Nasze projekty
Judyta Syrek

Brazylia. Ziemia Miłosierdzia

Brazylia została odkryta w 1500 roku i nazwana Ziemią Prawdziwego Krzyża. Dzisiaj jest ziemią, w której symbolu krzyża nie można oficjalnie używać. Ale Brazylijczycy za sprawą polskich księży stają się gorliwymi czcicielami Jezusa Miłosiernego i św. Faustyny

Reklama

Brazylia jest krajem o największej liczbie katolików na świecie. Obecnie ponad 120 mln osób zadeklarowało przynależność do Kościoła katolickiego (dla porównania w Polsce jest ok. 32 mln katolików). Ale mimo to w ostatnich latach Brazylia staje się krajem coraz bardziej zsekularyzowanym. Zmiany statystyk następują w tempie przerażającym, bo jeszcze niespełna trzydzieści lat temu katolicy stanowili tu 98 proc. ludności. Obecnie 56 proc. Część osób odchodzących od wyznania katolickiego jako powód podaje związanie się z odłamami kościołów protestanckich, które proponują bardziej nowoczesną, bardziej opartą na emocjach formę nabożeństw.

 

 

Reklama
Reklama

Za mało księży, za dużo zabobonów

 

 

Reklama
Reklama

Wiele słyszy się też zarzutów w stosunku do katolickich księży, że są za mało aktywni, że nie wychodzą na obrzeża miast, by ewangelizować, szczególnie tam, gdzie jest największe ubóstwo. Zarzuty te nie są jednak zgodne z rzeczywistością. Liczba kapłanów jest zbyt mała w stosunku do liczby wiernych. Misjonarze docierają do dzielnic, które żyją na skraju ubóstwa, budowane są parafie w fawelach, czyli dzielnicach nędzy. Wykonują tam nie tylko pracę duszpasterską, ale także wychowawczą. Jednakże rąk do pracy wciąż jest za mało. Nieduża jest liczba powołań wśród samych Brazylijczyków. Brakuje miejscowych księży, którzy mogliby wspierać pracę misjonarzy.

 

Poza problemem małej liczby księży w stosunku do liczby wiernych, od kilku lat narasta także powrót do tak zwanych korzeni pogańskich. Jak opisuje jeden z misjonarzy, wypowiadający się dla radia watykańskiego, ks. Zdzisław Malczewski, chrystusowiec, w 2017 roku tysiące mieszkańców Rio de Janeiro wyszło na plażę, by tam brać udział w zabobonnych rytuałach “gwarantujących” bogactwo i szczęście. I nie jest to traktowane jako zabawa, ale Brazylijczycy bardzo rygorystycznie wypełniają wszystkie pogańskie czynności.

Reklama

O niebezpieczeństwach w brazylijskim Kościele mówi też kard. Odilo Scherer – arcybiskup Sao Paulo, który w jednym z artykułów wypomina miejscowym katolikom, że żyją tak, jakby przyjęty chrzest nic nie zmienił w ich życiu. W Brazylii wielu jest takich, którzy praktykują religię w formie zewnętrznej, ale – jak pisze kard. Scherer – “ich życie, postępowanie nie mają żadnego związku z Chrystusem i Jego Ewangelią”.

 

 

Światło Bożego Miłosierdzia

 

 

W natłoku tych problemów i spadającej liczby katolików w Brazylii, konsekwentnie od lat 80-tych XX wieku polscy księża pallotyni promują kult Miłosierdzia Bożego. Zaczynali od budowy kościoła parafialnego pod wezwaniem Miłosierdzia Bożego w Rio de Janeiro. Kierował tym ks. Tadeusz Korbecki, który do Brazylii przybył w 1973 roku. Na fundamencie parafialnego kościoła stworzył sanktuarium. Jego zasługi są ogromne. Angażował się nie tylko jako opiekun duchowy tego miejsca, ale po modlitwie szedł na budowę i razem z miejscowymi wykonywał pracę fizyczną. Zorganizował również Święto Bożego Miłosierdzia na miejscowym stadionie.

 

Kult Jezusa Miłosiernego promują także polscy księża marianie, którzy w 2002 roku wybudowali pierwsze sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Brazylii, w Kurytybie.

 

Akcenty polskie są mocno obecne w Brazylii od stuleci. Polscy księża pracują najczęściej wśród tych najbiedniejszych. Prowadzą chóry, grupy katechetyczne, szkoły, ale przede wszystkim próbują  porwać brazylijskie serca modlitwą. Być może Iskra Miłosierdzia, którą tam zanieśli, rozpali prawdziwą wiarę i odnowi chrześcijaństwo w tej części Ameryki łacińskiej.

Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite