Nasze projekty

Bp Czaja odpowiada na zarzuty księdza. „To jedno wielkie kłamstwo”

Ks. Rafał C. twierdzi, że od kilku lat jest prześladowany przez swojego przełożonego, bp. Andrzeja Czaję. Zarzuty zostały przedstawione na konferencji zorganizowanej wczoraj w Sejmie przez Joannę Scheuring-Wielgus z udziałem duchownego. Tego samego dnia do wystąpienia posłanki i księdza odniósł się biskup opolski.

Tom-Opole/CC BY-SA 4.0

Bp Czaja miał nie wyrazić kilka lat temu zgody na wyjazd ks. Rafała C. do pracy duszpasterskiej we Włoszech. Duchowny twierdzi, że od tamtego czasu jest prześladowany przez środowisko ordynariusza opolskiego i otrzymuje telefony, SMS i maile z pogróżkami.

Ks. Rafał C., jak relacjonował, miał zostać również pobity, a jego najbliższe otoczenie zostało zastraszone przez kurialistów.

Apelujemy do Prokuratury Generalnej. Nie może być tak, że obywatel jest przez trzy lata bezradny wobec oskarżeń, pomówień i gróźb. Ks. Rafał co dzień budzi się z przeświadczeniem, że coś może się stać jemu albo jego bliskim. Powiem szczerze, że my, zajmujący się tą sprawą, też boimy się o swoje życie. Odkryłam, że jestem śledzona – powiedziała Scheuring-Wielgus.

Reklama
Reklama

Ksiądz z zarzutami

O sprawie ks. Rafała C. i Rafała informowano już pod koniec 2019 roku. Wówczas rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu przekazał, że duchownemu i jego znajomemu postawiono zarzuty o groźby karalne, podszywania się pod biskupa oraz kanclerza kurii opolskiej. Śledczy ocenili, że wysyłane przez nich fałszywe SMS i maile miały zdyskredytować bp. Czaję i jego współpracowników w oczach osób, u których ks. Rafał C. szukał możliwości dalszego prowadzenia działalności duszpasterskiej.

Podejrzani nie przyznali się do winy, jak poinformował wczoraj rzecznik prokuratury, ale toczy się wobec nich także postępowanie karna za przywłaszczanie majątku należącego do parafii.

Bp Czaja odpowiada na zarzuty

Tego samego dnia na zarzuty odpowiedział bp Czaja. Ufam, że prawda się obroni, i że zwiastunami tej prawdy będą organy ścigania i prokuratura – dodał.

Reklama
Reklama

Jako że zarzuty postawiono publicznie, ordynariusz opolski zdecydował się publicznie do nich odnieść. Jednoznacznie stwierdził, że narracja zaprezentowana w Sejmie przez poseł Joannę Scheuring-Wielgus, red. Agatę Diduszko i ks. Rafała C. „jest jednym wielkim kłamstwem”.

To, co się zarzuca kurii opolskiej i mnie jako biskupowi opolskiemu, jest dokładnie odwrócone. To ks. Rafał i pan Rafał od trzech lat preparują dokumenty i nagrania, uderzają w moje dobre imię, i przez litanię niewiarygodnych oszczerstw tworzą narrację, z której wynika, że jestem wielkim złoczyńcą, niebezpiecznym dla ks. Rafała i pana Rafała oraz wszystkich im pomagających – mówił bp Czaja.

Wątpliwości wobec ks. Rafała C.

Wskazał, że motywem działania ks. Rafała jest prawdopodobnie zemsta za to, że nie dostał pozytywnej opinii i zgody na wyjazd do Włoch.

Reklama

W 2008 roku ks. Rafał został proboszczem w Chałupkach i do 2014 r. cieszył się dobrą opinią. Z momentem pojawienia się w Chałupkach na plebanii pana Rafała, coś się zmieniło. Przez ks. Rafała został mi on kiedyś przedstawiony jako cudownie uzdrowiony i nawet jego duchowy kierownik. Prosił też, by pana Rafała uczynić nadzwyczajnym szafarzem komunii świętej, mówił bardzo przekonująco. Daliśmy się zwieźć, mimo że był spoza wspólnoty parafialnej, ale zgodziliśmy się – opowiadał bp Czaja.

Parafianie z czasem stali się podejrzliwi, na co reakcją były próby uwiarygadniania pana Rafała. Ogłoszono np., że złożył on śluby i był członkiem jednej ze wspólnot franciszkańskich. Z czasem pojawiły się kolejne wątpliwe działania, np. sprowadzanie do parafii różnych relikwii tj. kamień odłupany z Grobu Pańskiego, czemu towarzyszyć miało też specjalne błogosławieństwo papieża Franciszka. Parafianie zaczęli zgłaszać swój niepokój, a ks. Rafał do kurii w reakcji na to wysyłał informacje prawdopodobnie spreparowane, o tym że parafianie grożą panu Rafałowi.

Pojawiły się także poważne zarzuty finansowe, oskarżenie o zawłaszczenie dóbr parafialnych. Opinia wydana w czeskiej Pradze o zagrzybieniu budynku parafialnego z Pragi czeskiej miała być argumentem do prośby ks. Rafała o zmianę parafii.

Odmowa wyjazdu do Włoch

Ks. Rafał chciał pojechać do Włoch, prosił o szybką zgodę. W opinii napisałem o tym, że do 2014 r. wszystko bez zarzutów, ale od tej pory pojawiły się problemy i znaki zapytania, nie potrafimy wyjaśnić pewnych rzeczy – wspominał bp Czaja dodając, że ostatecznie ordynariusz włoskiej diecezji, do której planował przenieść się ks. Rafał, zrezygnował z przyjęcia go.

Ks. Rafał nie podporządkował się dekretowi o przeniesieniu na inną parafię, co zaskutkowało suspensą. Wiadomo jednak, że suspensie się nie podporządkował, koncelebrował np. mszę w Watykanie.

Sprawa toczy się od trzech lat

Po popadnięciu ks. Rafała w kary kościelne zaczęła się kampania oszczerstw skierowanych w bp. Czaję i kurię opolską.

Zaczęto o mnie oszczercze treści przekazywać różnym podmiotom, np. jakimś siostrom zakonnym. Ks. Rafał przedstawiał mnie jako wyuzdanego biskupa domagającego się ściągnięcia gaci, natomiast krótko po tym jak wyjechał z danego miejsca, ten podmiot dostawał pogróżki, podobne jak te, które otrzymał ks. Zaleski – mówił opolski ordynariusz, opisując sposób działania i uwiarygadniania się przez ks. Rafała.

Sprawa toczy się od trzech lat, z tym od 3 lat żyję i co jakiś czas słyszę, czego to ktoś o mnie się dowiaduje, nawet jakieś teczki dostawano – wskazał bp Czaja dodając, że podobne materiały na niego trafiły także do metropolity katowickiego, nuncjatury, prymasa i Stolicy Apostolskiej. W nuncjaturze musiał składać wyjaśnienia.

Te same zarzuty i materiały trafiały także do środowisk politycznych, o sprawie było coraz głośniej. Sprawa dotarła nawet do prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który prosił przewodniczącego KEP abp. Stanisława Gądeckiego, by ten odniósł się do tych oskarżeń. Sprawę przekazywano do mediów, prosząc o nagłośnienie jej.

Toczy się kilka procesów przeciwko duchownemu

Postępowanie ks. Rafała i pana Rafała bp. Czaja nazwał złowrogim. Przytoczył sytuację, gdy podczas procesu o wydalenie z kapłaństwa ks. Rafała, w czasie zeznań p. Rafała powiadomiono pogotowie i policję, że ten jest właśnie otruwany w sądzie kościelnym.

Sprawy przeciw ks. Rafałowi toczą się w kilu sądach, np. w Raciborzu o przywłaszczenie mienia kościelnego czy w Opolu o stalking i kradzież tożsamości.

Mam nadzieję, że wypowiedzą się na ten temat i policja i prokuratura. Mam też nadzieję, że nie uda się nabrać nikogo, zwłaszcza moich znajomych, moich diecezjan. Do nich wszystkich zwracam się z prośbą o modlitwę. W szczególności zwracam się do moich diecezjan, zwłaszcza młodych, by nie zwątpili w swojego biskupa, bo nic złego nie uczynił – powiedział hierarcha.

Wyraził również żal, że posłanka Wielgus nie tyle uległa manipulacji – gdyż jej uległo więcej osób – ale że „przekazując te rzeczy dołączyła sprawę Jemielnicy, podczas gdy sąd jednoznacznie rozstrzygnął, że z mojej strony nie było żadnych zaniedbań a z mojej strony było działanie, by jak najszybciej sprawcę ukarać” – mówił bp Czaja.

Zapowiedziano proces o naruszenie dóbr osobistych przeciwko posłance Scheuring-Wielgus, chyba że przeprosi i przyzna się do popełnionego błędu.

kh/KAI/Stacja7

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę