Uwielbiana przez Polaków Joanna Kołaczkowska zmarła w wieku 59 lat po walce z chorobą nowotworową. Ksiądz zaprzyjaźniony z artystką ujawnił, że zmarła zostawiła po sobie wyjątkową pamiątkę.

Joanna Kołaczkowska zmarła w nocy z 16 na 17 lipca w wieku 59 lat po trudnej walce z chorobą nowotworową. „Walczyła dzielnie, z godnością, z nadzieją. My razem z Nią. Wyczerpaliśmy niestety wszystkie dostępne formy leczenia. Wierzyliśmy w cud. Cud nie nastąpił” – poinformował kabaret Hrabi.
ZOBACZ: Nie żyje Joanna Kołaczkowska. „Walczyła dzielnie, z godnością, z nadzieją…”
„Dziękujemy Ci, Asiu. Za śmiech, za wzruszenie, za piękno i dobro, które nosiłaś w sobie i dawałaś światu. Za dobro. Zostajesz z nami – w każdym wspomnieniu, w każdym wersie, w każdej ciszy, która dziś boli bardziej niż kiedykolwiek. Wierzymy, że gdziekolwiek teraz jesteś – roześmiana, jasna, wolna – niesiesz innym swój śmiech, tak jak nam niosłaś nadzieję i radość, nawet w najciemniejsze dni” – podkreślili członkowie kabaretu Hrabi.
Wyjątkowa pamiątka po Joannie Kołaczkowskiej. „Widzieliście ją na początku tej Mszy”
W kościele franciszkanów przy ul. Senatorskiej w Warszawie w niedzielę odprawiono mszę świętą w intencji Joanny Kołaczkowskiej. Eucharystii przewodniczył zaprzyjaźniony ze zmarłą artystką o. Lech Dorobczyński, proboszcz parafii, a na plakatach zapowiadających mszę znalazł się napis „Dziękując za życie”, podkreślający wdzięczność za życie Joanny Kołaczkowskiej.
„Kochani nasi! Przed nami trudna chwila pogrzebu Asi. Zanim nadejdzie, już chcemy podziękować Bogu za Jej życie” – poinformowano też w mediach społecznościowych parafii św. Antoniego w Warszawie.
Przeczytaj również
W homilii o. Lech Dorobczyński powiedział, że Joanna Kołaczkowska zostawiła w kościele wyjątkową „pamiątkę po sobie”. Nie będę mówił o prywacie, ale Aśka też zostawiła tutaj pamiątkę po sobie. Widzieliście ją na początku tej Mszy Świętej, kiedy błogosławiłem wszystkich Najświętszym Sakramentem – mówił, cytowany przez „Fakt”.
W zeszłym roku obchodziliśmy jubileusz 800-lecia Stygmatów Świętego Franciszka. Święty Franciszek jest patronem aktorów, stąd środowisko aktorskie ufundowało Monstrancję i Aśka była jedną z pierwszych osób, które odpowiedziały na zaproszenie do włączenia się w tę inicjatywę – wyjaśnił.
W kościele wierni trzymali też obrazki z informacją o mszach świętych gregoriańskich, które będą sprawowane w intencji Joanny Kołaczkowskiej od września do października.
fakt.pl, kh/Stacja7










