Nasze projekty
Agata Burghardt

7 powodów, dla których warto zacząć dzień od Mszy świętej

To prawda, wartości Mszy nie zmienia to, o której godzinie na nią pójdziesz. Ale nie oznacza to, że wzięcie w niej udziału skoro świt nie przyniesie ci dodatkowych korzyści, o których być może nawet nie pomyślałeś.

Reklama

Na zegarku 6.00, leżysz zawinięty w mięciutką kołderkę w głębokim śnie. Dla niektórych to jeszcze środek nocy. Myśl, by w ogóle się z niego wygramolić o tak barbarzyńskiej porze, gdy zajęcia lub pracę zaczynasz dopiero o 9.00 (!), odcina wręcz dopływ tlenu do mózgu, bądź uruchamia inne formy oporu organizmu. Albo jeszcze lepiej, masz dzień wolny! Korci żeby odespać. A gdyby tak choć raz na tydzień zrobić coś tak szalonego (z tej perspektywy) i pójść na Mszę o 7.00? Ale zaraz, zaraz przecież co to za różnica czy pójdę o 12.00, 19.00 czy właśnie rano? Msza taka sama. To prawda, wartości Mszy nie zmienia to, o której godzinie na nią pójdziesz, ale to nie znaczy, że wzięcie w niej udziału skoro świt nie przyniesie Ci dodatkowych korzyści, o których być może nawet nie pomyślałeś. Przeczytaj siedem powodów, dla których warto wstać rano i uczestniczyć akurat w takiej, porannej Mszy świętej.

1. Ustawisz priorytety

Po ósmej wyłączonej drzemce, w końcu podnosisz z trudem głowę z poduszki. Co teraz? Może jeszcze zdążysz wziąć jeden łyk kawy zanim zamkniesz za sobą drzwi i znikniesz w wirze obowiązków. W głowie lista zadań na dziś. Po kilku bądź kilkunastu godzinach padasz zmęczony, a tu czeka proza domowa. W chwili wytchnienia włączasz Internet, by przejrzeć go od góry do dołu i oderwać myśli od obowiązków. Czas z bliskimi czy znajomymi mija bezwiednie, trochę z rozpędu. Łatwo zakręcić się wokół czegoś, co w sumie nie jest tak naprawdę nieistotne. Ile razy nasze upragnione priorytety rozjeżdżają się z codziennością? Idąc rano na Mszę, po prostu wcielasz je w życie. To, co chcesz mieć na pierwszym miejscu, ustawiasz na początku. Łatwiej ułożyć resztę, zaczynając od początku.

Reklama
Reklama

2. Zmienisz perspektywę

Tak jak zakładamy okulary na niesprawne oczy, tak na cały nasz dzień możemy spojrzeć przez perspektywę Ewangelii i odnaleźć w niej potem konkretne sytuacje ze swojego dnia. Zachowaj to Słowo i idź z nimi do swoich aktywności, spotkań, obowiązków. Możesz spojrzeć na nie inaczej, z Bożej perspektywy. Być może coś zrobi się wyraźniejsze.

3. Rozpoczniesz dzień z nadzieją

Reklama
Reklama

Bywa, że obawiamy się tego co musimy danego dnia zrobić. Nadchodzący dzień jest dla nas wyzwaniem, coś nas przytłacza. Do tej mieszanki naszych ludzkich emocji, warto dorzucić nadzieję – Dobrą Nowinę. Dosłownie. ,,Złożyć to wszystko co masz na ołtarzu”.

4. Poczujesz wsparcie wspólnoty

Rozejrzyj się wokół, nie jesteś tu sam. Możesz poczuć wsparcie i obecność wspólnoty jaką tworzycie, będąc na Mszy, modląc się razem. Wcale nie musicie się znać. I tak łączy was tak wiele. Uświadom to sobie jak bardzo jesteście podobni i poczujcie bliskość.

Reklama

5. Przemyślisz swoje plany

Spodziewasz się tego co cię czeka, jakie rozmowy, jakie decyzje będziesz musiał podjąć. Być może niektóre z nich wydawały ci się mętne i nie do rozwiązania. Być może chciałeś odpuścić dziś sobie uczciwość, popatrzeć na coś przez palce, zbagatelizować, czy uciec? Niby wiesz, jak dobrze postąpić, ale wydaje ci się to za trudne. Teraz masz czas, by nabrać tej odwagi, by podjąć dobrą, choć być może trudną decyzję.

6. Doświadczysz miłości

Nie ma to jak zacząć dzień od spotkania z ukochaną osobą. Tylko nie tak w przelocie, łypiąc jednym okiem lub rzucając buziaka w locie. Gdyby ktoś dla ciebie zerwał się godzinę wcześniej z łóżka, by się w ciebie wpatrywać i powtarzać, że cię kocha, to całkiem co innego, prawda? Człowiek później w ciągu dnia jakoś tak sam do siebie się uśmiecha, czy to do komputera w pracy czy patrząc przez okno. Przy okazji niejeden kolega czy koleżanka z biurka obok, też się może pouśmiechać na ten widok.

7. Trenujesz wierność

Główny atrybut miłości i jej sprawdzian. Gdy uczęszczanie na poranną Mszę świętą uczynisz regularnym postanowieniem, na pewno przyjdą takie chwile, gdy będziesz mierzył się w samym sobą. Może odpuścić… to nic takiego… Próbuj trwać, a możesz zyskać wzrost w miłości.

Każdy z nas może uzupełnić to zestawienie, o wiele, wiele dodatkowych podpunktów. Jednak nie sprawdzisz tego, jeśli nie spróbujesz i nie zobaczysz jak bardzo wpływa to na twoją wiarę. Do zobaczenia o poranku!

Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite