Tales wierzył, że woda jest przyczyną wszystkiego, Anaksymander, jego uczeń, mówił o bezkresie, a Anaksymenes – o powietrzu. Wszyscy oni przeszli do historii filozofii jako „poszukiwacze arche”.
Lunarny, solarny, babiloński, egipski, mezopotamski, gregoriański, juliański – jak się w tym połapać, według którego kalendarza żyć? Co to jest czas i jak powstały kalendarze?
Chrzęst zbroi, szczęk mieczy, rżenie koni i krzyki walczących mężczyzn – raz w roku, w lipcu można zobaczyć inscenizację bitwy pod Grunwaldem. Można przenieść się wyobraźnią do upalnego 15 lipca 1410 roku gdy Polacy i Litwini pod wodzą króla Władysława Jagiełły roznieśli w pył armię zakonu krzyżackiego.
Ta historia jest tak nieprawdopodobna, że gdyby się nie wydarzyła naprawdę, nikt by jej nie wymyślił. Kto bowiem mógłby przypuszczać, że głupota komunistów mogła być aż tak wielka. Myśleli, że zamykając za kratami obraz Matki Bożej wygrają z Kościołem, z wiarą. Że wygrają z Matką Bożą.
Historia Kościoła obfitowała w wiele zdarzeń, które można nazwać przełomowymi, również dla świata. Nie brakowało zdarzeń tragicznych ani takich, których pozytywne skutki odczuwamy do dzisiaj. Które z tych wydarzeń zasługiwałoby zdaniem Ojca na miano siedmiu najważniejszych?
Chyba żaden zakon w historii Kościoła nie wzbudzał tak wielkich emocji. Jezuitów kochano i podziwiano, ale równie często nienawidzono i posądzano o najgorsze. W jednym momencie byli nadzieją Kościoła, w innym stanowili poważne zagrożenie.
Ryglowanie drzwi i rozbiórka dachu nad salą obrad, wszystko żeby w końcu wybrać papieża.
Na tronie Piotrowym zasiadali nie tylko ludzie wielcy, ale też bardzo mali, grzeszni. Tak było w X w.; okres ten określa się mianem „ciemnych wieków papiestwa”.
Benedykt XVI opuszcza tron Piotrowy w asyście swoich dwóch wielkich poprzedników –świętych papieży Hilarego i Feliksa III. Warto przyjrzeć się im bliżej, by zrozumieć, że trudne i niezrozumiałe decyzje papieży wielokrotnie ratowały Kościół przed upadkiem.
W dziejach Kościoła mieliśmy zarówno papieży wielkich, jak i małych, świętych i grzesznych. Na Piotrowym tronie zasiadali mistycy, mnisi, wojownicy i politycy, ludzie ogarnięci pychą władzy i niezwykle pokorni.
Rzym, rok 155 naszej ery. Do więziennej bramy zbliża się mężczyzna. Setnik stojący przy bramie rozpoznaje go od razu, bo przyjaźnią się od lat. Witają się. Przybysz patrzy wymownie na swojego przyjaciela i szepcze: „Ten Ptolemeusz, którego trzymacie w więzieniu jest chrześcijaninem…”
Ona – młoda, ładna, trochę głupiutka, ale nadrabiająca urokiem dwudziestoletnia dziewczyna. On – starszy, poważny, wykształcony intelektualista, literat obracający się pośród kulturalnej śmietanki towarzyskiej Warszawy. I ten trzeci – gwałtowny, agresywny, młody i przystojny oficer SB