Nasze projekty
Reklama
fot. kamilstochofficial, instagram.com

Kamil Stoch o swojej żonie: “Bóg zesłał mi po prostu anioła”

Kamil Stoch sięga wysoko nie tylko na skoczni. Jego siłą jest miłość do żony Ewy, którą nazywa “aniołem zesłanym przez Boga”. Jak się poznali? Gdzie zaczęła się ich miłość?

Kamil Stoch to nie tylko wybitny sportowiec i trzykrotny mistrz olimpijski, ale także człowiek głęboko wierzący, dla którego wiara jest źródłem siły i nadziei. Wierzę, że wszystko się dzieje po coś, że Pan Bóg ma wszystko zaplanowane – mówił w jednym z wywiadów.

Ta ufność w Boży plan towarzyszy mu nie tylko w sportowych wyzwaniach, ale także w codziennym życiu. Jednym z najcenniejszych darów, jaki otrzymał, jest miłość do żony. Od 2010 roku Kamil szczęśliwie tworzy rodzinę z Ewą. W rozmowie z Dzień Dobry TVN skoczek wrócił wspomnieniami do dnia, gdy się poznali. To był początek historii, którą dziś sam nazywa “darem od Boga”.

ZOBACZ>>> „Codzienny różaniec w intencji dziecka, które doznaje krzywdy”. Niezwykłe postanowienie noworoczne Kamila Stocha

Reklama

Jak Kamil Stoch poznał swoją żonę?

Miał osiemnaście lat i dopiero zakończył sezon w Planicy. Wraz z Piotrem Żyłą udał się na spacer, by przewietrzyć głowę po sportowych emocjach. To wtedy przypadkiem spotkał Ewę – młodą fotografkę, która przyjechała do Planicy by zrobić materiał do gazety. Szła w towarzystwie koleżanek.

Widzimy, że idą fajne dziewczyny. One przeszły koło nas, (…) no to z Piotrkiem nawrót, podlatuję i mówię: ‘bu!’ – wspominał Kamil. Ewa się odwraca i widzę, że ma zaciśnięte pięści. Wtedy pomyślałem: ‘o, o, chyba przesadziłem’ – dodał.

Na szczęście ten żart nie odstraszył dziewczyn – zgodziły się pójść z nimi na kawę. Po zakończeniu tego spotkania Ewa i Kamil wymienili się numerami telefonów. Niedługo potem umówili się na randkę. Spotkali się w kawiarni, gdzie spędzili kilka godzin – aż do zamknięcia lokalu. Kamil wspomniał, że zapłacił wtedy najdroższy rachunek za parking w tamtych czasach. Bolało, ale to było poświęcenie, na które byłem gotów – dodał.

Reklama

Dalsza część artykułu poniżej.

Ewa – dar od Boga

Miłość Kamila do Ewy zaczęła rozkwitać w czasie, gdy młody skoczek przechodził przez trudny okres dojrzewania. Właśnie wtedy – jak sam przyznaje – pojawiła się w jego życiu osoba, która stała się dla niego oparciem.

Reklama

Ewa jest dla mnie aniołem. (…) Uważam, że Bóg zesłał mi po prostu anioła, żeby mnie prowadził w taki sposób – podzielił się Kamil z reporterem Dzień Dobry TVN.

Wspólna wiara i codzienna modlitwa są dla nich źródłem siły i spokoju, które pomagają radzić sobie zarówno z wyzwaniami sportu, jak i życia rodzinnego. Ich relacja opiera się nie tylko na uczuciu, ale także na duchowym fundamencie. 

ZOBACZ>>> Kamil Stoch przed kamerami odebrał telefon od żony. „Ewuniu, oddzwonię za 3 minuty”

ddtvn.pl, TVP Sport, jk/Stacja7

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
WIARA I MODLITWA
Zatrudnij nas