Nasze projekty

Boży szaleńcy

Kiedy słuchałam pierwszej homilii głoszonej przez nowego papieża przypomniał mi się film Rolanda Joffé pt. „Misja”. „Kiedy idziemy bez krzyża, gdy budujemy bez krzyża i kiedy wyznajemy Chrystusa bez krzyża, nie jesteśmy uczniami Pana. Jesteśmy ludźmi doczesnymi: biskupami, kapłanami, kardynałami, ale nie uczniami Pana” - mówił papież Franciszek. Stanęły mi wtedy przed oczami dwie postacie z filmu: ojciec Gabriel, który założył misję dla Indian Guarani i kardynał Altamirano, mający zdecydować o jej losach.

Reklama

Obraz Joffé, mimo że powstał prawie trzydzieści lat temu , wciąż poraża aktualnością poruszanych w nim problemów. Może dlatego, że oparta na prawdziwych wydarzeniach oś fabularna to tylko pretekst do mówienia o rzeczach najważniejszych. O głębokiej wierze, która owocuje konsekwentnymi wyborami. O rozpaczy i nawróceniu. O odwadze postępowania zgodnie ze swoim sumieniem.

 

Jest rok 1750. Amazońska dżungla, tereny obecnie leżące na pograniczu Argentyny i Paragwaju. Ponad wodospadami, w miejscu praktycznie nietkniętym ludzką ręką, jezuici zakładają misję. Chcą chrystianizować Indian. Budują świątynie, uczą tubylców hiszpańskiego, czytają im Biblię. Ważną rolę we wzajemnym kontakcie odgrywa muzyka, która staje się płaszczyzną porozumienia ważniejszą niż język.

Reklama
Reklama

 

Jezuici pod wodzą Ojca Gabriela mocno wierzą w sens tego, co robią. Chcą przekazać Indianom nie tylko wiarę w Boga, ale uczą ich przedsiębiorczości i solidarności. Traktują ich jak ludzi, co nie podoba się panującej władzy, również tej kościelnej.

Trailer filmu Misja (1986)

Reklama
Reklama

Portugalczycy, do których należy ziemia zamieszkana przez Indian, widzą w nich raczej zwierzęta bez duszy i wolnej woli. W najlepszym razie postrzegają tubylców jako siłę roboczą, na której można dobrze zarobić.

 

Jezuici psują ich misterny plan wytrzebienia z dżungli jej prawowitych mieszkańców i zajęcia ich ziem, dających przecież spore zyski. W Amazonii pojawia się kardynał Altamirano, który jak sam mówi: „miał odrąbać kończynę, ale nie był świadom jej urody i siły”.

Reklama

 

Jeżdżąc od misji do misji może zobaczyć na własne oczy imponującą pracę jezuitów i dziecięcą wiarę Indian w miłosiernego Boga. Widzi, że zakon to nie tylko pozarządowa organizacja pomocowa, ale przede wszystkim świadkowie miłości Jezusa. Mimo to, choć bije się z myślami, nie ma odwagi sprzeciwić się ani królowi, ani papieżowi. Decyduje o likwidacji misji.

 

Joffé nie pokazuje rzeczywistości w białych i czarnych barwach. Altamirano ma swoje racje. Przecież w grę wchodzi przetrwanie zakonu jezuitów. Przecież mniejszym złem jest poświęcenie jednej czy drugiej misji, po to aby zakonnicy mogli pozostać w Hiszpanii i Portugalii.

Boży szaleńcy

Jednak wszyscy czujemy, że kardynał zagłusza swoje sumienie i odrzuca krzyż. Może i jest duchownym, ale na pewno nie jest uczniem Pana. Z kolei ojciec Gabriel postępuje w zgodzie ze swoim sumieniem. Do końca, konsekwentnie stoi po stronie tych, których sam wyprowadził z dżungli. Mimo groźby ekskomuniki, odrzucenia przez Kościół czujemy, że prawda jest po jego stronie. Prawda krzyża i czystego sumienia.

 

Scena, pewnie najbardziej znana, gdy ojciec Gabriel idzie z procesją w stronę zwartego szyku strzelających żołnierzy, to najbardziej wstrząsający moment filmu. Duchowny do końca pozostał wierny Bogu, który był dla niego przede wszystkim miłością. Widząc ten moment, każdy zadaje sobie pytanie: po której stronie ja bym stał? Czy miałbym odwagę zachować się jak ten jezuita? Aby usprawiedliwić swoje tchórzostwo możemy myśleć, jak jeden z handlarzy niewolników: „Żyjemy w tym świecie, a ten świat taki jest”.

 

Świat, w którym słabi zawsze przegrywają, a stojący po ich stronie będą uznawani za ofiary losu albo szaleńców. Ale to przecież nie jest wina świata, tylko ludzi. Parafrazując słowa kardynała Altamirano mogę powiedzieć: „Nie! Takim uczyniliśmy go my. Takim uczyniłam go ja”.

Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę