JAN PAWEŁ II

Tymczasem 40 lat temu: 3 czerwca 1979 r.

Dokładnie 40 lat temu św. Jan Paweł II odbywał swoją pierwszą i niezwykle znaczącą pielgrzymkę do Ojczyzny. 3 czerwca był jej drugim dniem, podobnie jak pierwszy obfitującym w historyczne słowa i znaki. Oto drugi odcinek naszego cyklu.

Paweł Skibiński
Paweł
Skibiński
zobacz artykuly tego autora >
Anna Druś
Anna
Druś
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

3 czerwca 1979 r. wypadał w niedzielę i to nie zwyczajną, lecz niedzielę Zesłania Ducha Świętego.

Jan Paweł II noc spędził na Miodowej w Warszawie, gdzie do późnych godzin nocnych dialogował jeszcze z mieszkańcami. 

W niedzielę na nogach jest bardzo wcześniej. Już o 7 rano papież przybywa pod pobliski kościół św. Anny, gdzie czekają już na niego tłumy młodzieży, zwłaszcza studentów. Tu ma ważne przemówienie, w którym dużo mówi o szukaniu przez młodego człowieka własnej tożsamości. Nawiązuje też do Zesłania Ducha Świętego – bo właśnie tego dnia ono wówczas wypada.

“Tak jak kiedyś mój rodzony ojciec włożył mi w rękę książkę i pokazał w niej modlitwę o dary Ducha Świętego – tak dzisiaj ja, którego również nazywacie “ojcem”, pragnę modlić się z warszawską i polską młodzieżą akademicką:

o dar mądrości – o dar rozumu – o dar umiejętności, czyli wiedzy – o dar rady – o dar męstwa – o dar pobożności, czyli poczucia sakralnej wartości życia, godności ludzkiej, świętości ludzkiej duszy i ciała – wreszcie o dar bojaźni Bożej, o którym mówi Psalmista, że jest on początkiem mądrości (por. Ps 110).”

Prosto stamtąd jedzie na pobliski Plac Zwycięstwa, gdzie wsiada do helikoptera i leci do Gniezna.

W pierwotnym majowym programie papieskiej pielgrzymki do Polski Gniezna nie było. Nie brano go też pod uwagę w trakcie negocjacji z władzami. Z zapisków kard. Franciszka Macharskiego wynika, że propozycja wyszła od samego papieża: „sam powiedział: Gniezno” zanotował metropolita krakowski.

 

🔷 PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Tymczasem 40 lat temu: 2 czerwca 1979 r.

 

Lądowanie ma miejsce w Gębarzewie, kilkanaście kilometrów od miasta. Czeka już tam na niego 300 tys. ludzi! Aby tam przybyć i zobaczyć papieża ludzie organizowali się w grupy. Część dotarła pociągami, choć oficjalnej informacji o kursach nie było. Panie w kasach podawały ją „spod lady”. Wyjazdy organizowały parafie, z niemałym wysiłkiem, autokary były przecież państwowe.

 

FOT. Archiwum Archidiecezji Gnieźnieńskiej

– Wszystkich witam i nikogo nie pomijam. Również przedstawicieli władz terenowych, służby porządkowej i milicji. Wszystkich! Królewski szczep Piastowy… Wszystkie polskie dzieci i całą młodzież…- mówi.

Ku zaskoczeniu pilnującej porządku milicji papież przełamuje kordony służb porządkowych i wchodzi między ludzi. Kilkunasto kilometrową trasę do Gniezna przejeżdża odkrytym samochodem, witany przez tysiące pielgrzymów.

We wspomnieniach uczestników powtarza się motyw ogólnej życzliwości. Ludzie dzielili się wodą, jedzeniem, parasolami, pod którymi chronili głowy przed palącym słońcem. Nie było barierek i kordonu ochroniarzy. Papież był na wyciągnięcie ręki – bez selfie sticka i smartfona. Po powitaniu w Gębarzewie wielu ruszyło pieszo do Gniezna. Cała trasa była udekorowana. Ludzie czekali wzdłuż drogi. Wynosili z domów obrazy, ozdabiali płoty i figury kwiatami, proporczykami, papieskimi flagami. Nie inaczej było w Gnieźnie, gdzie na papieża czekano od wczesnych godzin rannych. Na jednym ze zdjęć widać udekorowaną ulicę Tumską i ludzi klęczących jak okiem sięgnąć w skupieniu i ciszy.

 

FOT. Archiwum Archidiecezji Gnieźnieńskiej

To w Gnieźnie padają słowa:

„Czyż Chrystus tego nie chce, czy Duch Święty tego nie rozrządza, ażeby ten papież Polak, papież Słowianin, właśnie teraz odsłonił duchową jedność chrześcijańskiej Europy, na którą składają się dwie wielkie tradycje: Zachodu i Wschodu? Tak! Chrystus tego chce! Duch Święty tak rozrządza, ażeby to zostało powiedziane teraz, tutaj w Gnieźnie!”.

W Gnieźnie – zdaniem wielu – zaczął się też szczególny dialog, jaki Jan Paweł II prowadził z młodzieżą przez cały pontyfikat. „Jesteś naszą nadzieją” – napisali na jednym z transparentów młodzi ludzie czekający 3 czerwca 1979 roku pod balkonem Rezydencji Arcybiskupów Gnieźnieńskich. – Jesteście nadzieją Kościoła, jesteście moją nadzieją – powtarzał później wielokrotnie papież.

 

🔷 PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Nowenna do Ducha Świętego. Dzień 4.

 

W tym dialogu na balkonie w Gnieźnie towarzyszył papieżowi Prymas kard. Wyszyński. Przez dłuższy czas nie mogąc uciszyć wiwatującej młodzieży kard. Wyszyński zaintonował piosenkę “Góralu, czy ci nie żal” – natychmiast podchwyconą zarówno przez tłum jak i przez Jana Pawła II.

 

Więcej zdjęć z tego dnia znajduje się na stronie Archidiecezji Gnieźnieńskiej>>


Zapraszamy do naszego cyklu“Tymczasem 40 lat temu…” przypominającego, co dokładnie działo się w kolejne dni pierwszej pielgrzymki Papieża-Polaka do Ojczyzny. Codziennie do 10 czerwca rano będziemy  przypominać widarzenia i atmosferę danego dnia sprzed 40 lat. Ciekawostkami historycznymi dzieli się  dla Czytelników Stacji7 dr hab. Paweł Skibiński – historyk, wykładowca akademicki, ekspert Centrum Myśli Jan Pawła II

Paweł Skibiński

Paweł Skibiński

historyk, wykładowca akademicki, ekspert Centrum Myśli Jan Pawła II

Zobacz inne artykuły tego autora >

Anna Druś

Anna Druś

dziennikarka i redaktor, w latach 2018-20 odpowiedzialna za sekcję news w Stacji7. Wcześniej pracowała w “Pulsie Biznesu”, “Newsweeku” i Katolickiej Agencji Informacyjnej. Z wykształcenia teolog i dziennikarz

Zobacz inne artykuły tego autora >

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Paweł Skibiński
Paweł
Skibiński
zobacz artykuly tego autora >
Anna Druś
Anna
Druś
zobacz artykuly tego autora >
JAN PAWEŁ II

Tymczasem 40 lat temu: 2 czerwca 1979 r.

Choć 2 czerwca 1979 r. był zaledwie pierwszym dniem pamiętnej pierwszej podróży Jana Pawła II do Polski - wydarzenia tego dnia stały się symboliczne. Właśnie 2 czerwca padły słynne słowa o Duchu, który odmieni oblicze “tej ziemi”.

Paweł Skibiński
Paweł
Skibiński
zobacz artykuly tego autora >
Anna Druś
Anna
Druś
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

40 lat temu 2 czerwca wypadał w sobotę, dokładnie sobotę poprzedzającą niedzielę Zesłania Ducha Świętego. Była piękna pogoda, lato.

Samolot z Janem Pawłem II ląduje na lotnisku Okęcie w Warszawie dokładnie o 10:07. Zapamiętanie aż tak dokładne tej daty wskazuje, jak wielkie to było wówczas wydarzenie, że zwrócono uwagę na taki szczegół. Po wyjściu z samolotu Jan Paweł klęka i całuje ziemię, zaś na płycie lotniska witają go przedstawiciel władz: Henryk Jabłoński, przewodniczący Rady Państwa PRL oraz kard. Stefan Wyszyński w imieniu polskiego Kościoła. Rozpoczyna się przejazd przez Warszawę odkrytym samochodem, zaś wzdłuż drogi stoi i pozdrawia papieża wielu mieszkańców.

 

🔷 PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Nowenna do Ducha Świętego. Dzień 3.

 

Samochód wiezie Jana Pawła wprost na Miodową na krótkie wychnienie, bo już o 11.30 papież przechodzi do katedry św. Jana Chrzciciela na Starówce. Prosto stamtąd jedzie do Belwederu na spotkanie z władzami PRL. Znów wraca na Miodową na obiad.

O 16 jedzie na Plac Zwycięstwa aby złożyć kwiaty przy grobie Nieznanego Żołnierza a potem piechotą, w poprzek placu przechodzi pod ołtarz i odprawia Mszę św. w Wigilię Zesłania Ducha św. Homilia wygłoszona wtedy przez niego przechodzi do historii. To na jej zakończenie padają słowa, na które tłum wiernych reaguje piętnastominutową owacją: – “Chrystusa nie można wyłączyć z dziejów człowieka w jakimkolwiek miejscu na ziemi”. Ojciec Święty kończy słowami: “Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój! I odnowi oblicze ziemi!… Tej ziemi!”

 

 

Ale to nie koniec tego intensywnego dla papieża i Polaków dnia. Po trwającej ponad 3 godziny Eucharystii wraca na Miodową, na kolację i kolejne liczne spotkania. Prawdopodobnie właśnie wtedy zrobiono to zdjęcie:

 

 

Znajdują się na nim Prymas Wyszyński, Jan Paweł II i bp Bronisław Dąbrowski – biskup pomocniczy warszawski. Znakomicie pokazuje ono atmosferę, jaka tego wieczora panowała w Domu Arcybiskupów Warszawskich. Wtedy także papież spotyka się ze środowiskiem artystów, zaś wieczorem, ok. 21:45 wychodzi na balkon i prowadzi transmitowany przez Radio Watykańskie Różaniec. Pod balkonem kłębi się tłum warszawiaków, modlących się wspólnie z papieżem. Po modlitwie dochodzi do tak charakterystycznego dla spotkań papieża z rodakami “dialogu balkonowego”. Oni śpiewają, on żartuje; oni skandują – on śpiewa. Dopiero w środku nocy spotkanie przerywa stanowcza interwencja Gospodarza domu – kard. Stefana Wyszyńskiego: papieżowi nakazuje on iść spać, warszawiakom – rozejść się w spokoju. 

 

🔷 PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: 7 myśli Jana Pawła II do Dzieci

 

Rozchodzą się, ale nie idą daleko. Już od rana będą na gościa z Watykanu czekać nieopodal, pod kościołem św. Anny na Krakowskim Przedmieściu. 

 


Rozpoczynamy nasz cykl “Tymczasem 40 lat temu…” przypominający co dokładnie działo się w kolejne dni pierwszej pielgrzymki Papieża-Polaka do Ojczyzny. Codziennie do 10 czerwca rano będziemy publikować relację z danego dnia sprzed 40 lat. Ciekawostkami historycznymi dzieli się dr Paweł Skibiński – historyk, wykładowca akademicki, ekspert Centrum Myśli Jan Pawła II

Paweł Skibiński

Paweł Skibiński

historyk, wykładowca akademicki, ekspert Centrum Myśli Jan Pawła II

Zobacz inne artykuły tego autora >

Anna Druś

Anna Druś

dziennikarka i redaktor, w latach 2018-20 odpowiedzialna za sekcję news w Stacji7. Wcześniej pracowała w “Pulsie Biznesu”, “Newsweeku” i Katolickiej Agencji Informacyjnej. Z wykształcenia teolog i dziennikarz

Zobacz inne artykuły tego autora >

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Paweł Skibiński
Paweł
Skibiński
zobacz artykuly tego autora >
Anna Druś
Anna
Druś
zobacz artykuly tego autora >
Copy link
Powered by Social Snap