video-jav.net
FILM

“Historia Roja” w kinach od 4 marca

Film o Mieczysławie Dziemieszkiewiczu ps. "Rój" wejdzie na ekrany kin po 5 latach od rozpoczęcia zdjęć. To pierwszy w Polsce film fabularny o Żołnierzach Wyklętych.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Tytułowy “Rój” to starszy sierżant Mieczysław Dziemieszkiewicz – dwudziestoletni działacz polskiego antykomunistycznego podziemia, żołnierz Narodowego Zjednoczenia Wojskowego i Narodowych Sił Zbrojnych, dowódca oddziału partyzanckiego.Wiosną 1945 roku “Rój” stracił starszego brata, dowódcę oddziału Narodowych Sił Zbrojnych na Mazowszu, zamordowanego przez żołnierzy sowieckich. Wrócił w rodzinne strony i przez kolejnych 6 lat kontynuował walkę o wolną Polskę z sowieckim okupantem, siejąc postrach wśród funkcjonariuszy UB i kolaborantów. Zginął w obławie zorganizowanej przez  KBW, UB i LWP. Miał zaledwie 26 lat.

 

HistoriaRoja_23

Kadr z filmu “Historia Roja”

 

„Historia Roja” jest pierwszym w historii polskiej kinematografii filmem poświęconym Żołnierzom Narodowych Sił Zbrojnych. W rolę główną wcielił się debiutujący na wielkim ekranie Krzysztof “Zalef” Zalewski – utalentowany muzyk i wokalista. Zdjęcia do filmu rozpoczęto ponad 5 lat temu, jednak dopiero teraz udało się go zrealizować w całości. Naciski, cenzura, blokowanie środków na zakończenie produkcji a ostatnio żądanie zwrotu pieniędzy, to tylko niektóre trudności, z którymi musiał zmierzyć się reżyser, Jerzy Zalewski. W końcu doszedł do wniosku, że jedyną możliwością zebrania pieniędzy na dokończenie filmu jest zaangażowanie w to jego odbiorców. Tak narodził się pomysł przeprowadzenia ogólnopolskiej akcji pod hasłem “Ratujmy “Roja”. Akcja zakończyła się sukcesem i film, dzięki zaangażowaniu odbiorców, udało się sfinalizować. Wejdzie na ekrany kin 4 marca.


Przeczytaj więcej o akcji “Ratujmy Roja”


 

 

  ↵


Krzyszkowski_Pilecki_popr_500pcx

 

Polecamy książkę “Pilecki. Śladami mojego taty” – wywiad z Andrzejem Pileckim, która ukazała się nakładem wydawnictwa Znak.

 

 

Syn rotmistrza Pileckiego ma dziś 83 lata. Nie musi już i nie chce milczeć. Rusza śladami ojca. Trafia do miejsc, które pamiętają Witolda. I daje świadectwo o życiu jednego z największych polskich patriotów. Wszyscy powinniśmy towarzyszyć mu w tej podróży.

 

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

CBOS: Większość Polaków przeciwna przyjmowaniu uchodźców

Większość Polaków (53 proc.) jest przeciwna przyjmowaniu przez Polskę uchodźców, z wyjątkiem Ukraińców uciekających z terenów objętych konfliktem. Za otwarciem granic dla uchodźców i zgodą na to, by osiedlili się w Polsce jest zaledwie 4 proc. respondentów - wynika z badania CBOS

Polub nas na Facebooku!

CBOS od kilku miesięcy bada stosunek Polaków do uchodźców w ogóle, a także do uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki oraz z Ukrainy. W ubiegłym roku zauważono znaczące zmiany postaw społecznych w tym zakresie. W styczniu po raz kolejny zapytano Polaków o stosunek do uchodźców z poszczególnych regionów świata oraz generalnie do osób uciekających z obszarów objętych konfliktami zbrojnymi.

 

Większość Polaków (53 proc., tyle samo co przed miesiącem) uważa, że Polska nie powinna przyjmować jakichkolwiek uchodźców. Nieco ponad dwie piąte badanych (41 proc.) akceptuje udzielanie im schronienia w Polsce, z tym że zdecydowana większość z nich (37 proc.) tylko do czasu, kiedy będą mogli wrócić do kraju, z którego pochodzą. Jedynie 4 proc. respondentów uważa, że powinniśmy przyjmować uchodźców i pozwolić im osiedlić się w Polsce.

 

Ostatni znaczący wzrost odsetka badanych opowiadających się za zamknięciem granic przed uchodźcami odnotowano po listopadowych atakach terrorystycznych w Paryżu, inspirowanych przez tzw. Państwo Islamskie. Doniesienia o sylwestrowych zajściach w Kolonii nie wpłynęły na dalsze pogarszanie się stosunku Polaków do uchodźców. Wyniki styczniowego badania niemal nie różnią się od grudniowych.

 

Tak jak wcześniej, stosunek do tej kwestii różnicuje wiek. Osoby młodsze (do 44 roku życia) częściej niż starsze sprzeciwiają się przyjmowaniu uchodźców. Niechęć do choćby czasowego ich przyjęcia spada wraz ze wzrostem miesięcznych dochodów netto na osobę w gospodarstwie domowym.

 

Pewną rolę w tym względzie odgrywają również poglądy polityczne. Zamknięcie granic przed uchodźcami popiera większość osób identyfikujących się z prawicą (57 proc.), niemal połowa określających swoje poglądy jako centrowe (49 proc.) i niespełna jedna trzecia utożsamiających się z lewicą (31 proc.). Za udzielaniem uchodźcom schronienia w Polsce wyraźnie częściej opowiadają się respondenci z wyższym wykształceniem.

 

W porównaniu z grudniem stosunek do uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki również tylko nieznacznie się zmienił. Prawie co trzeci badany (30 proc., tyle samo co przed miesiącem) akceptuje przyjęcie przez Polskę części uchodźców z tych rejonów. Natomiast niemal dwie trzecie (63 proc., spadek o 1 punkt procentowy) jest temu przeciwnych.

 

Od maja 2015 roku odsetek badanych zdecydowanie sprzeciwiających się przyjmowaniu przez Polskę tej grupy uchodźców powoli, ale systematycznie rośnie (w ciągu ostatniego miesiąca wzrost o 3 punkty procentowe).

 

Akceptacja przyjmowania uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki rośnie wraz z wiekiem i oceną własnej sytuacji materialnej. Aprobata takich działań jest wyraźnie częstsza wśród badanych z wykształceniem wyższym (43 proc.) oraz określających swoje poglądy polityczne jako lewicowe (49 proc.). Najrzadziej akceptację przyjęcia części uchodźców z tych rejonów wyrażają najmłodsi badani (od 18 do 24 roku życia – 18 proc.) oraz mieszkańcy wsi (20 proc.).

 

Stosunkowo stabilne są postawy wobec przyjmowania uchodźców z Ukrainy. Polacy dwukrotnie częściej akceptują udzielanie schronienia swoim wschodnim sąsiadom z terenów objętych konfliktem niż uchodźcom spoza Europy. Trzy piąte respondentów (61 proc.) uważa, że Polska powinna przyjąć ukraińskich uchodźców, natomiast niemal jedna trzecia (31 proc.) jest temu przeciwna.

 

Poparcie dla przyjmowania ukraińskich uchodźców rośnie wraz z wykształceniem oraz dochodami w gospodarstwie domowym. Również osoby poniżej 35 roku życia w większości aprobują tego typu pomoc dla uchodźców z Ukrainy, ale rzadziej składają takie deklaracje niż starsi respondenci. Poglądy polityczne badanych w niewielkim stopniu różnicują opinie w tej kwestii.

 

Większość respondentów deklarujących, że uchodźcom z terenów objętych konfliktami zbrojnymi należy udzielać w Polsce schronienia, choćby czasowego, akceptuje przyjmowanie zarówno części przybyłych do UE uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki (66 proc.), jak i z Ukrainy (86 proc.). Jednak nawet w tej grupie badanych jedna czwarta jest przeciwna przyjmowaniu uchodźców spoza Europy (27 proc.), a co dziesiąty – uchodźców z Ukrainy (10 proc.). Prawdopodobnie wynika to z przekonania, że akurat te grupy uchodźców to imigranci ekonomiczni.

 

Wśród przeciwników przyjmowania jakichkolwiek uchodźców niemal powszechny jest sprzeciw wobec udzielania schronienia uchodźcom z Bliskiego Wschodu i Afryki (94 proc.). Natomiast opinie na temat uchodźców z Ukrainy są podzielone (44 proc. badanych z tej grupy akceptuje udzielanie im schronienia w Polsce, a 49 proc. jest temu przeciwnych).

 

Badanie przeprowadzono w dniach 7–14 stycznia 2016 roku na liczącej 1063 osoby reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.


CBOS, am / Warszawa