. Transmisja. https://silesia24.pl/wiadomosci/szczegoly/ceremonia-pogrzebowa-w-szczyrku-na-zywo-6952

Opublikowany przez Silesia24.pl Czwartek, 19 grudnia 2019

 

Hołd ofiarom złożyli też strażacy – ci sami, którzy niestrudzenie pracowali ponad dobę z gruzowisku domu Kaimów wierząc, że znajdą tam jeszcze kogoś żywego. To oni w procesji nieśli i ustawili urny z ciałami Zmarłych przed ołtarzem głównym kościoła.

 

W obliczu tak wielkiej tragedii pojawia się w naszych głowach wiele pytań, a wszystkie zaczynają się od słowa “Dlaczego?” Jako ludzie nie widzimy w tym wydarzeniu żadnego sensu, ale gromadzimy się tutaj nie po to, by te pytania zadawać, ale by dopuścić do głosu Tego, który nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych!

– powiedział biskup Greger w homilii.

Zauważył, że do dzisiejszej uroczystości zostały wybrane dokładnie te same czytania, które Kościół czytał w liturgii 4 grudnia – w dniu tragedii rodziny Kaimów.

– To były słowa skierowane do nich w ostatnim dniu ich życia – powiedział rozpoczynając cytat z pierwszego czytania:

“Zedrze on na tej górze zasłonę, zapuszczoną na twarz wszystkich ludów, i całun, który okrywał wszystkie narody; raz na zawsze zniszczy śmierć. Wtedy Pan Bóg otrze łzy z każdego oblicza, zdejmie hańbę ze swego ludu na całej ziemi, bo Pan przyrzekł. I powiedzą w owym dniu: oto nasz Bóg, Ten, któremu zaufaliśmy, że nas wybawi”
Mamy nadzieję, że oni już to widzą. Że dla nich wszystko jest już jasne i klarowne. Że oni teraz się cieszą i radują, choć my się smucimy. Bo dla nich to już rzeczywistość, ale dla nas dopiero krótsza lub dłuższa perspektywa. 

I dodał:

 

Ich życiowy Adwent dobiegł już końca. Ale wierzymy, że nadejdzie taki dzień, kiedy spotkamy się z nimi tam, gdzie nie ma śmierci, ale jest pełnia życia

– zakończył biskup.

 

 

Po Mszy św. pogrzebowej urny z ciałami Zmarłych zostały przeniesione w procesji na miejscowy cmentarz parafialny. Odprowadzały ich tysiące mieszkańców.

 

W wybuchu gazu, do którego doszło 4 grudnia przy ul. Leszczynowej w Szczyrku zginęła 8-osobowa rodzina Kaimów. Dziadkowie: Józef i Jolanta, dzieci: Wojciech i Anna oraz czworo wnuków. Najmłodszy chłopiec miał zaledwie 3 latka. Z mieszkańców ocalała jedynie pani Katarzyna, która nie zdążyła jeszcze wrócić z pracy. Otoczmy ją i wszystkich dotkniętych tą tragedią szczególną modlitwą.

 

Panie, wysłuchaj łaskawie naszych modlitw za dusze sług i służebnic Twoich, za które się modlimy prosząc, abyś je przyjął do społeczności swoich Świętych. Amen.

 

ad/Stacja7

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >
Copy link
Powered by Social Snap