Nasze projekty
Reklama
fot. TheClassicalMusicGuy/CC BY-SA 4.0/Wikipedia/ Andreas Faessler/Wikipedia CC BY-SA 4.0

To był ostatni koncert Chopina. Już nigdy nie wrócił do Polski

Tego wieczoru setki słuchaczy oklaskiwały młodego geniusza, nie wiedząc, że słyszą go po raz ostatni. Niedługo potem Fryderyk Chopin opuścił Polskę i już nigdy do niej nie powrócił.

„Nader przyjemny był wczorajszy wieczór dla lubowników muzyki. Nowy koncert E. mol, skomponowany i wykonany pierwszy raz publicznie przez JP. Szopena, znawcy uważaią za iedno z szczytnych dzieł muzycznych” – pisał „Kurjer Warszawski” po ostatnim koncercie, jaki Fryderyk Chopin zagrał w Warszawie.

Pożegnalny koncert e-moll Fryderyk Chopin wykonał 11 października 1830 roku w Teatrze Narodowym w Warszawie. To wydarzenie zgromadziło aż 700 widzów, którzy żywo reagowali na poczynania Chopina, nagradzając go gromkimi oklaskami.

„Serce twoje w nas zostaje”. Oto, co Chopin usłyszał przed wyjazdem

Trzy tygodnie później, 2 listopada 1830 roku, Chopin wyjechał do Wiednia, gdzie zamierzał szlifować swój talent i koncertować. Przed opuszczeniem Warszawy przyjaciele pożegnali go na Rogatkach Wolskich. Chór pod batutą Józefa Elsnera, nauczyciela Chopina, zaśpiewał wówczas: “Choć wyjeżdżasz w obce kraje, serce twoje w nas zostaje„. Te słowa okazały się prorocze.

Reklama

Podczas pobytu w Wiedniu, Chopin usłyszał o upadku powstania listopadowego, co bardzo nim wstrząsnęło. Jego stan znalazł odzwierciedlenie w utworach, jakie wówczas tworzył. Gdy dostał się do Paryża zaistniała szansa powrotu do Polski, ale odmówił. Nie chciał zostać nadwornym pianistą carskim – mówił dr Mariusz Wrona, autor książki „Fryderyk Chopin. Poeta fortepianu”, w audycji Polskiego Radia.

Ostatnie słowa Chopina. Serce kompozytora spoczęło w Warszawie

Fryderyk Chopin zmarł 17 października 1849 roku w wieku 39 lat, z powodu gruźlicy. Jego grób znajduje się na cmentarzu Père Lachaise w Paryżu.

Ostatnie słowa Chopina opisał ks. Aleksander Jełowicki, który czuwał przy kompozytorze. „W samym skonaniu jeszcze raz powtórzył najsłodsze imiona: Jezus, Maria, Józef, przycisnął krzyż do ust i do serca swego i ostatnim tchnieniem wymówił te słowa: „jestem już u źródła szczęścia” i skonał. Tak umarł Chopin! Módlcie się za nim, ażeby żył wiecznie” – pisał ks. Jełowicki.

Reklama

Serce Fryderyka Chopina, przywiezione do Polski przez jego siostrę, Ludwikę, spoczęło w Bazylice Krzyża Świętego w Warszawie. Na epitafium dłuta Leonarda Marconiego widnieje napis: „Fryderykowi Chopinowi, rodacy”, a nad nim umieszczono cytat z Ewangelii św. Mateusza: “Gdzie skarb twój, tam serce twoje”.

polskieradio24.pl, kh/Stacja7

Reklama
Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
WIARA I MODLITWA
Zatrudnij nas