video-jav.net

Jan Paweł II o Solidarności: “Nie ma solidarności bez miłości”

"Słyszałem wtedy w Gdańsku od was «Nie ma wolności bez solidarności». Dzisiaj trzeba powiedzieć: «nie ma solidarności bez miłości»" - tak podczas spotkania w Sopocie w 1999 roku Jan Paweł II uzupełnił hasło Solidarności wznoszone w latach 80-ych

Polub nas na Facebooku!

Podczas spotkania w Sopocie w 1999 roku Papież powiedział: „Słyszałem wtedy w Gdańsku od was «Nie ma wolności bez solidarności». Dzisiaj trzeba powiedzieć: «nie ma solidarności bez miłości»” — podkreślił. — Więcej: nie ma szczęścia, nie ma przyszłości człowieka i narodu bez miłości, (…) która przebacza, choć nie zapomina, jest wrażliwa na niedolę innych, nie szuka swego, ale pragnie dobra dla drugich; miłości, która służy, zapomina o sobie i gotowa jest do wspaniałomyślnego dawania”.

Jan Paweł II o Solidarności:

— „Dorobek «Solidarności» należy do naszego dziedzictwa narodowego i nie wolno nam tego nigdy zatrzeć w naszej pamięci”. Ojciec Święty przypomniał najważniejsze wydarzenia z dziejów Polski, związane z Trójmiastem i Wybrzeżem Gdańskim: męczeństwo św. Wojciecha, wybuch II wojny światowej i cierpienia i śmierć tysięcy ludzi oraz narodziny „Solidarności” i jej wpływ na wydarzenia ostatnich lat nie tylko w Polsce, ale w całej Europie.

Przypomniawszy, że w Gdańsku przed dziewiętnastu laty narodziła się «Solidarność», Papież podkreślił, że „było to przełomowe wydarzenie w historii naszego narodu i w dziejach Europy”. „«Solidarność» otworzyła bramy wolności w krajach zniewolonych systemem totalitarnym, zburzyła mur berliński i przyczyniła się do zjednoczenia Europy rozdzielonej od czasów drugiej wojny światowej” — powiedział Ojciec Święty. Zaznaczył, że „nie wolno nam tego nigdy zatrzeć w naszej pamięci”, gdyż wydarzenie to „należy do naszego dziedzictwa narodowego”.

Na zakończenie homilii, przerywanej wielokrotnie burzliwymi oklaskami, Jan Paweł II wezwał, aby „ludzie trzeciego tysiąclecia podejmowali misję przekazaną kiedyś, przed tysiącem lat, przez świętego Wojciecha i niech ją z kolei przekazują coraz to nowym pokoleniom. Oto ziarno pszeniczne, które padło w ziemię, w tę ziemię i przyniosło owoc stokrotny”.


© KAI

Kraków: znamy cud beatyfikacyjny Klary Szczęsnej

Uzdrowienie dwunastoletniego chłopca po poważnym wypadku samochodowym z 2001 roku uznano za cud do beatyfikacji Klary Szczęsnej. Współzałożycielka Zgromadzenia Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego zostanie wyniesiona na ołtarze 27 września w Krakowie.

Polub nas na Facebooku!

Dwunastoletni Michał 11 marca 2001 roku został potrącony przez samochód. Chłopiec doznał poważnego urazu mózgu, był sparaliżowany i zapadł w śpiączkę. Lekarze nie dawali szans na przeżycie.

„Poinformował mnie ktoś ze szkoły, że Michał jest w szpitalu, że miał wypadek, że jest to poważna, a nawet beznadziejna sprawa” – wspomina s. Liliana, ówczesna katechetka chłopca. Sercanka poprosiła siostry ze swojego zgromadzenia o modlitwę za przyczyną Matki Klary. „Ona zawsze była mi bardzo bliska, nieraz zwracałam się do niej w różnych moich sprawach osobistych i kilkakrotnie doświadczyłam jej wstawiennictwa w różnych intencjach” – przyznaje.

Gdy Michał przebywał w szpitalu, wspólnota sióstr sercanek z Domu Generalnego w Krakowie modliła się o dar jego życia i powrotu do zdrowia, wzywając wstawiennictwa sł. Bożej Matki Klary. „Kiedy dowiedziałam się o wypadku przekazałam również mamie Michała obrazek z nowenną, informując ją jednocześnie, że podjęłyśmy z siostrami modlitwę i jeśli chce to może się do tej modlitwy przyłączyć. W klasie Michała również odmawialiśmy tę modlitwę prosząc o jego powrót do zdrowia” – relacjonuje siostra.

Od 11 marca do 6 kwietnia Michał przebywał na Oddziale Intensywnej Terapii Dziecięcego Szpitala Klinicznego Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie-Prokocimiu. „Pamiętam, że któregoś dnia, w trakcie trwania nowenny, nastąpił przełom. Dowiedziałam się, że nagle Michał zaczął jakby wracać do zdrowia. Bardzo się tym faktem ucieszyłam, ale nie podejrzewałam jeszcze wtedy, że to cud” – wspomina s. Liliana.

Kiedy chłopiec opuścił szpital i na nowo podjął naukę w szkole, rozpoczęto wstępne starania o uzyskanie dokumentacji medycznej, obejmującej okres jego pobytu w szpitalu. 4 listopada 2001 roku w krakowskim kościele sióstr sercanek została odprawiona dziękczynna Msza św. „za otrzymaną łaskę zdrowia za przyczyną służebnicy Bożej Matki Klary z prośbą o dalsze jej wstawiennictwo i błogosławieństwo Bożego Serca dla Michała”.

Pod koniec maja 2003 roku rozpoczęto przygotowania do zebrania pełnej dokumentacji dotyczącej uzdrowienia przypisywanego wstawiennictwu Klary Szczęsnej. W 2003 roku mama Michała złożyła pisemne podziękowanie za ocalenie życia i łaskę zdrowia, jaką otrzymał jej syn za przyczyną Matki Klary. Na prośbę sióstr sercanek dwaj lekarze, pod których opieką medyczną Michał przebywał w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym, wydali swoje opinie dotyczące jego stanu chorobowego i przebiegu leczenia.

15 kwietnia 2004 roku kard. Franciszek Macharski, ówczesny metropolita krakowski otworzył kanoniczne dochodzenie, mające na celu zbadanie nadzwyczajnego uzdrowienia przypisywanego wstawiennictwu sł. Bożej Matki Klary Szczęsnej. 20 marca 2007 roku proces zakończono a dokumentację przekazano do Kongregacji do Spraw Świętych w Rzymie. 5 czerwca 2015 roku papież Franciszek promulgował dekret o cudzie przypisywanym wstawiennictwu czcigodnej sł. Bożej Klarze Szczęsnej.

Michał ukończył gimnazjum i liceum, zdał maturę i podjął studia, które ukończył dyplomem inżyniera. Klarę Szczęsną poznał na lekcjach religii prowadzonych przez s. Lilianę. „Dziś na pewno jest bliską osobą, której – wydaje mi się – zawdzięczam życie, że ona tam u góry wyprosiła mój powrót do zdrowia. Ja osobiście z wypadku nic nie pamiętam, nie pamiętam co się ze mną działo. Jedynie to, co moja mama mówiła, że było ciężko, bardzo ciężko, ale sami lekarze byli w szoku, że ja się pozbierałem. Normalnie zdrowy człowiek – mówi cudownie uzdrowiony i zapewnia o obecności na uroczystościach beatyfikacyjnych. – Jeśli to wszystko wydarzyło się za jej wstawiennictwem, też powinienem być, jestem jej wdzięczny i powinienem też coś z siebie dać, żeby też się pojawić i nawet swoją obecnością na beatyfikacji ją uhonorować” – mówi Michał.

Czcigodna służebnica Boża Klara Ludwika Szczęsna (1863-1916), współzałożycielka Zgromadzenia Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego (sióstr sercanek) zostanie wyniesiona do chwały ołtarzy w czasie Mszy św. beatyfikacyjnej w niedzielę 27 września w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie o godz. 10.30. Aktu beatyfikacji dokona legat papieski kard. Angelo Amato, Prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.


pra / Kraków