Nasze projekty
Aneta Liberacka

Aneta Liberacka: Do rodziców w sprawie deklaracji LGBT+

Naprawdę ciężko sobie wyobrazić rodzica, który świadomie, z pełną odpowiedzialnością, w normalnych, zdrowych warunkach emocjonalnych, popierałby edukację seksualną, która prowadzi do pobudzania w czteroletnim dziecku jego seksualności

Reklama

Niestety edukacja seksualna proponowana przez WHO ma polegać właśnie (między innymi) na uświadamianiu dzieci o “radości i przyjemności z dotykania własnego ciała i masturbacji we wczesnym dzieciństwie” (nawet mi źle kiedy to tylko piszę, myśląc o tak małych dzieciach). 

Pełna treść dokumentu „Standardy edukacji seksualnej w Europie Światowej Organizacji Zdrowia (WHO)”

Reklama
Reklama

Patrząc na te zapisy, jestem przekonana, że osoby przygotowujące takie regulacje lub popierające deklarację, po prostu nigdy nie miały okazji z miłością rodzicielską obserwować dziecka, przebywać z czteroletnim (czy też nieco starszym) dzieckiem, uczestniczyć w zabawie, w jego rozwoju, w przekazywaniu emocji, w rozumieniu świata przez tak małe dziecko. Inaczej nigdy te osoby nie przygotowałyby takich zapisów i nie deklarowały takich działań.

Nie ma zgody

Małe dzieci poznając świat mają naturalną potrzebę poznawania dobra i zła. Pamiętam, że ilekroć czytałam moim dzieciom, kiedy były małe, jakąś książkę, czy też oglądaliśmy bajki, zawsze ich pytania na początku były takie, czy dany bohater jest dobry, czy zły. To musiały wiedzieć. To była dla nich podstawa zrozumienia opowiadanej historii. Jeśli same nie mogły z kontekstu tego zrozumieć, natychmiast pytały o to, czy ktoś jest dobry, czy zły. Nie umiały inaczej poukładać sobie tej bajki, jeśli nie zostały poznane przez nie fundamenty dobra i zła.

W życiu dzieci są etapy intensywnego poznawania świata, a tym samym poznawania własnego ciała. Choć oczywiście inne aspekty życia i świata są piękne i właśnie ten cały świat trzeba dziecku pokazywać, to piękno w nim rozwijać, nie sprowadzając wszystkiego wyłącznie do poznawania ciała, to tu się na tym skupiamy, ponieważ rzecz dotyczy opisanej wyżej deklaracji. Kiedy małe dziecko poznając swoje ciało, poznaje także sferę “przyjemności z dotyku” każdy rodzic wie, zupełnie naturalnie, tak po prostu, z miłości, że natychmiast trzeba dziecku powiedzieć, żeby tak nie robiło, bo to jest złe. My wiemy, do czego może prowadzić nadmierne pobudzanie ciała, jeśli nie idzie to w parze z rozwiniętymi, dojrzałymi emocjami. Dlatego jednoznacznie trzeba dziecku powiedzieć, że to jest złe i nie powinno tego robić. Nie ma więc zgody rodziców na to, by ktoś inny, pedagog, nauczyciel, “opiekun szkolny”, “latarnik” czy jakakolwiek inna osoba, uświadamiała nasze dzieci, że jest inaczej. NIE MA NA TO ZGODY! 

Reklama
Reklama

Może edukacja z rodzicielstwa?

Jeśli rodzic uważa, że pobudzanie takich doznań u małych dzieci jest dobre, to mówiąc eufemistycznie sam powinien zgłosić się na jakąś edukację z rodzicielstwa

Jestem przekonana, że nie ma rodziców, którzy uważają inaczej. Jeśli rodzic uważa, że pobudzanie takich doznań u małych dzieci jest dobre, to mówiąc eufemistycznie sam powinien zgłosić się na jakąś edukację z rodzicielstwa. Udać się do specjalisty, ponieważ nie dojrzał widocznie do roli rodzica.

Każdy rodzic oczywiście jest także przeciwko jakiejkolwiek dyskryminacji ludzi, dyskryminacji dzieci. Problem w tym, że pod hasłami walki z dyskryminacją z nienawiścią, dyskryminuje się tych, którzy chcieliby sami (tak jak gwarantuje to konstytucja), według własnych przekonań, wychować swoje dzieci. Mieć szansę wspólnie z przedszkolem i szkołą na wychowanie dziecka według dobrych wartości i jednoznaczności tego, co w świecie jest dobre, a co złe.

Każda dyskryminacja jest zła!

Dyskryminacja w każdym wymiarze jest zła. Rozbudzanie i pobudzanie doznań cielesnych u małych dzieci jest złe i zasługuje na całkowite potępienie, a nie zrozumienie i opowiadanie się za czymś takim. Bez względu na to, czy ktoś jest człowiekiem wierzącym, czy nie, bez względu na to jaki ma światopogląd, nie wolno nikomu wykorzystywać bezbronności dzieci do tego, by budować świat skupiony na podziałach ze względu na płeć, czy orientację seksualną.

Reklama

Świat, który przed nimi się otwiera, piękno miejsc, sztuki, literatury, krajobrazu, życia, miłości, spełniania marzeń, rodziny, dostarcza wystarczająco dużo doznań, właściwych, pięknych doznań i nie ma potrzeby rozbudzać ich wyłącznie w kontekście ciała.

Apeluję do wszystkich rodziców: nie dajmy sobie wmówić, że jest inaczej!

 

Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite