Bp Przybylski: Trudno pokochać Kościół, w którym widzi się grzesznych ludzi

„Trudno jest pokochać Kościół, jeśli się w nim widzi tylko ludzkie ciało, grzesznych i cielesnych ludzi, słabe i nieprzejrzyste instytucje” - powiedział na Jasnej Górze bp Andrzej Przybylski. „Ale kiedy się pomyśli, że Głową tego Kościoła jest Chrystus, to się lepiej rozumie dlaczego św. Franciszek, znając tyle grzechów ludzi Kościoła w swoim czasie, zakasał rękawy i zaczął odbudowywać Kościół” - dodał duchowny.

Polub nas na Facebooku!

Częstochowski biskup pomocniczy celebrował Mszę św. w trzecim dniu narodowych „Rekolekcji dla wszystkich”. Kaznodzieja przypomniał, że to prawda, że „to nie Kościół jest najważniejszy tylko Pan Bóg, to nie Kościół nas zbawia tylko Jezus”. Dodał jednocześnie, że „Bóg tak zaryzykował, że postanowił zamieszkać w tym Kościele, i przez Kościół, jego nauczanie i sakramenty uświęca nas i prowadzi do zbawienia”.

Podkreślał, „że trudno jest pokochać Kościół, jeśli się w nim widzi tylko ludzkie ciało, grzesznych i cielesnych ludzi, słabe i nieprzejrzyste instytucje. Ale kiedy się spojrzy na Kościół jak na Ciało Chrystusa, kiedy się pomyśli, że Głową tego Kościoła jest Chrystus, że Kościół jest Jego Oblubienicą, to rozumie się lepiej dlaczego św. Paweł z wroga Kościoła stał się jego apostołem, dlaczego św. Franciszek, znając tyle grzechów ludzi Kościoła w swoim czasie, zakasał rękawy i zaczął odbudowywać Kościół”.

Bp Przybylski podkreślał, że „musimy się dużo modlić o prawdę, miłość, dobro i wiarę”, ale musimy też modlić się o zdolność słuchania. Zgubiliśmy umiejętność słuchania, dlatego się rozmijamy, kłócimy i nie rozumiemy siebie i Boga. Dlatego dzielimy się na obozy, frakcje, partie, tak hermetyczne, że już nikt nikogo nie słucha poza samym sobą i grupą swoich zwolenników – powiedział.

 

„Zdrowy las rośnie cicho”

Kaznodzieja zauważył, że „jak się nie słucha to się nie pozna prawdy. Tam, gdzie ludzie na siebie tylko krzyczą, a już siebie nie słuchają, tam nie będzie miłości”. Zło, jak chore drzewo w lesie robi dużo hałasu, a zdrowy las rośnie cicho. Zło zawsze krzyczy, a dobro jest ciche – zauważył duchowny.

Mówiąc o słuchaniu bp Przybylski zaznaczył, że także polscy biskupi nie tylko chcą mówić i rozmawiać, ale chcą też słuchać, co wyraża się np. w tych rekolekcjach. To, że nie stanęliśmy na ulicach, kiedy ludzie protestowali, nie znaczy, że nie widzimy, nie słyszmy. Na ulicy nie da się szczerze i spokojnie rozmawiać, ale to nie znaczy, że Bóg nie słucha, że Kościół nie słucha – podkreślał. Przypominał, że nawet jeśli niekiedy ten krzyk był przeciw Bogu, to Bóg słyszy krzyk największego grzesznika. Może, jako Kościół, nie umiemy dobrze i mądrze odpowiedzieć na ten krzyk, ale to nie znaczy, że go nie słyszmy – mówił kaznodzieja.

Odpowiadając na często stawiane dziś pytanie: gdzie jest Bóg podczas epidemii, choroby i umierania ludzi, bp Przybylski przypominał, że „Bóg w całej historii zbawienia mówi do nas wciąż tak samo: „Ja Jestem”, jestem z wami od stworzenia świata aż do jego końca, jestem z wami na dobre i na złe”. Ale, jak podkreślał duchowny, Bóg pyta nas też „a gdzie ty jesteś? Gdzie jesteście jako ludzie, jako chrześcijanie, jako Polacy, naród?”.

Kaznodzieja wskazywał, że to nie Bóg się ukrywa przed ludźmi, lecz to oni uciekają przed Nim. My mamy Boga, jesteśmy w większości ochrzczeni, byliśmy u pierwszej Komunii Świętej i u bierzmowania, ale Bóg często nie ma nas – mówił bp Przybylski. On jest po stronie życia, miłości, prawdy, dobra i jedności, ale czy my jesteśmy po Jego stronie? – pytał częstochowski biskup pomocniczy.

Podkreślał, że „jedyne czego nam najbardziej potrzeba to nawrócenie”. Świat może być znów piękny, scalony, błogosławiony, jeśli się nawrócimy. Bóg nam nie zagraża, ale chce nas ratować, uzdrawiać, jednoczyć i zbawiać – przekonywał bp Przybylski.

Trzeci i ostatni dzień jasnogórskich „Rekolekcji dla wszystkich” głoszonych przez polskich biskupów skoncentrowany był wokół tematu: „Miłość i heroizm”.

SPRAWDŹ: Prymas: reportaż o kard. Dziwiszu pokazuje niewłaściwe traktowanie osób skrzywdzonych

 

ag/KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Prymas: reportaż o kard. Dziwiszu pokazuje niewłaściwe traktowanie osób skrzywdzonych

"To nie tylko nasz obowiązek, ale wewnętrza powinność, abyśmy się otworzyli, pomagali i reagowali na osoby skrzywdzone" - mówił abp Wojciech Polak w programie "Sprawdzam" w TVN24. W rozmowie z Krzysztofem Skórzyńskim prymas Polski odpowiedział na pytania związane z reportażem o kard. Stanisławie Dziwiszu, raportem w sprawie Theodore'a McCarricka oraz protestami w Polsce po wyroku Trybunału Konstytucyjnego.

Polub nas na Facebooku!

Prymas Polski podkreślił, że reportaż o kard. Dziwiszu pokazuje po raz kolejny niewłaściwy sposób potraktowania osób skrzywdzonych w Kościele. To nas zawstydza. Musimy ciągle pamiętać, że to nie tylko nasz obowiązek, ale wewnętrza powinność, abyśmy się otworzyli, pomagali i reagowali na osoby skrzywdzone – mówił.

Zapytany o to jak ocenia postawę kard. Dziwisza abp Polak stwierdził, że jest zasmucony brakiem wyjaśnień, o które został poproszony w reportażu. Jednocześnie prymas Polski przypomniał oświadczenie dla włoskiej agencji ANSA, które “pokazuje gotowość kard. Dziwisza do przedstawienia argumentów, które wyjaśniałyby jego zachowanie i działania”.

Trzeba powołać komisję watykańską z uwagi na szerszy kontekst, która by to wyjaśnienie od kard. Dziwisza usłyszała. Oczekuję komisji i chcę poprzeć to pragnienie które zostało wyrażone przez przewodniczącego Episkopatu, aby w jak najbardziej kompetentny sposób to wyjaśnić – podkreślił i dodał, że termin powołania komisji powinien być jak najszybszy.

PRZECZYTAJ: Kard. Dziwisz: jestem gotowy do współpracy z niezależną komisją

 

Raport w sprawie McCarricka

Abp Polak zapytany o ty czy milczenie kard. Dziwisza nie wzmaga głosów dotyczących dekanonizacji św. Jana Pawła II – pojawiających się po opublikowaniu raportu w sprawie McCarricka – odpowiedział, że te żądania “są spowodowane pobieżną lekturą dokumentu”.

Tam w konkretny sposób są wskazane zarzuty dotyczące McCarricka. Dokładna lektura pokazuje, że Jan Paweł II został świadomie wprowadzony w błąd przez kłamstwo i cynizm McCarricka. Pamiętajmy, że nie możemy pomylić przestępcy z ofiarą – zauważył prymas Polski.

ZOBACZ: Jan Paweł II uznał oskarżenia wobec McCarricka za niewiarygodne

 

Protesty po wyroku TK

Odnosząc się do protestów po wyroku Trybunału Konstytucyjnego podkreślił, że zadaniem Kościoła jest deeskalacja napięcia społecznego i zachęcanie do dialogu. Protesty, które zostały wywołane orzeczeniem TK dotyczą też wielu innych rzeczy. Jednak od rozwiązywania problemów nie jest ulica, ale rozmowa i dialog – powiedział.

 

kh/Stacja7

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap