Justin Bieber: Głęboko zanurkowałem w swojej wierze

Wierzyłem w Jezusa, ale tak naprawdę nigdy nie lubiłem kiedy mówi się, że pójście za Jezusem odwraca od grzechu. Mówi o tym Biblia, że nie ma wiary bez posłuszeństwa - mówi Justin Bieber w rozmowie z Zane'em Lowe z Apple Music.

Polub nas na Facebooku!

Podczas wywiadu promującego wydanie swojego najnowszego albumu „Changes” Justin Bieber opowiedział o swoim momencie przyjścia do Jezusa. Piosenkarz opowiedział też o swoich autodestrukcyjnych zachowaniach w przeszłości, zanim zaczął naprawdę podążać za Chrystusem i zanim poślubił Hailey Baldwin.

Naprawdę głęboko zanurkowałem w swojej wierze

– mówił gwiazdor o najciemniejszym okresie w swoim życiu. 

 

Wierzyłem w Jezusa, ale tak naprawdę nigdy nie lubiłem kiedy mówi się, że pójście za Jezusem odwraca od grzechu. Mówi o tym Biblia, że nie ma wiary bez posłuszeństwa

– dodał

 

Bieber powiedział, że ​​od dawna wierzy, że Jezus umarł za niego na krzyżu, ale nigdy tak naprawdę nie wdrożył tego w swoim życiu. Opisał również moment, w którym odwrócił się od picia i narkotyków.

Nie wiem, czy na pewno bym żył. Było ciemno, naprawdę ciemno. Jestem więc bardzo, bardzo wdzięczny za momenty w moim życiu, które odegrały ogromną rolę w tym, że mogłem trafić na Jezusa.

– mówi.

 

 

Pomimo ciężkich czasów, przez które Bieber przeszedł, teraz celebruje swoje życie, doceniając rodzinę i przyjaciół bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Wie, że z nimi i z Bogiem, po jego stronie, będzie mógł poruszać się w ciemnościach tego świata.

Sposób, w jaki patrzę na moją relację z Bogiem i z Jezusem jest taki, że nie staram się zapracować na miłość Bożą przez czynienie dobrych rzeczy. Bóg już mnie kochał za to, kim jestem, zanim zrobiłem cokolwiek, by na to zasłużyć. Jest to darmowy dar przez przyjęcie Jezusa i po prostu oddanie Mu swojego życia.

– wyznaje 25-letni piosenkarz.

 

We wrześniu 2018 roku Justin Bieber poślubił Hailey Baldwin (dziś Bieber). Wybranka serca jest modelką. Jak relacjonuje gwiazdor, poznali się na jakieś imprezie. Hailey w momencie poznania zajmowała się dzieckiem znajomych. Urzekło go troskliwe spojrzenie w jej oczach w stosunku do dziecka. “Chcę, żeby matka moich dzieci patrzyła na dziecko tak, jak ona”- pomyślał. 

Mam najlepszą żonę na świecie. Ona tak bardzo mnie wspiera. Jestem naprawdę zaszczycony, że mogę być jej mężem

– mówił o swoim małżeństwie z Hailey. 

 

Nie chcę oszukiwać mojej żony, nie dlatego, że to jest właściwe, ale dlatego, że nie chcę jej skrzywdzić

– stwierdził.

 

Cała rozmowa dostępna poniżej:

 

Justin Bieber ma też związek z nawróceniem Demi Lovato, o którym pisaliśmy miesiąc temu.Próbowałam szukać Boga poprzez różne doświadczenia, czy to poprzez związki czy używki. I tak po prostu musiałam zdać sobie sprawę, że Bóg, którego szukam, Bóg, którego kocham, i Bóg, którego chcę być moim Bogiem, jest dostępny 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, zawsze na wyciągnięcie ręki i stale ze mną” – powiedziała. 

 

ms/stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

116-letnia siostra zdradziła swój sekret szczęścia

Mimo że jest niewidoma i porusza się na wózku inwalidzkim, 116-letnia s. Andrzeja nigdy nie traci poczucia humoru. Jaki jest jej sposób na szczęście? Sprawdźcie sami!

Polub nas na Facebooku!

Siostra Andrzeja Randon jest już najstarszą mieszkanką Francji, najstarszą Europejką i drugim najstarszym człowiekiem na świecie. 

Urodzona 11 lutego 1904 r. w Alès na południu Francji jako Lucile Randon przeszła na katolicyzm w wieku 19 lat. W wieku 25 lat zaczęła opiekować się osobami starszymi i sierotami we francuskim szpitalu. Później wstąpiła do Sióstr Miłosierdzia w wieku 40 lat. Chociaż dołączyła do klasztoru późno, jej powołanie trwa 76 lat!

 

Jaki jest jej sekretny przepis na szczęście?

Módlcie się i pijcie codziennie kubek czekolady.

 

Mimo, że jest niewidoma i porusza się na wózku inwalidzkim, s. Andrzeja nigdy nie traci poczucia humoru i zawsze prosi o modlitwę, mówiąc, że „ma nadzieję, że Bóg nie będzie zbyt wolny, aby mogła dłużej czekać…”.

Siostra Andrzeja od 2009 r. mieszka w domu spokojnej starości Tulonie we Francji nad Morzem Śródziemnym. Swoją długowieczność tłumaczy… intensywnym życiem.

 

🔹 PRZECZYTAJ: Najstarsza zakonnica świata skończyła 116 lat

 

W wywiadzie z okazji swoich 115. urodzin opowiedziała o swojej siostrze bliźniaczce, która zmarła w 2018 roku: „Woła mnie, ciągnie mnie. Módlcie się za mnie, aby dobry Bóg nie kazał mi czekać zbyt długo. Przesadza!”. Wyznała też, jej codziennym szczęściem jest możliwość codziennej modlitwy. Nigdy nie opuszcza modlitwy wspólnotowej.

Z okazji 115 urodzin otrzymała list osobisty od papieża Franciszka oraz różaniec poświęcony przez Ojca Świętego.

 

 

churchpop.com, ms/stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap