Nie jesteśmy pępkiem świata

Zakończył się Synod Amazoński. Trzy tygodnie słuchania głosu lokalnych Indian i tych, którzy niosą im Ewangelię. Trzy tygodnie dowiadywania się o ich pastoralnych potrzebach i kapłańskich brakach tak wielkich jak sama Amazonka, a także o kulturowych zależnościach i ekonomicznych trudnościach. Nie mają prądu, Internetu i dróg. Z wioski do wioski docierają łodziami. A jednak od 500 lat wierzą w Chrystusa. I to niech będzie punkt wyjścia tego artykułu – Chrystus, który w przekazach medialnych z Synodu gdzieś się zgubił.

Paulina Guzik
Paulina
Guzik
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Nie jesteśmy pępkiem świata
Zakończył się Synod Amazoński. Trzy tygodnie słuchania głosu lokalnych Indian i tych, którzy niosą im Ewangelię. Trzy tygodnie dowiadywania się o ich pastoralnych potrzebach i kapłańskich brakach tak wielkich jak sama Amazonka, a także o kulturowych zależnościach i ekonomicznych trudnościach. Nie mają prądu, Internetu i dróg. Z wioski do wioski docierają łodziami. A jednak od 500 lat wierzą w Chrystusa. I to niech będzie punkt wyjścia tego artykułu – Chrystus, który w przekazach medialnych z Synodu gdzieś się zgubił.

Dwa Synody

Patrząc na Synod Amazoński z Polski trudno było się połapać w natłoku docierających z niego informacji. W mediach próżno było szukać wiedzy o tym, dlaczego ten synod właściwie zorganizowano, o jakich problemach w Amazonii mówimy i dlaczego to, co się dzieje tak daleko od Europy, w ogóle powinno nas przejmować.

Zamiast tego – cała rzeka informacji poświęcona była wyświęcaniu żonatych mężczyzn (viri probati), kobietom diakonom i „rdzennnym” figurkom, które ostatecznie skończyły w Tybrze i zostały wyłowione przez Carabinierów (swoją drogą warto przyjrzeć się tej sprawie, ponieważ najpierw cały świat zastanawia się, czy była to pogańska bogini, kardynałowie jeden po drugim podają inne tłumaczenia całej sprawy, a na końcu papież ogłasza, że Dziewica Maryja czczona i miłowana jako Królowa Amazonii “stała się nią nie podbijając, lecz <<inkulturując się>>”).

Wsiadając do samolotu do Rzymu wraz z ekipą TVP i dość chaotyczną wizją Synodu wierzyłam, że zobaczę sama na czym ten Synod naprawdę polega i porównam synod prawdziwy i synod medialny. I nie zawiodłam się. 

Na ulicach Watykanu rozmawiałam z misjonarzami, amazońskimi tubylcami i dziennikarzami, słuchałam Papieża i ojców synodalnych. Oto co znalazłam.

 

Wiara

„Jak pójdziemy kiedyś do nieba, to oni będą na nas czekać” – powiedziała mi o wierze amazońskich plemion Dominika Szkatuła, misjonarka która zachęcona przez Jana Pawła II, wyjechała do Peru w 1982 roku – wtedy, kiedy nikt świecki na misje nie jeździł. Przetarła szlaki w dżungli dla świeckich misjonarzy  – dziś jest najlepszym chyba ambasadorem lokalnych mieszkańców. „Wiara Indian jest inna niż nasza” – mówi – „oni są skupieni przede wszystkim na Bogu Ojcu”. Do tego dziękują ziemi, że wydaje plony. Przepraszają drzewo gdy mają je ściąć. Dominika gdy zobaczyła figurkę nagiej ciężarnej kobiety w ogrodach watykańskich pomyślała, że to zupełnie normalne – „tam się nie da oddzielić lokalnych tradycji od wiary, po prostu trzeba się do tego przyzwyczaić” – mówi.

Możemy mieć inne tradycje, inny ryt, ale tym co nas łączy jest Jezus Chrystus

Wiara Indian jest silna i stanowcza – „mam wrażenie, że wielu z was w Europie nie rozumie, że możemy mieć inne tradycje, inny ryt, ale tym co nas łączy jest Jezus Chrystus” – grzmiał na konferencji prasowej w Sala Stampa Delio Siticonatzi Camaiteri, przedstawiciel ludu Ashaninca z Peru.

Wyraźnie zniecierpliwiony przypomniał wszystkim na sali, że nie jest egzotyczną maskotką przywiezioną na Synod, ale człowiekiem, któremu na co dzień żyje się stokroć gorzej niż nam, należącym jednak do tego samego Kościoła.

 

twitter.com/RichRaho

 

Zmiana

Tej starej pizzy nikt już nie chce jeść – mówi Dominika Szkatuła. Posługując w dżungli od prawie 40 lat wie, że w ten sposób chrześcijaństwo długo nie pociągnie – z wieloma społecznościami przeżywającymi mszę świętą raz na kilka lat – gdzie desperacko potrzeba nowych posługujących (i konsekrowanych, i świeckich). Nic więc dziwnego, że ojcowie synodalni poprosili między innymi w dokumencie końcowym, aby każde zgromadzenie zakonne na świecie zorganizowało placówkę w Amazonii, a jeden bardzo szczery biskup zaproponował nawet podczas obrad, aby połowę księży pracujących w Watykanie wysłać na placówki w sam środek dżungli. Poza tym kapłan, który przyjeżdża jednego dnia do wioski po to, aby następnego dnia wyjechać gdzie indziej, nie jest skutecznym ewangelizatorem. Posynodalny dokument postuluje prawdziwą obecność kapłana w danej wspólnocie.

Aby ochronić potężne dziedzictwo, z którego żyją plemiona – dżunglę – biskupi zaproponowali, aby powstał specjalny fundusz dla Amazonii, który wspomoże lokalne społeczności w walce o miejsca zamieszkania. Brak działań mógłby doprowadzić do utraty chrześcijaństwa na tych terenach – jeśli lasy zostaną wycięte, ludzie nie będą mieli z czego żyć i wyjadą za chlebem.

Warto tu zaznaczyć, że dokumentu końcowego i idei walki papieża o środowisko nie da się zrozumieć bez encykliki Laudato Si. Już w pierwszym punkcie encykliki czytamy:

“Laudato si’, mi’ Signore – Pochwalony bądź, Panie mój, śpiewał święty Franciszek z Asyżu. W tej pięknej pieśni przypomniał, że nasz wspólny dom jest jak siostra, z którą dzielimy istnienie, i jak piękna matka, biorąca nas w ramiona: «Pochwalony bądź, mój Panie, przez siostrę naszą, matkę ziemię, która nas żywi i chowa, wydaje różne owoce z barwnymi kwiatami i trawami»”

Kardynał Michael Czerny, świeżo upieczony purpurat powiedział w sobotę w Watykanie – “zmiana nigdy nie wydarzy się poprzez to, że będziemy robić to, co robiliśmy do tej pory”.

I tu przychodzi powiedzieć o największej rewolucji tego Synodu.

 

Żonaci księża na horyzoncie

Wyświęcanie sprawdzonych żonatych diakonów na księży to jedna z propozycji biskupów, którą rekomendowali papieżowi (128 głosów “za” na 41 “przeciw”) jako propozycję do rozważenia jako remedium na brak księży w regionie.

Teraz papież pozostawiony jest z dylematem: czy powinien otworzyć małe drzwiczki w wielkim i starym murze jakim jest zasada celibatu dla księży, myśląc, że to co stanie się w Amazonii pozostanie w Amazonii, czy też Synod Amazoński stanie się przyczynkiem do szerokiej zmiany w tej kwestii w całym Kościele?

Bo przecież brak księży i wielkie różnice kulturowe między łacińską tradycją a resztą świata nie jest tylko problemem Amazonii, ale choćby Afryki (choć ta akurat ma mnóstwo lokalnych powołań) czy Azji – nie mówiąc już o szykowanym “Synodzie” niemieckich biskupów, który ma odbyć się w 2020 roku.

Polscy misjonarze z którymi rozmawiałam nie są entuzjastami pomysłu. Ojciec synodalny bp Stanisław Dowlaszewicz (od 33 lat w Boliwii) powiedział, że w pierwszej kolejności należy formować rodziny, aby te dawały Kościołowi nowych kapłanów lokalnych. Dominika Szkatuła dodała, że gdy pytała Indian o taką możliwość oni sami tego nie chcieli bojąc się wywyższenia społecznego jednego z mieszkańców wioski. Papież nazwał to podczas obrad synodalnych „klerykalizacją świeckich” i sam apelował, by tego uniknąć. Prefekt Kongregacji ds. Duchowieństwa, kard. Beniamino Stella mówił w czwartek na konferencji prasowej, że “celibat jest darem i radykalizmem Ewangelii” a “kościołowi w Ameryce Łacińskiej zabrakło odwagi głoszenia tego radykalizmu ludom tubylczym”. Zważywszy, że to jeden z potężnych watykańskich urzędników, ostateczna decyzja papieża w tej sprawie nie jest wcale oczywista.

 

twitter.com/RichRaho

 

Większa rola kobiet w Kościele

W świecie katolików Europa staje się peryferiami. A jeśli jako katolicy wierzymy, że na konklawe działa Duch Święty to papież z regionu świata, gdzie wyznawców Chrystusa jest najwięcej, jest prawdziwym darem.

Diakonat kobiet był kolejnym gorącym tematem tego synodu. Ojcowie synodalni poprosili, aby papież wrócił do tematu w ramach komisji ds. diakonatu kobiet, którą powołał już w 2016 roku. Ostateczna decyzja tu też oczywiście należy do papieża. Jednak już wiadomo, że w Kościele na pewno zmienia się rola synodalna kobiet – w papieskiej komisji po synodzie po raz pierwszy w historii zasiądzie świecka kobieta – komisje takie do tej pory tworzone były wyłącznie przez biskupów. Trudno też spodziewać się, że podczas kolejnego synodu kobiety będą pozbawione głosu – wiele kobiet uczestniczących w tym synodzie w roli konsultora wskazywało, że kolejny synod będzie już najpewniej z oficjalnym głosem kobiet. Zresztą w przypadku terenów misyjnych takich jak Amazonia roli kobiet nie da się w kościele przecenić – “gdyby te wszystkie kobiety wysłać na urlop, to niewiele by z tego wszystkiego zostało” powiedziała mi w “Między Ziemią a Niebem” Dominika Szkatuła.

 

Nie jesteśmy pępkiem świata

Na owoce Synodu trzeba będzie poczekać kilka lat, niektóre zmiany są zmianami pokoleniowymi, ale jedno jest już pewne. W Europie bardzo trudno przyjąć nam, że linia podziału świata na chrześcijański i niechrześcijański już dawno przestała przebiegać pionowo. Teraz ta linia przebiega poziomo i chrześcijaństwo stało się większościowe na południowej półkuli globu. Trzeba więc odwrócić myślenie, że to Europa jest pępkiem świata  – w świecie katolików Europa staje się peryferiami. A jeśli jako katolicy wierzymy, że na konklawe działa Duch Święty to papież z regionu świata, gdzie wyznawców Chrystusa jest najwięcej, jest prawdziwym darem. To wody Amazonki wypełniają powoli wody Tybru i synod z pewnością był ważną odpowiedzią na taki stan rzeczy.

 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7




 

 

Paulina Guzik

Paulina Guzik

Dziennikarka telewizyjna, prowadząca program Między Ziemią a Niebem TVP1, o życiu Kościoła pisze m.in. dla wydawanego w Watykanie serwisu Crux. Doktor nauk o mediach, wykładowca akademicki na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Podczas ŚDM 2016 w Krakowie była szefową Biura Mediów Zagranicznych. Autorka (wraz z Cecilią O'Reilly) książki "WYD 2016 - the Largest European Event of the 21st Century". Prywatnie żona Bartka, mama Jaśka i Helenki.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Paulina Guzik
Paulina
Guzik
zobacz artykuly tego autora >
FELIETONY

System relacji między ludźmi. Czego uczy nas papież o współczesnych mediach?

Wykorzystując watykańskie media papież staje się głosem tych, którzy na co dzień tego głosu nie mają, których nie słychać. Ojciec Święty mówi nie tylko do nich ale także mówi o nich światu. Otwiera horyzonty, wzywa do dialogu podkreśla rolę wartości. Wskazuje na rzeczywiste wspólnoty, z ich rzeczywistymi problemami i rzeczywistym pięknem.

Michał Kłosowski
Michał
Kłosowski
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

System relacji między ludźmi. Czego uczy nas papież o współczesnych mediach?
Wykorzystując watykańskie media papież staje się głosem tych, którzy na co dzień tego głosu nie mają, których nie słychać. Ojciec Święty mówi nie tylko do nich ale także mówi o nich światu. Otwiera horyzonty, wzywa do dialogu podkreśla rolę wartości. Wskazuje na rzeczywiste wspólnoty, z ich rzeczywistymi problemami i rzeczywistym pięknem.

Kościół zawsze był blisko mediów. W różny sposób animował i współdziałał, zachęcał ludzi do wykorzystywania środków przekazu, by zdobywać wiedzę i informację, stawać się przez to lepszym człowiekiem. Prasa, radio czy telewizja – wraz ze swoim rozwojem – angażowały coraz więcej uwagi, stawały się coraz istotniejsze dla kolejnych pokoleń stąd Kościół musiał nauczyć się, jak z nich korzystać. Postawa otwartości wobec mediów zawsze była istotna a jest dziś tym ważniejsza, zwłaszcza kiedy Internet stał się kolejną przestrzenią w której istnieje człowiek – już nie tylko w czasie i przestrzeni ale także w świecie cyfrowym, w rzeczywistości wirtualnej. Kościół tym bardziej musi być w niej obecny – to już nie cyberprzestrzeń a cyber-rzeczywistość, kolejny wymiar ludzkiego życia. Kolejne wyzwanie.

Każdy w końcu chce mieć selfie z Papieżem. Franciszek jest dziś bowiem jednym z najbardziej rozpoznawalnych ludzi w Sieci. W dobie influencerów sam jest mega-inflencerem, obecnym w różnych sieciowych przestrzeniach. Nie może być inaczej. 

 

globalnation.inquirer.net

 

Internet jako miejsce stale uczące się i stale rozwijające stawia jednak wymagania większe, niż dotychczasowe media, angażując wiele z dotychczasowych narzędzi, agregując je ale – także poprzez swoją masowość – stawiając poprzeczkę wyżej: chcąc być dostrzeganym w Internecie trzeba prezentować najwyższy poziom.  Trzeba także być stale w niej obecnym, nieustannie przypominając o sobie. Co zaś jeszcze trudniejsze, pamiętać przy tym, że Sieć jest haczykiem, gdzie wiele się zaczyna ale niewiele kończy: prawdziwe spotkanie z drugim – z człowiekiem i z Bogiem – może mieć miejsce jedynie twarzą w twarz, w świecie rzeczywistym.

Siła Papieża zawsze polegała na jego zdolności do angażowania wiernych, zdolności do przyciągania uwagi. Tłumy pielgrzymów na placu Świętego Piotra, podczas papieskich podróży i w świecie wirtualnym są kręgosłupem publicznej i politycznej roli papiestwa. Stanowią podstawę władzy Stolicy Apostolskiej jako pełnoprawnego członka społeczności międzynarodowej i jako ważnego aktora w społeczeństwie światowym. Bez tych dwóch czynników słowa Papieża byłby znacznie słabiej słyszane. Dziś ważna jest także uwaga, jaką w Sieci agregują kolejne podróże Ojca Świętego.

Wykorzystując watykańskie media papież staje się bowiem głosem tych, którzy na co dzień tego głosu nie mają, których nie słychać. Ojciec Święty mówi nie tylko do nich ale także mówi o nich światu. Otwiera horyzonty, wzywa do dialogu podkreśla rolę wartości. Wskazuje na rzeczywiste wspólnoty, z ich rzeczywistymi problemami i rzeczywistym pięknem.

 


 

Wraz z rozwojem dzisiejszych mediów zmienił się nie tylko sposób komunikacji, zmienił się także język. To wielka zmiana. Podczas Światowych Dni Młodzieży w Panamie słyszeliśmy, jak Franciszek świetnie odnajduje się chociażby w świecie dzisiejszych internetowego języka, choćby nazywając Maryję „Boża influencerką”. To nowy język, przekaz trafiający do młodych, bo w końcu temu służy obecność w Internecie – cyfrowy ląd zamieszkują zwłaszcza młodzi, których Franciszek próbuje zachęcać do otwarcia się na Kościół i otwiera Kościół dla nich.

Trzecim aspektem papieskiego bycia w mediach jest dawanie świadectwa: postawie chrześcijańskiej, dobru i prawdzie. To niezwykle istotne zwłaszcza w dobie fake newsów. Często pisze o tym Papież na swoim Twitterze.

Media XXI wieku to grząski grunt. Dzisiejsze media, media cyfrowe, które w założeniu swoich twórców miały być otwarte, stają się coraz bardziej zamknięte. Przez polaryzację i bańki informacyjne ale także internetowy hejt czy, jak pisze Papież w Orędziu na 53. Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu: niepohamowany indywidualizm, doprowadzający czasami do podżegania spirali nienawiści.

Pojawia się więc pytanie, jaką rolę dziś odkrywa komunikacja i ludzie mediów, w świecie katolickim? To pewnie temat na odrębny esej, ale Papież jakoś wskazuje nam drogę. Nikt przecież nie sądzi, że można zbawić świat mechanizmem reetweetu. Co więcej, można przez to sprawić – nawet nieświadomie – że więcej kłamstw ujrzy światło dzienne. Stąd rola dziennikarza, zwłaszcza dziś, jest tak ważna: jako tego, który jest stróżem prawdy a co za tym idzie, stróżem brata swego. Sieć bowiem – a dalej nawet, media – jest systemem połączonym, systemem relacji między ludźmi, między twórcami i odbiorcami. A w końcu o relacje, w świecie skrajnego indywidualizmu, chodzi najbardziej.

 

Kościół jest siecią utkaną przez komunię eucharystyczną!____Przeczytaj orędzie Franciszka na tegoroczny 53. Dzień Środków Społecznego Przekazu: http://bit.ly/2kL3VFf

Opublikowany przez Stacja7.pl Niedziela, 15 września 2019

 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


🔷 Jej bajka urzekła o. Adama Szustaka. Obejrzyj odcinek "Piernikowych Bajek"! ⤵️



 

 

Michał Kłosowski

Michał Kłosowski

Dziennikarz, sekretarz redakcji „Wszystko Co Najważniejsze”, twórca programu „Studio Raban” w Telewizji Polskiej, współpracownik „Stacji 7”. Współtworzył strategię komunikacji m.in. Światowych Dni Młodzieży Kraków 2016 i Panama 2019.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Michał Kłosowski
Michał
Kłosowski
zobacz artykuly tego autora >