Nasze projekty

Kapłan o osobach nietrzeźwych za kierownicą: wiozą śmierć

"Nie może być tak, że nietrzeźwy wsiada za kierownicę a rodzina mu mówi: "tylko uważaj na policję". To jest po prostu współuczestnictwo w przyszłym być może nawet zabójstwie" - mówi ks. Marian Midura, krajowy duszpasterz kierowców. W rozmowie z KAI skomentował rządowe zapowiedzi o zaostrzeniu kar dla kierowców pod wpływem alkoholu.

Courtney Corlew/ Unplash

Podniesienie kwoty najwyższego mandatu (obecnie 500 zł); zwiększenie kar za zdjęcia z fotoradarów, tak, aby kierowcy, którzy łamią ograniczenia prędkości nie mogli łatwo uniknąć odpowiedzialności – to zmiany, które mogą znaleźć się w nowych przepisach o karach dla kierowców nie przestrzegających prawa na drodze. Ich projekt przygotowuje Ministerstwo Infrastruktury, które chce również powiązać stawkę OC z mandatami, które otrzymał kierowca.

Nietrzeźwy kierowca otrzyma wyższą karę. Co może się zmienić w przepisach?

Jest też pomysł ostrzejszych kar dla pijanych kierowców. Być może oprócz zwiększonej odpowiedzialności karnej, możliwa będzie konfiskata auta sprawcy oraz wprowadzenie obowiązku płacenia alimentów osobom, które pozostały przy życiu, członkom rodziny i osobom poszkodowanym – zapowiedział premier Mateusz Morawiecki.

To ostatnie rozwiązanie jest pokłosiem niedawnego tragicznego wypadku w Stalowej Woli, w którym pijany kierowca doprowadził do śmierci młodych rodziców. Osierocili oni troje dzieci. Zdaniem ks. Midury, ostatnie przestępstwa drogowe z udziałem nietrzeźwych wymagają dosadnego komentarza, że „pijani kierowcy wiozą śmierć”.

Reklama
Reklama

„To nie jest tylko kwestia kierowcy. Od tego zależy ludzkie życie”

Jak podkreślił, ważne, aby uświadamiać społeczeństwo o zagrożeniach związanych z siadania za kółkiem po spożyciu alkoholu. Ten problem dotyka całe rodziny, które zostają ofiarami pijanych kierowców, ale też często nie powstrzymują ich przed wyruszeniem w drogę po spożyciu alkoholu.

To nie jest tylko kwestia kierowcy, który będzie odpowiadać za swoje czyny. Jeden z policjantów opowiedział mi ostatnio historię zatrzymania nietrzeźwego mężczyzny, obok którego w aucie siedziała żona i troje dzieci, bez zapiętych pasów i fotelików. W takich sytuacjach powinna zadziałać odpowiedzialność, bo przecież ktoś widział, że ta rodzina wyruszała w drogę i nie zareagował. Od tego może zależeć ludzkie życie – tłumaczy w rozmowie z KAI ks. Midura.

Nie może być tak, że nietrzeźwy wsiada za kierownicę a rodzina mu mówi: „tylko uważaj na policję”. To jest po prostu współuczestnictwo w przyszłym być może nawet zabójstwie – dodaje krajowy duszpasterz kierowców.

Reklama
Reklama

Co może powstrzymać przez jazdą pod wpływem alkoholu?

Zdaniem duszpasterza, w powstrzymywaniu Polaków przed jazdą po pijanemu potrzebne są konkretne, wyższe kary. Taki kierowca dobrze wie, jaka kara może go spotkać m.in. z mediów. Jeśli ta kara będzie większa, to jego rodzina może powstrzyma go przed prowadzeniem auta. Powie: „nie jedź, bo zabiorą ci samochód”, „będzie płacił alimenty na dzieci” – to też jest narzędzie, które zabierze nam z drogi tych potencjalnych morderców. Ale nie trzeba tylko o tym mówić. Trzeba to zdecydowanie wprowadzić – dodał.

Kapłan zgodził się ze słowami premiera, że jazda pod wpływem alkoholu to potencjalne morderstwo, a planowane zmiany w prawie nie będą dotyczyć osób, które jeżdżą na trzeźwo. 99 proc. osób nie będzie miało z tym kłopotów, tylko ci, którzy wybierają jazdę po alkoholu – zaznacza.

Dekalog kierowcy. Jakie są jego zasady?

Krajowe Duszpasterstwo Kierowców z okazji Tygodnia św. Krzysztofa (w tym roku 18-25 lipca) przypomina o tzw. Dekalogu Kierowcy. Wśród jego zasad są m.in. wskazania:

Reklama
  • Nie będziesz egoistą na drodze
  • Nie będziesz ostry w słowach, czynach i gestach wobec innych ludzi
  • Szanuj pieszych
  • Nie zabijaj – bądź trzeźwy; Zapnij pasy – będziesz bezpieczny
  • Pomagaj potrzebującym na drodze; szanuj pracę naszej policji.

Nie tylko apelujemy, ale i przypominamy, że zagrożenie życia i zdrowia, powodowane przez stan nietrzeźwości i siadanie za kierownicą to łamanie piątego przykazania Dekalogu „Nie zabijaj”. Już w latach 50. papież Jan XXIII powiedział, że przykazanie to odnosi się także do kierowców: „Każdy, kto nie stosuje się do przepisów drogowych, gwałci prawo Boskie, które zakazuje samobójstw i zabijania – przypomniał ks. Midura.

kh/KAI/Stacja7

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę