Książkowe must have

Zawsze wiedziałam, że Włosi mają fantazję. Ale kiedy ktoś mi powiedział, że w telewizji „Rai3” rusza literacki odpowiednik „Mam talent” pomyślałam, że to niezły żart. Rzecz w tym, że program „Masterpiece” rzeczywiście wszedł na antenę i ma wyłonić pisarza, który podpisze kontrakt z dużym wydawcą. Książka zwycięzcy ukaże się we Włoszech w nakładzie stu tysięcy egzemplarzy! Włosi mają fantazję! I ze wszystkiego potrafią zrobić dobrą zabawę.

Monika Bartys
Monika
Bartys
zobacz artykuly tego autora >

Książkowe must have

Czytając „Wszystko w porządku”, najnowszą książkę Szymona HołowniMarcina Prokopa zastanawiałam się, który z Panów zgarnąłby główną wygraną w literackim „Mam talent”. Walka byłaby pewnie wyrównana, choć zawodnicy pochodzą z dwóch różnych planet. Hołownia i Prokop tym razem stworzyli książkę, która zawiera w sobie całą wiedzę na temat świata, człowieka, muzyki, religii, podróży i wielu innych rzeczy. Nabywając jeden opasły tom możecie pozbyć się encyklopedii i przestać zaglądać do Wikipedii. Zapomnijcie też o wszelkich poradnikach. Autorzy powiedzą Wam bowiem jakich tematów unikać w rozmowie, by nie stać się towarzyskim trupem, a na to by na imprezach intelektualnie brylować dostarczą całej masy odkrywczych przemyśleń. Książka to też świetny gadżet, zawiera dużo zdjeć i jest bardzo nowocześnie zaprojektowana. Moje ulubione rozdziały to te, w których Prokop leży na kozetce, a Hołownia wspomina nikomu nieznanych zmarłych. Ale każdy znajdzie tu coś interesującego tylko dla siebie. Dla tych, którzy na początku lektury będą mieli problem rozpoznać, czyje są poszczególne części, mała podpowiedź: zwracajcie uwagę na kolory. Legenda znajduje się na okładce.

Książkowe must have


Kiedy mówię znajomym, że Danuta Stenka wydała książkę, reakcja jest zawsze taka sama: „O, jak fajnie. Lubię ją. To świetna aktorka!”. Sympatia ludzi i prawdziwy talent to dwie wspaniałe rzeczy, które dostała od życia. Ja nie jestem wielką fanką aktorki i wstyd się przyznać, ale sięgnęłam po jej książkę głównie ze względu na okładkę! Zapragnęłam poznać piękną, spełnioną kobietę, która flirtuje z życiem. Stenka, jaką można odnaleźć w wywiadzie rzece to dojrzała kobieta, która cały czas pamięta o dziewczynce z Gowidlina, którą kiedyś była. Mała wieś, wymagający ojciec, brak wiary w siebie, okupiona szalonym stresem kariera to tylko kilka z mocnych fragmentów tej książki. Stenka szczerze opowiada o swoich kompleksach, marzeniach, o depresji oraz naturalnym schodzeniu na drugi tor życia i aktorstwa. Spędzenie kilku godzin z taką „normalną” gwiazdą to prawdziwa przyjemność. Aktorka tak sugestywnie opowiada o swoim dzieciństwie, że otwiera również nasze bajkowe wspomnienia z tego pięknego czasu.

Książkowe must have


Każda nowa książka Andrzeja Stasiuka to dla mnie bezdyskusyjny must have. Dotyczy to również zbioru esejów zebranych pod tytułem „Nie ma ekspresów przy żółtych drogach”. Część tych tekstów jest doskonale znana czytelnikom „Tygodnika powszechnego”, ale wiele ukazało się w prasie zachodniej, w związku z tym ich dostępność była ograniczona. Czytanie Stasiuka zawsze kojarzy mi się z medytacją. Z głębokim wnikaniem w opisywaną przez niego rzeczywistość. Każde zdanie ma sobie tylko właściwe napięcie, dynamikę, piękno. „Następnego dnia jedziemy na wschód. Zaczyna się step. (…) Zawsze chciałem to zobaczyć, wyobrażałem sobie, ale nie podejrzewałem, że jest aż takie. Tak ogromne, tak proste i piękne. Że przypomina coś w rodzaju religii”. Jego zmysł postrzegania, zaskakujące i trafne skojarzenia, kolory, smaki, zapachy sprawiają, że każda podróż ze Stasiukiem oszałamia.

Książkowe must have


Wyjdź za mąż i poddaj się!” przeczytałam na okładce książki Constanzy Miriano i nieźle się wkurzyłam. „Jak to mam się poddać? Podporządkować? Być kurą domową? No, na pewno!” – pomyślałam, szukając w przepastnej torebce pieniędzy, żeby zapłacić i zabrać ten denerwujący poradnik do domu. Miriano to włoska dziennikarka, a jak wiemy, Włosi mają fantazję! Autorka w prowokacyjny sposób skłania kobiety do tego, aby zastanowiły się nad relacjami w małżeństwie i rodzinie. Jest przy tym bardzo zabawna i daleka od pouczania czy moralizowania. Namawia nas, abyśmy wrzuciły na luz i nie starały się być zawsze perfekcyjne. Pokazuje, jak wielką wagę mają decyzje w stosunku do zmiennych uczuć. Wiadomo, że małżeństwo to bilet w jedną stronę, bez gwarancji ani ubezpieczenia. Mimo to i wbrew coraz powszechniejszym zwyczajom mieszkania ze sobą bez ślubu Miriano pokazuje jak pasjonująca i ekstremalna jest to przygoda. „Wyjdź za mąż” czyli wersję dla kobiet można kupić z wersją dla mężczyzn pod równie radykalnym tytułem „Poślub ją i bądź gotów za nią umrzeć”.

Książkowe must have


Felek i TolaSylvi Vanden Heede to książka, którą od jakiegoś czasu czytam przynajmniej raz dziennie. Historie sympatycznego lisa i miłej króliczki, którzy mieszkają razem w przytulnej norce wyjątkowo przypadły do gustu mojemu dwulatkowi. Może dlatego, że Felek jest bez przerwy głodny, a w lesie właśnie zaczynają się chłodne dni. Bohaterowie towarzyszą sobie w codziennych wydarzeniach, opiekują się sobą, kiedy są chorzy, nie brak im także czarnego humoru (Felek lubi żartować, że króliki są jego przysmakiem). Książka jest przeznaczona dla nieco starszych dzieci i ma służyć przede wszystkim nauce czytania, więc wygląda na to, że zakup tej książki był inwestycją długoterminową.


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Monika Bartys

Monika Bartys

Monika Bartys – zaczęła czytać w wieku trzech lat. Czytała wszystko: od książeczek o Misiu Uszatku po instrukcje obsługi. Rodzice trochę się o nią martwili i w efekcie zapisali na naukę gry na akordeonie. Oczywiście czytanie nut przegrało z czytaniem liter. Kiedy ukończyła polonistykę przez jakiś czas uczyła małe dzieci. Obecnie namawia wszystkich do czytania i kupowania książek. Prywatnie jest szczęśliwą mamą. W wolnych chwilach śpi lub… czyta.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Monika Bartys
Monika
Bartys
zobacz artykuly tego autora >

Marianna Popiełuszko, Matka Świętego

"On chciał zło dobrem zwyciężać, nie mógł inaczej postąpić", mówiła Marianna Popiełuszko, mama błogosławionego ks. Jerzego, która zmarła dzisiaj w białostockim szpitalu

Milena Kindziuk
Milena
Kindziuk
zobacz artykuly tego autora >

Matki księdza Jerzego nie dziwiło zachowanie syna.

On chciał dobrem zło zwyciężyć, nie mógł inaczej postąpić – tłumaczy. Jasne jest dla niej, że zasady wiary przekładają się na konkretne życie. Jeżeli są prawdziwe, nie mogą być oderwane od rzeczywistości. Nie gorszyła się więc, że jej syn częstował gorącą kawą z termosu żołnierzy zaangażowanych do walki przeciw własnemu narodowi. – Ja go uczyłam, żeby nie mówić źle o innych i dla każdego być dobrym. On wiedział, że tak ma być, i koniec. Nauce matki pozostał wierny.

(…)

Marianna Popiełuszko, Matka Świętego

O porwaniu syna Marianna Popiełuszko dowiedziała się dopiero dzień później. W sobotę 20 października rano wydoiła krowy, a potem zbierała z pola resztki buraków przed zimą. Rozwiesiła pranie na podwórku, mając nadzieję, że ciepłe promienie słońca je choć trochę osuszą. Wyrobiła w dzieży ciasto na chleb, przyniosła drewno na opał. Obrała ziemniaki na zupę, nastawiła mleko na ser, a do kubka odlała z wierzchu śmietanę. I tak nie wiadomo kiedy upłynął jej dzień. Wieczorem, jak zawsze, razem z mężem odmówiła na głos Różaniec. Jej mąż Władysław położył się już do łóżka, a ona zdjęła z głowy chustkę i o 19.30 usiadła przed telewizorem, by zobaczyć, co ciekawego dzieje się w świecie. I wtedy jak grom z nieba spadła na nią ta potworna wiadomość. Ni stąd, ni zowąd, w Dzienniku Telewizyjnym usłyszała o… porwaniu księdza Jerzego Popiełuszki z warszawskiego Żoliborza…

Spiker odczytał komunikat: „19 bm. około godz. 22.00 w okolicach miejscowości Górsk koło Torunia został uprowadzony przez nieznanych sprawców ksiądz Jerzy Popiełuszko urodzony 14.09.1947 roku, zamieszkały w Warszawie. W związku z prowadzonym śledztwem prosi się osoby, które mogą udzielić jakichkolwiek informacji w tej sprawie, o niezwłoczne nawiązanie kontaktu lub powiadomienie najbliższej jednostki prokuratury lub Milicji Obywatelskiej. W szczególności prosi się wszystkich, którzy mogą udzielić informacji o osobach, których rysopisy podano wyżej i posługujących się samochodem Fiat 125 p, o osobach, które bezprawnie wyrabiają lub posługują się tablicami rejestracyjnymi, oraz osobach, które bezprawnie posiadają lub używają umundurowanie milicyjne lub wyposażenie służbowe funkcjonariuszy MO, na przykład kajdanki”.

Była oszołomiona. Natychmiast pobiegła do drugiego pokoju i powiedziała o tym mężowi.

– Żeby tylko jego kosteczki zobaczyć! – zawołał zrozpaczony Władysław Popiełuszko. Pani Marianna od tej pory zamilkła. Serce przeszywał dojmujący ból. A jej dobre, przenikliwe oczy straciły dawny blask.

(…)

Marianna Popiełuszko, Matka Świętego

Gdy pani Marianna usłyszała z telewizji o znalezieniu ciała księdza Jerzego, coś ją przygniotło, niby głaz. Nie była w stanie wydobyć z siebie ani jednego słowa. Siedziała bez ruchu. Może kilka godzin, a może kilkanaście. Nie potrafi tego teraz odtworzyć.

Ta noc była dla niej wyjątkowo długa. Jak wieczność, w której zupełnie inaczej płynie czas. Nie czuła zmęczenia, niewyspania, głodu ani zimna. Jakby zamarła…

Fragment książki “Matka świętego. Poruszające świadectwo Marianny Popiełuszko” autorstwa Mileny Kindziuk

Kindziuk_Matkaswietego_500pcxMatka Świętego. Poruszające świadectwo Marianny Popiełuszko

Marianna Popiełuszko nigdy nie szukała rozgłosu. Nie planowała, że stanie się bohaterką telewizyjnych dzienników, a jej zdjęcia obiegną prasę na całym świecie. Nie chciała sławy, której początkiem było brutalne zabójstwo jej ukochanego dziecka. Po wielu latach od tych wydarzeń postanowiła opowiedzieć o swoim synu, o miłości do niego, o tym, jak był wychowywany, o wartościach, które wyniósł z rodzinnego domu.

Kim jest kobieta, której kłaniają się kościelni dostojnicy i politycy z całego świata? Skąd bierze się siła, która pozwoliła jej udźwignąć tak wielką tragedię? Jak wygląda jej życie teraz, kiedy jest matką świętego męczennika?

>>> Kup teraz <<<


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Milena Kindziuk

Milena Kindziuk

Zobacz inne artykuły tego autora >
Milena Kindziuk
Milena
Kindziuk
zobacz artykuly tego autora >