Nasze projekty

Biskup tarnowski stanął przed sądem za zaniedbania w zgłaszaniu przestępstw seksualnych. Bp Jeż: „Nie przyznaję się”

Biskup tarnowski Andrzej Jeż stanął w środę przed sądem, oskarżony o zbyt późne zgłoszenie przestępstw seksualnych popełnionych przez dwóch księży z jego diecezji. Hierarcha nie przyznał się do zarzutów i złożył wyjaśnienia.

fot. Canva Pro/BP KEP, flickr.com

W środę przed tarnowskim sądem rejonowym rozpoczęło się postępowanie sądowe, w którym zarzuty prokuratorskie usłyszał biskup tarnowski Andrzej Jeż. Oskarżony jest o zbyt późne zawiadomienie organów ścigania o molestowaniu nieletnich przez dwóch księży z diecezji przez niego zarządzanej – pomimo iż posiadał wiarygodne wiadomości o popełnieniu tych czynów.

To pierwsza tego typu sytuacja w Polsce. Jeszcze nigdy wcześniej hierarcha polskiego Kościoła nie usłyszał takich zarzutów. Bp Andrzej Jeż osobiście stawił się w sądzie. Nie przyznał się do stawianych zarzutów i złożył wyjaśnienia.

Biskup złożył wyjaśnienia przed sądem. „Kościół musi się oczyścić”

Bp Jeż przyznał na samym początku, że składając wyjaśnienia musi poruszać się w dwóch systemach prawnych: prawie kościelnym i prawie świeckim. Muszę podkreślić z całą mocą: pedofilia w ogóle, ale zwłaszcza w Kościele, jest naganna i należy z nią z całą stanowczością podejmować walkę, wykorzystując systemy prawne. Moja opinia na ten temat w środowisku jest znana. Na ten temat mówiłem wielokrotnie do kapłanów, podejmowałem tę tematykę, mówiąc, że Kościół musi się oczyścić – powiedział biskup, cytowany przez portal Onet.

Reklama

Jak dodał, choć te działania wielokrotnie spotykały się z niechęcią i atakami, uważa, że należy je konsekwentnie prowadzić do końca. Aby ten cel osiągnąć w kwietniu 2015 r. powołałem delegata biskupa tarnowskiego do spraw molestowania w diecezji tarnowskiej w osobie ks. prof. Roberta Kantora. Pragnąłem, aby procesy kościelne w tym temacie prowadzone były rzetelnie. Muszę zaznaczyć, że delegat ma tu pełną autonomię w decydowaniu o sprawach – powiedział.

Biskup przyznał, że przed lipcem 2017 r. po wstępnym procesie, delegat zachęcał osoby poszkodowane do zgłaszania doznanych krzywd do odpowiednich organów ścigania. Dalej zwrócił uwagę, że wielu poszkodowanych prawdopodobnie nie zdecydowało się na takie zgłoszenia, głównie z powodu lęku przed ostracyzmem w swoim środowisku.

Przeczytaj również

Ze relacji portalu Onet wynika, że bp Andrzej Jeż podkreślał w sądzie, że osoby pokrzywdzone mogły liczyć na opiekę. Od początku otoczyliśmy te osoby, jeśli tylko by chciały, specjalistyczną opieką – mówił. W tym celu w diecezji stworzono program „Od łez do łaski”. Jak tłumaczył, jest to jedyny w Polsce projekt oparty na rekolekcjach terapeutycznych. Biskup zaznaczył, że tylko około jedna dziesiąta uczestników programu to ofiary duchowieństwa.

Reklama

Czy biskup za późno zgłosił przestępstwa?

Biskup tarnowski odniósł się również do zarzutów, jakoby miał zwlekać z powiadomieniem organów ścigania o przestępstwach popełnionych przez dwóch duchownych podległych jego diecezji. Wyjaśnił, że proces implementacji art. 240 Kodeksu karnego w polskim Kościele był stopniowy i trwał kilka lat. Dopiero w 2018-2019 roku świadomość obowiązku zgłaszania przestępstw przez duchownych stała się w pełni wyraźna.

W tym kontekście Konferencja Episkopatu Polski wydała w 2019 r. wytyczne, które jednoznacznie podkreślały, że art. 240 obowiązuje wszystkich duchownych. Biskup zaznaczył, że później konsekwentnie przypominał o tym obowiązku księżom podczas kongregacji, podkreślając, że przepisy te nie były pisane specjalnie dla biskupów, lecz dotyczą wszystkich dorosłych obywateli Polski. Nawiążę tu do wypowiedzi Prokuratury Krajowej, która stwierdziła bodaj w 2021 r., że prawo nie działa wstecz odnośnie do art. 240 Kodeksu karnego. To znaczy, że obowiązek zgłoszenia jest tylko w przypadkach, które zaistniały po zgłoszeniu noweli – mówił w swoich wyjaśnieniach.

W dalszej części wyjaśnień bp Jeż odniósł się szczegółowo do spraw dwóch księży, w których prokuratura zarzuca my zaniedbania.

Reklama

Na koniec biskup tarnowski ponownie odniósł się ogólnie do sprawy pedofilii w Kościele. Tak jak wspomniałem, jest to trudne doświadczenie. Kościół musi się z tym uporać, żeby oczyszczony był wiarygodnym świadkiem Ewangelii. Trzeba uszanować wszystkie osoby pokrzywdzone – powiedział, dodając, że przeprasza wszystkie osoby pokrzywdzone oraz ich rodzinny.

Podkreślił też, że choć przestępstwa duchownych związanych z pedofilią wciąż mają miejsce, to ich liczba znacznie spadła. Mam nadzieję, że uda się pokonać tę patologiczną sytuację – powiedział.

Kuria przedstawiła chronologię zdarzeń

W związku z zarzutami prokuratorskimi wobec biskupa tarnowskiego Andrzeja Jeża i rozpoczęciem postępowania sądowego, Kuria Diecezjalna w Tarnowie w przesłanym KAI komunikacie przedstawia szczegółową chronologię działań podjętych przez biskupa oraz Delegata ds. Wykorzystywania Seksualnego Osób Małoletnich w dwóch sprawach wskazanych przez Prokuraturę Rejonową w Tarnowie.

Kuria zapewnia, że bp Jeż „wykonywał sumiennie obowiązki i podejmował wszelkie niezbędne kroki w sytuacji otrzymania informacji o przestępstwach przeciwko osobom małoletnim”. Pełny tekst komunikatu można znaleźć TUTAJ.

onet.pl, radiokrakow.pl, KAI/Stacja7

Zniknąć bez słowa

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Zatrudnij nas