Nasze projekty
Reklama
torre.elena/ CC BY-SA 2.0/wikimedia

Anthony Hopkins zamienił alkohol na Boga. „To był milowy krok w moim życiu”

Anthony Hopkins był u szczytu sławy, a jednocześnie stał na krawędzi autodestrukcji. Przez lata przegrywał walkę z alkoholem - aż do momentu, gdy zwrócił się ku Bogu.

Anthony Hopkins to aktor teatralny, filmowy i telewizyjny, a także kompozytor i artysta malarz. Uważany jest za jednego z najwybitniejszych współczesnych aktorów, który potrafi zagrać różne role, w szerokim spektrum gatunków filmowych i teatralnych.

Jego talent aktorski został doceniony między innymi dwa razy Oscarem dla najlepszego aktora pierwszoplanowego. W 1992 roku otrzymał wyróżnienie za rolę w filmie „Milczenie owiec”, a w 2021 roku za rolę w filmie „Ojciec”.

ZOBACZ WIĘCEJ>>> Oskarowa rola Hopkinsa. „Ojciec” – historia tak bardzo poplątana [recenzja]

Reklama

„Byłem jakby opętany przez demona”

Choć Anthony Hopkins to dziś jeden z najwybitniejszych aktorów w historii kina – laureat Oscara, artysta o niezwykłej charyzmie i twórca niezapomnianych ról, to jego życie nie zawsze było pasmem sukcesów. Za fasadą sławy przez lata krył się dramat uzależnienia i życia bez wiary.

O swojej wierze opowiedział kiedyś w programie CNN. Kiedyś byłem ateistą. Przez lata byłem agnostykiem. Jakieś 35 lat temu przechodziłem kryzys i byłem na drodze ku autodestrukcji. Mieszkałem wtedy w Nowym Jorku i naprawdę było ze mną źle. Ciągle piłem, nie potrafiłem przestać. Byłem jakby opętany przez demona. To był nałóg i nie umiałem sobie z tym poradzić – wyznał aktor w programie „Piers Morgan Tonight” w CNN.

Nagle, gdy byłem w Los Angeles, zdecydowałem się i poprosiłem o pomoc. Pewna kobieta powiedziała mi: „Po prostu zaufaj Bogu”. Pomyślałem: „Dlaczego nie”. To był krok milowy w moim życiu – wyjaśnił Hopkins. To doświadczenie zapoczątkowało jego drogę trzeźwości. Od 1975 roku jest zadeklarowanym trzeźwym alkoholikiem.

Reklama

„Sama prośba o pomoc jest formą modlitwy”

Aktor opowiedział też o swojej modlitwie. Sama prośba o pomoc jest formą modlitwy. Wcześniej wmawiałem sobie: ‚Mogę to zrobić sam. Mogę wszystko zrobić sam. Pokonam wszystko’, ale to był nonsens. Nie dałem rady tego pokonać na własną rękę – dodał.

Wspomina też, że zmienił swoje postrzeganie świata dzięki rozmowie z księdzem.

Czas bez wiary, jak „życie w zamkniętej celi bez okien”

W 2011 roku Anthony Hopkins zagrał księdza w filmie „Rytuał”. Tuż przed premierą, w rozmowie z „Catholic Herald” aktor wrócił pamięcią do czasu, gdy określał siebie jako niewierzącego. Jak przyznał tamten okres był jak „życie w zamkniętej celi bez okien”.

Reklama

Wielu wspaniałych ludzi, ateistów, mówi, że wiara w Boga jest szaleństwem. Cóż, niech Bóg im błogosławi w tym poczuciu. Mam nadzieję, że są szczęśliwi – powiedział.

ag, wikipedia.org, aleteia.org/Stacja7

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
WIARA I MODLITWA
Zatrudnij nas