video-jav.net

Abp Henryk Hoser kończy dziś 75 lat

Abp Henryk Hoser – lekarz, kapłan i misjonarz – w poniedziałek 27 listopada ukończy 75 lat. Tego dnia podczas uroczystej Mszy św. będzie dziękował za ponad dziewięć lat swojej posługi ordynariusza diecezji warszawsko-praskiej. Poniżej przedstawiamy sylwetkę abp Henryka Hosera.

Polub nas na Facebooku!

Dziś o godz. 11.00 abp Henryk Hoser w katedrze św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika będzie sprawował dziękczynną Mszę św. za lata swojej posługi w diecezji warszawsko-praskiej.

Mszę św. w wypełnionej po brzegi katedrze pod przewodnictwem Jubilata koncelebrują m.in metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz, koadiutor abp Hosera bp Romuald Kamiński, warszawscy biskupi pomocniczy Piotr Jarecki i bp Rafał Markowski, warszawsko praski bp-senior Kazimierz Romaniuk oraz bp pomocniczy Marek Solarczyk, metropolita białostocki abp Tadeusz Wojda.

Obecni są prowincjałowie Stowarzyszenia Księży Pallotynów, siostry pallotynki, przedstawiciele świata medycznego, posłowie, politycy, m.in. min. z kancelarii prezydenta RP Adam Kwiatkowski i minister obrony narodowej Antoni Macierewicz.

“Tego dnia będziemy dziękować Bogu za dar jego osoby, powołania, posługi misyjnej i pasterskiej, jego zaangażowania w służbie Stolicy Apostolskiej, w Kościele w Polsce i w Zgromadzeniu Księży Pallotynów” – napisali w komunikacie diecezjalnym biskup pomocniczy Marek Solarczyk i bp Romuald Kamiński, koadiutor diecezji warszawsko-praskiej.

 

Powołanie kapłańskie – nagłym olśnieniem

 

Abp Henryk Hoser urodził się 27 listopada 1942 r. w Warszawie, w rodzinie znanych ogrodników, Janusza i Haliny z Zabłońskich. Ojciec został rozstrzelany w Powstaniu Warszawskim. Matka była kobietą bardzo wykształconą, znała kilka języków obcych.

O powołaniu kapłańskim mówi, że spadło na niego niespodziewanie, było nagłym olśnieniem. „Ujawniła się wówczas cała różnica między wyborem zawodu a powołaniem – tłumaczy abp Hoser. – Do pierwszego dochodzi się przez porównawczą analizę różnych alternatywnych możliwości, z uwzględnieniem upodobań, zdolności, talentów i przykładów. Powołanie do kapłaństwa i życia konsekrowanego przychodzi zaś z zewnątrz, z góry i staje się wewnętrznym imperatywem – życiową koniecznością. Można ją odrzucić, ale intuicja podpowiada, że odmowa ta nie byłaby szczęściodajna”.

Odpowiadając na Boże wezwanie, w 1969 r. jako lekarz medycyny wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego Księży Pallotynów w Ołtarzewie. 8 września 1970 złożył pierwszą profesję zakonną i został członkiem Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego (pallotynów). Jako alumn był współtwórcą Grupy Misyjnej (istniejącej w seminarium pallotyńskim do dziś). Święcenia kapłańskie przyjął 16 czerwca 1974 z rąk bp. Władysława Miziołka.

 

 

Na misjach w Afryce

 

Na misje do Rwandy ks. Henryk Hoser wyjechał rok po święceniach. Wcześniej we Francji przygotowywał się do pracy misyjnej w Afryce. W Paryżu jednocześnie zaliczył kurs języka francuskiego w Alliance Francaise i kurs medycyny tropikalnej w CHU Pitie-Salpetriere i w szpitalu Claude Bernard.

W 1994 uczestniczył w Synodzie Specjalnym dla Afryki jako ekspert w dziedzinie rozwoju i problemów rodziny. W tym samym roku Jan Paweł II ustanowił go wizytatorem apostolskim w Rwandzie i krajach ościennych. W czasie wojny między plemionami Hutu i Tutsi, w kwietniu 1994 r. do wyjazdu z Rwandy został zmuszony nuncjusz apostolski. Ks. Hoser jako wizytator apostolski miał prawa nuncjusza: wizytował diecezje, mianował administratorów apostolskich na wakujące diecezje, pomagał biskupom i klerowi organizować na nowo pracę duszpasterską.

Zostało wówczas zabitych trzech biskupów, a czwarty wyjechał do Konga i nie mógł powrócić. Cztery na dziewięć diecezji były zatem wakujące. Zadaniem ks. Hosera była wtedy pomoc Kościołowi lokalnemu w podniesieniu się z tragedii wojny domowej. Pod koniec 1994 obok ks. Hosera ustanowiono chargé d’affaire nuncjatury, którego rolą było śledzenie spraw społeczno-politycznych w Rwandzie, natomiast ks. Hosera – wyłącznie prowadzenie spraw duszpasterskich. W 1996 został wreszcie minowany nuncjusz apostolski – został nim również Polak, abp Juliusz Janusz.

Ks. Hoser pozostał jeszcze przez kilka miesięcy w nuncjaturze jako doradca i współpracownik nuncjusza. Po zakończeniu misji wizytatora wyjechał z Rwandy. Komentując doniesienia o procesach rwandyjskich księży katolickich i zakonnic, podkreślał, że zawierają one wiele znaków zapytania, a na karę więzienia obok zbrodniarzy byli skazywani również ludzie niewinni, co nosiło znamiona „procesu politycznego”.

 

Powrót do Europy

22 stycznia 2005 r. Jan Paweł II mianował ks. Henryka Hosera sekretarzem pomocniczym Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów oraz przewodniczącym Papieskich Dzieł Misyjnych. Nadał mu jednocześnie godność arcybiskupa tytularnego Tepelte.

 

Biskupstwo na stołecznej Pradze

 

Papież Benedykt XVI 24 maja 2008 r. mianował abp. Henryka Hosera nowym biskupem warszawsko-praskim. W strukturach Konferencji Episkopatu Polski abp Hoser wszedł w skład Komisji Duszpasterstwa, Komisji ds. Misji i Rady ds. Rodziny. W 2014 jako biskup diecezjalny został wybrany do Rady Stałej KEP. Objął też funkcję członka Rady Fundacji “Dzieło Nowego Tysiąclecia”.

 

Często dla współpracowników – jak sami mówią – jest zbyt łagodny. – Mówię mu to wprost. Może czasami dobrze jest uderzyć w stół i powiedzieć – tak ma być. On nie potrafi okazać mocniejszej ręki. Odpowiada mi, że ktoś sam ma do czegoś dojść, a nie robić coś pod wpływem jego nakazu – mówił w rozmowie z KAI cztery lata temu ks. Mateusz Matuszewski, ówczesny ceremoniarz biskupi i referent ds. jedności chrześcijan w diecezji.

Jako pasterz diecezji, abp Hoser podkreśla, że ważne jest rozwinięcie działań skierowanych do człowieka, zaś realizacje materialne ważne są o tyle, o ile służą właśnie konkretnemu człowiekowi. Do takich niewątpliwie należy w ciągu dziewięciu lat zarządzania diecezją warszawsko-praską przywrócenie świetności katedrze św. Michała Archanioła i św. Floriana poprzez generalny remont.

 

Abp Hoser: Potrzebujemy dziś ducha Powstania Warszawskiego

 

 

Medziugorie

 

Ostatnią wielką misją zleconą abp. Henrykowi Hoserowi było udanie się do Medziugorje w charakterze specjalnego wysłannika Stolicy Apostolskiej. Arcybiskup miał tam rozpoznać sytuację duszpasterską i potrzeby pielgrzymów, a także wskazać ewentualne inicjatywy duszpasterskie do podjęcia w przyszłości.

Abp Hoser przebywał w Medziugorie na przełomie marca i kwietnia tego roku. Od początku zaznaczał, że celem zadania powierzonego mu przez Franciszka nie jest zajmowanie się wiarygodnością objawień maryjnych. Wskazał, że Medziugorie jest miejscem charyzmatycznym, do którego w prywatnych pielgrzymkach przyjeżdża około 2,5 mln pielgrzymów z całego świata oraz, że ludzie doznają tam niewątpliwego pożytku duchowego, czego nie da się pominąć ani przemilczeć. Chodzi natomiast o to, by usprawnić troskę o wiernych i lepiej koordynować lokalne działania duszpasterskie.

– Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że Medziugorie wydaje dobre owoce duszpasterskie – ocenił abp Hoser, rozmawiając z KAI w drodze powrotnej do kraju. Jego zdaniem, nawet jeśli Stolica Apostolska nie uzna, że w Bośni i Hercegowinie mają miejsca autentyczne objawienia, to kult Matki Bożej będzie się tam wciąż rozwijał.

 


tk, mag, pb, br, mp, aw, BPKEP, oprac. lk / Warszawa
KAI

“Nie wolno niszczyć naszej narodowej pamięci”

Nie wolno dalej lekkomyślnie niszczyć naszej narodowej pamięci. Trzeba ją intensywnie odbudowywać w naszych sercach, w naszej modlitwie, w naszych staraniach niezłomnych, by kolejne pokolenia Polaków mogły żyć i być dumne z Polski – mówił w Bazylice Mariackiej abp Marek Jędraszewski. W Krakowie 26 listopada odbyły się po raz czwarty Zaduszki za Żołnierzy Wyklętych – Niezłomnych.

Polub nas na Facebooku!

Uroczystość rozpoczęła się „Przemarszem Wyklętych” spod kościoła św. Wojciecha do kościoła Mariackiego w Krakowie. W uroczystym marszu, podczas którego niesiono portrety żołnierzy, uczestniczyły grupy rekonstrukcji historycznej, poczty sztandarowe oraz wojsko.

– Nazwano ich “żołnierze wyklęci”. Wyklął ich tamten okrutny, ateistyczny i komunistyczny system. Najpierw sponiewierał ich imię, ich – patriotów walczących do końca w sposób nieraz straceńczy o wolność Ojczyzny, nazwano ich zdrajcami i płatnymi agentami imperializmu – mówił w homilii abp Jędraszewski. Jak dodał, żołnierzom odmówiono także prawa do pochówku, aby wykluczyć ich z pamięci narodowej.

– Będziemy sądzeni z miłości do drugiego człowieka, zwłaszcza tego biednego, poniżonego, dorzuconego na margines życia społecznego. Oni, wyklęci za życia, niezłomni dla nas, oni byli takimi i ciągle pozostają tymi najmniejszymi, z którymi utożsamił się Jezus Chrystus. I także z naszej miłości do nich będziemy sądzeni – wyjaśnił hierarcha. Podkreślił, że obowiązkiem ludzi żyjących jest modlitwa za zmarłych żołnierzy oraz starania o ich godny pochówek.

– Nie wolno dalej lekkomyślnie niszczyć naszej narodowej pamięci. Trzeba ją intensywnie odbudowywać w naszych sercach, w naszej modlitwie, w naszych staraniach niezłomnych, by kolejne pokolenia Polaków mogły żyć i być dumne z Polski – zaznaczył abp Jędraszewski.

W nabożeństwie uczestniczyli m.in. kombatanci, przyjaciele oraz rodziny Żołnierzy Wyklętych, a także przedstawiciele Instytutu Pamięci Narodowej. Uroczystości zakończy premiera filmu „Gurgacz” w reżyserii Dariusza Walusiaka o Kapelanie Wyklętym PPAN oddziału “Żandarmerii” ks. Władysławie Gurgaczu.


led / Kraków

KAI