7 faktów, które musisz znać przed majówką

Napoleon Bonaparte, pan Maleńczuk i cały poczet papieży – sprawdź, czego jeszcze nie wiesz o nabożeństwie majowym.

Dorota Paciorek
Dorota
Paciorek
zobacz artykuly tego autora >
7 faktów, które musisz znać przed majówką

Alfons X Mądry

1. KRÓL KASTYLII I PAN MALEŃCZUK

Inicjatorem majowych nabożeństw ku czci Najświętszej Marii Panny jest król hiszpański Alfons X Mądry, syn Ferdynanda III Świętego. Władca często brał udział w wieczornej modlitwie przy figurze Matki Bożej, co więcej, zasłynął jako autor 450 cantigas, czyli pieśni maryjnych. Najpopularniejszym wykonawcą tych pieśni w Polsce jest Maciej Maleńczuk.

Maciej Maleńczuk – Madre De Deus (Cantiga 422)

7 faktów, które musisz znać przed majówką

“Portret papieża Grzegorza XIII”, Lavinia Fontana

2. KALENDARZ I REFORMACJA

Po raz pierwszy maj został nazwany „miesiącem Maryi” w 1549 w Niemczech, w będącej odpowiedzią na Reformację książeczce o znamiennym tytule – „Maj duchowy”. Aby nie powodować dodatkowych niejasności co do tego, kiedy jest maj, 33 lata później papież Grzegorz VIII wprowadził reformę kalendarza.

7 faktów, które musisz znać przed majówką

“Maryja w kwietnym wieńcu”, Peter Paul Rubens, 1619 r.

3. KRÓLOWA ANIOŁÓW

Uczeń znanych mistyków, błogosławiony Heinrich Seuse, jeszcze jako chłopiec zwykł robić z kwiatów wieńce i wkładać je figurze Matki Bożej na głowę. Podobno Maryja miała go za to nagrodzić swoją wizytą w otoczeniu aniołów. M.in. ze względu na ten świątobliwy przykład, nowicjusze dominikańscy we Fiesole gromadzili się w maju w XVII wieku przed wizerunkiem Najświętszej Maryi, czcząc ją nie tylko muzyką i śpiewem, ale i składaniem duchowych wyrzeczeń.

7 faktów, które musisz znać przed majówką

“Tryumf imienia Jezus”, Giovanni Battista Gaulli, fresk w kościele Il Gesù w Rzymie

4. KASACJA JEZUITÓW

Największy apostoł nabożeństw majowych, jezuita o. Muzzarelli, propagował ideę majówek w czasie, gdy zakon jezuitów zniesiony przez papieża Klemensa XIV w 1773 roku – formalnie nie istniał. Nie przeszkodziło to jednak Muzzarelliemu, aby wydać broszurkę i rozesłać ją do wszystkich biskupów Italii, a w słynnym rzymskim kościele Il Gesù systematycznie odprawiać wieczorne nabożeństwa.

7 faktów, które musisz znać przed majówką

“Portret Napoleona Bonaparte”, Jacques-Louis David, 1812 r.

5. GENERAŁ BONAPARTE

Co Napoleon Bonaparte ma wspólnego z nabożeństwem majowym? Ano, bardzo wiele. Podróżując przez Europę w celu koronacji władcy, papież Pius VII zatrzymał się bowiem w Paryżu, gdzie po raz pierwszy wziął udział w majówce. Będąc pod urokiem modlitw, obdarzył nabożeństwo licznymi odpustami, w tym odpustem zupełnym.

7 faktów, które musisz znać przed majówką

Pius IX

6. MIĘDZY DOGMATAMI

W czasie swojego pontyfikatu Pius IX nie tylko ogłosił dogmat o nieomylności papieża i dogmat o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny, ale postanowił zająć się ostatecznym uporządkowaniem kwestii majówek. Polecił odprawiać je zawsze z wystawieniem Najświętszego Sakramentu i wzbogacił o Litanię Loretańską, a także przewidział dla fanów nabożeństw majowych – dalsze odpusty.

7 faktów, które musisz znać przed majówką

7. TO BYŁ MAJ?

Choć zasadniczo i nazwa i idea wskazują na to, że nabożeństwa majowe powinny być odprawiane w maju, w niektórych regionach Polski (zwłaszcza na wschodzie, a także na Dolnym Śląsku) majówki odprawiane są także w czerwcu (nawet do trzeciej niedzieli) oraz zupełne kuriozum – we wrześniu. Wszak tytuł Królowej Polski, zobowiązuje poddanych do działania. 


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Dorota Paciorek

Dorota Paciorek

Wymienianie ksiąg Starego Testamentu idzie jej zdecydowanie słabiej niż recytacja odcieni Pantone. Ale ma hopla na punkcie Jezusa z Nazaretu i uważa, że chrześcijaństwo to najradośniejsza religia na świecie (choć złośliwi wliczają ten entuzjazm w profity neofity). Od niedawna zajmuje się designem chrześcijańskim i wciąż wierzy, że sztuka użytkowa w Kościele nie musi ograniczać się do plastikowych Maryjek z odkręcaną główką na wodę święconą. Lubi malować ikony i robić memy na Facebook’u. Nie lubi gdy muchy zjadają jej pigment z ikon i gdy nieznajomi użytkownicy kradną obrazki z fejsa zamiast je udostępniać.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Dorota Paciorek
Dorota
Paciorek
zobacz artykuly tego autora >

Litania Loretańska. Modlitwa szturmowa

Litanię do Najświętszej Maryi Panny niektórzy nazywają „modlitwą szturmową”). Może rzeczywiście każde kolejne wezwanie jak uderzenie tarana stara się wedrzeć aż do samego nieba?

Szymon Hiżycki OSB
Szymon
Hiżycki OSB
zobacz artykuly tego autora >

Litania Loretańska. Modlitwa szturmowa

Kiedy kilka lat temu pracowałem z ministrantami, naszą dobrą tradycją było organizowanie wyjazdów wakacyjnych. Jak to zwykle bywa staraliśmy wtedy połączyć zarówno rozrywkę jak i edukację osadzone na fundamencie zwykłego życia chrześcijańskiego.

Uczestników co roku było około setki. Pewnego razu, trzy tygodnie przed wyjazdem, okazało się, że jeden ze sponsorów wycofał swoje wsparcie i w kasie brakuje nam sporo pieniędzy. Przez cały tydzień potrzebnej kwoty zdobyć się nie udało. Wtedy coś mnie tknęło: pełen już desperacji, zaraz po komplecie, stanąłem przed obrazem Matki Bożej i powiedziałem:

 „Jeśli Ty nam nie pomożesz, to nie wiem, co to będzie. Pomóż, proszę Cię”.

Za dwa dni  mama jednego z ministrantów, pracująca w banku, zadzwoniła, że anonimowy darczyńca przelał nam na konto brakującą sumę, wyraźnie zaznaczając, że to na wyjazd wakacyjny ministrantów i scholi.

Historia jakich wiele. Pewnie każdy mógłby skomentować ją na swój sposób. Mnie jednak pomogła w zrozumieniu jaka jest rola świętych. Trudno by się nam żyło, gdybyśmy nie mogli liczyć na życzliwość innych ludzi: rodziny, przyjaciół, kolegów z pracy.

fot. Giovanni Dall'Orto

Relief w portalu katedry w Mediolanie przedstawiający wezwania do Maryi z Litanii Loretańskiej

Skoro wierzymy w życie wieczne, czemu mamy przypuszczać, że święci (przypomnijmy: święty oznacza kogoś zbawionego, niekoniecznie postać czczoną oficjalnie w liturgii Kościoła) nie są nam życzliwi i nie chcą nam pomóc jak i za życia pomagali innym ludziom?

Trudno opisać mechanizmy działania królestwa Bożego; a jednak od wieków ludzie doświadczają pomocy świętych. Aby spróbować zgłębić tajemnicę świętych obcowania, trzeba się modlić, a jak mawiał wielki benedyktyn, John Chapman OSB,

„Bóg daje modlitwę tylko temu, kto się modli”.

W maju do Matki Bożej zwracamy ze śpiewem litanii loretańskiej (niektórzy nazywają ją „modlitwą szturmową”). Może rzeczywiście każde kolejne wezwanie jak uderzenie tarana stara się wedrzeć aż do samego nieba?

Samo słowo „litania” oznacza w języku greckim prośbę. Początki litanii loretańskiej sięgają XII w. i wbrew nazwie, wiążą się z nie z Loreto, ale z Francją. Wzorem dla jej twórców była pewnie poezja rycerską i nazywanie Maryi „Panią”.

W języku polskim nie mamy takiego wyrażenia, ale do Matki Bożej jako do „naszej Pani” zwracamy się chociażby w języku angielskim – Our Lady, francuskim – Notre Dame czy włoskim – Madonnna  = Mia Donna (tu nawet bardziej osobiście: „moja Pani”).

W różnych wersjach ten sposób pisania wezwań do Matki Bożej rozprzestrzenił się po całej Europie. Wersję, która była śpiewana w sanktuarium w Loreto, zatwierdził ostatecznie papież Sykstus V w 1585 r.

W litanii loretańskiej mamy aż cztery grupy wezwań, które mają nam pomóc zrozumieć Matkę Bożą; ale nie tylko Ją samą, chyba też trochę Pana Boga…

Tekst litanii, może stać się dla nas jak rekolekcje, jak zapis kolejnych punktów do rozmyślania.

1/10
"Matko Zbawiciela"
"Matko Zbawiciela" (fragment fresku w Kaplicy Najświętszej Maryi Panny w Hof)
2/10
"Zwierciadło sprawiedliwości"
"Zwierciadło sprawiedliwości" (fragment fresku w Kaplicy Najświętszej Maryi Panny w Hof)
3/10
"Przybytku sławny pobożności"
"Przybytku sławny pobożności" (fragment fresku w Kaplicy Najświętszej Maryi Panny w Hof)
4/10
"Różo Duchowna"
"Różo Duchowna" (fragment fresku w Kaplicy Najświętszej Maryi Panny w Hof)
5/10
"Wieżo Dawidowa"
"Wieżo Dawidowa" (fragment fresku w Kaplicy Najświętszej Maryi Panny w Hof)
6/10
"Wieżo z kości słoniowej"
"Wieżo z kości słoniowej" (fragment fresku w Kaplicy Najświętszej Maryi Panny w Hof)
7/10
"Domie złoty"
"Domie złoty" (fragment fresku w Kaplicy Najświętszej Maryi Panny w Hof)
8/10
"Arko przymierza"
"Arko przymierza" (fragment fresku w Kaplicy Najświętszej Maryi Panny w Hof)
9/10
"Bramo niebieska"
"Bramo niebieska" (fragment fresku w Kaplicy Najświętszej Maryi Panny w Hof)
10/10
"Pocieszycielko strapionych"
"Pocieszycielko strapionych" (fragment fresku w Kaplicy Najświętszej Maryi Panny w Hof)
poprzednie
następne

Co litania loretańska ma nam jeszcze do powiedzenia?

Wpierw nazywamy Ją Matką.

Macierzyństwo to dzielenie się życiem. I sławiąc Ją jako matkę, rozważamy to, w jaki sposób swoim życiem się dzieliła i życie swego Syna i Jego uczniów wspierała. Śpiewając „Matko Kościoła” patrzymy na to, w jaki sposób dzieli się życiem niebiańskim z nami dzisiaj.

To Jej bycie Matką nas wszystkich, nie tylko Matką Bożą, jest naprawdę przedziwne, nieskalane, najczystsze – bo po prostu bezinteresowne…

Później wołamy do niej „Panno..”.

(Dziś w języku polskim zatarło się już dawne znaczenie tego słowa, które ongiś było synonimem dziewicy.)  Święty Bazyli Wielki powiedział kiedyś, że Syn Boży narodził się z dziewicy, aby nikt nie gardził dziewictwem, a wzrastał w normalnej rodzinie, żeby nikomu nie przyszło do głowy lekceważyć małżeństwa.

Dziewictwo (nasi dziadkowie powiedzieliby pewnie „panieństwo”) Maryi jest dla nas wyzwaniem pewnie większym niż Jej macierzyństwo… A może dziś ma dla nas jeszcze większą wartość niż kiedyś, choć nie do końca zdajemy sobie z tego sprawę?

Jako trzecia grupa wezwań jest ta, która zawiera w większej części aluzje do ksiąg biblijnych.

Nazywanie Maryi „Przybytkiem” – to przypomnienie świątyni jerozolimskiej, w której, jak to czytamy u Księgach Kronik, Izajasza czy Ezechiela przebywał w tajemniczy sposób Bóg – podobnie jak w Maryi mieszkał Boży Syn a Ona sama była pełna Ducha Świętego.

Matka Boża zdaje się „wyrastać” z Biblii. To niesamowite wręcz jak bardzo Jej życie związane jest ze Starym Testamentem. Tym samym to, stawia nam pytanie o nasz związek z Biblią: na ile nasze życie jest w niej zakorzenione? Na ile jej lektura staje się dla nas chlebem powszednim?

Wreszcie nazywamy Ją Królową.

To niejako zwieńczenie kolejnych wezwań. Bycie królem, królową, oznacza rzecz jasna panowanie. Ale kto jest tak naprawdę władcą, kto może panować i w pełni rozkazywać jeśli nie ten tylko, kto jest szczerze kochany?

Królowanie Maryi zatem oznacza to, że i kocha, i jest kochana.

Litania loretańska nawet jeśli stanie się naszymi rekolekcjami, nie ma być rejestrem naszych niedostatków.

Śpiewając kolejne wezwania dodajemy jedynie „Módl się za nami”. Nie precyzujemy naszych próśb pewni, że roztropniej niż my sami Maryja dostrzeże nasze braki i zaradzi naszym potrzebom.

 


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Szymon Hiżycki OSB

Szymon Hiżycki OSB

Benedyktyn, najmłodszy opat w powojennej historii Tyńca, doktor teologii, specjalista z zakresu starożytnego monastycyzmu. Miłośnik literatury klasycznej i Ojców Kościoła.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Szymon Hiżycki OSB
Szymon
Hiżycki OSB
zobacz artykuly tego autora >