„Zawsze byłam wściekłą patriotką”
Ta historia zaskakuje i porusza najczulsze struny polskiej duszy. Książka “Nigdy się nie bałam” już w sprzedaży!
Księżna Izabella Radziwiłłowa swoim życiem pokazuje, że wartość jest w człowieku i nie zależy od zewnętrznych, nawet najbardziej dramatycznych okoliczności – podkreśla Alina Petrowa- Wasilewicz, autorka nowości „Nigdy się nie bałam. Prawdziwa historia księżnej niezłomnej Ballali Radziwiłł”.
Pisząc tę popularyzatorską książkę, pragnęłam, by przeczytały ją zwłaszcza młode kobiety. Jestem pewna, że księżna Izabella może stać się dla nas doskonałym wzorcem, zwłaszcza, w czasach, gdy doświadczamy zagubienia.
Niezłomna, odważna, prawdziwa
Dama, która była człowiekiem silnym, mądrym i nie dała się zamknąć w stereotypach. Niezależna, z charakterem, nie przejmowała się konwenansami i przesadzoną dbałością o formę, choć zawsze respektowała wpojone zasady. – Zawsze byłam wściekłą patriotką – mówiła w wywiadzie.
– To była ważna cecha Izabelli Radziwiłłowej: miłość do rodziny i patriotyzm – wspomina ks. Maj. – Ogromnie ceniła naród polski, uważała Polaków za jeden z najbardziej wartościowych narodów na ziemi. „Ja nie wiem, jak ci Polacy to swoje humanitas przechowali, przy tych trudnościach historii”.
Nie bała się pracy, mówiła: jeśli trzeba, byłabym damą szaletową, ale korona mi z głowy nie spadnie. Bo szlachectwo ma być wewnątrz, niezależnie od tego, czy szoruje się klozet w sowieckim obozie, mieszka w piwnicy i liczy każdy grosz.
Przeczytaj też: Ta książka to gotowy scenariusz na hit kinowy! „Nigdy się nie bałam” już w SPRZEDAŻY
Klasa, której nie da się odebrać
Ballala Radziwiłłowa urodziła się w bogatej rodzinie, żyła wśród wpływowych i majętnych ludzi, w młodości niczego jej nie brakowało. Później wszystko straciła, była więźniem, pomiatanym w PRL-u bezetem, ale dramatyczne okoliczności nie były przeszkodą w zachowaniu tego, co najważniejsze i co zostało jej wpojone już w dzieciństwie.
Przeczytaj również
– Sama w sobie przez całe życie była klasą. Człowiekiem najwyższej ludzkiej próby – podkreśla Alina Petrowa-Wasilewicz.
Kobieta z głosem i charakterem
– Pamiętam ciocię Ballalę, która była osobą niezwykłą w bezpośrednim kontakcie. Odziedziczyła po swoich hiszpańskich przodkiniach niewielki wzrost i bardzo niski, wibrujący, męski głos, który zupełnie nie pozbawiał jej ciepła. Była damą, ale nie w typie zwiewnej, uduchowionej istoty, ale mądrego, silnego człowieka, który znakomicie umie ocenić ludzi i świat, z poczuciem humoru, ale bez złośliwości – wspomina Andrzej Krzyżanowski.
<<< KSIĄŻKA DOSTĘPNA TUTAJ >>>

Szlifowanie
Z pewnością wojna, a później utrata majątku, czasy stalinizmu i represje przeszlifowały polskich ziemian tak jak cały naród, ale po jej zakończeniu szlifowanie się nie zakończyło.
– My wszyscy jesteśmy wierzący i to nam pomaga – stwierdziła Maria Radziwiłłowa, wyjaśniając, skąd w trudnych czasach brali siły.
– Zaskakiwało mnie zawsze, jak łatwo ludzie ci pogodzili się z utratą majątków. Nie wyczuwało się jakiegoś zgorzknienia, pretensji do losu czy Pana Boga. Ci ludzie, oczywiście było trochę wyjątków, całkiem dobrze radzili sobie zarówno w kraju, mimo utraty majątku i zmian ustrojowych, jak i za granicą, dokąd wyjechali czasami z jedną pustawą walizką. W tym “poradzeniu sobie” niebagatelną rolę odegrał model wychowania ostatniego przedwojennego dorosłego pokolenia arystokracji. W modelu tym kładziono ogromny nacisk na to, że pochodzenie jest raczej zobowiązaniem niż źródłem do dumy. Nie wolno było się wynosić ponad innych. Kładziono ogromny nacisk na edukację, pracę charytatywną, pomoc ubogim, troskę o pracowników majątków ziemskich – wspomina Maciej Radziwiłł, wnuk Marii Radziwiłłowej.
Przeczytaj też: Noblesse oblige. Historia rodu Radziwiłłów
Wojownicze serce księżnej
Wojownicza natura księżnej, rycerska krew, dopingowała do działań mimo zagrożenia więzieniem, torturami, śmiercią. Walka była jej żywiołem. Uderza jej ogromne zdecydowanie i gorliwość, wręcz zachłanność, by zrobić jak najwięcej, dać z siebie maksymalnie wiele, być wszędzie, gdzie można walczyć.
Poznaj historię księżnej niezłomnej!
Książka „Nigdy się nie bałam” to poruszająca opowieść o Izabelli Radziwiłłowej – kobiecie, która nie znała strachu, wierzyła w wartość człowieka i nigdy nie wyrzekła się Polski. Pełna emocji, odwagi i piękna duchowego – ta historia zostaje w pamięci na długo!
Książka już w sprzedaży! Zobacz więcej na Dobroci.pl >>>

_____________________
O autorce
Alina Petrowa-Wasilewicz urodziła się w Sofii. Dziennikarka, z mediami związana od 1988 roku, w tym od ponad 20 lat – z Katolicką Agencją Informacyjną, a od 2013 roku ze Stacją7. Autorka książek (m.in. “Kapłanki i kury”, “Uratować tysiąc światów”, “Amen. O rzeczach ostatecznych”). Laureatka nagrody dziennikarskiej im. bp. Jana Chrapka „Ślad”.
Patronat medialny nad książką „Nigdy się nie bałam” objęły Radio WNET, Radio Warszawa, Radio Jasna Góra, Tygodnik Niedziela, Magazyn Niedziela, Poranek Rozgłośni Katolickich Siódma-Dziewiąta i portal Stacja7.










