Nasze projekty

ks. Jacek Stryczek

Narodziłem się już po raz trzeci.
Pierwszy raz w Libiążu, niedaleko Oświęcimia. Stamtąd powędrowałem do Krakowa, w którym żyję od 1983 roku.
Drugi raz narodziłem się w wieku 20 lat, kiedy nawróciłem się z katolicyzmu na katolicyzm. Wcześniej chodziłem do kościoła ale brakowało mi doświadczenia Ducha. Potem doświadczyłem Ducha. I wszystko było inne. Mam wszystkie cechy neofity. I żyję w Duchu.
W mocy tego Ducha i ewangelicznych ideałów powołałem do życia Szlachetną Paczkę, Akademię Przyszłości i Ekstremalną Drogę Krzyżową.
Za co potem zostałem ukarany. Zewnętrznym przejawem była publikacja Onetu w 2018 roku, ale cała zorganizowana akcja niszczenia trwała ponad 16 lat. Doprowadziła do tego, że o mały włos nie umarłem. Przez prawie dwa lata byłem obłożnie chory, leżący.
Teraz wracam. To jest moje trzecie życie.
Ja już nic nie muszę. Mogę. Sił fizycznych zostało mi niewiele, szybko się wyczerpuję, muszę dużo odpoczywać. Czasami wsiądę na rower, czasami nie dam rady. Ale to, co we mnie zostało nienaruszone, to idealizm.
Uwielbiam filozofować. Dziś chcę dzielić się z ludźmi myśleniem, idealizmem oraz wiedzą. Poza tym wszystkim, na czym powinien znać się ksiądz, znam się na dwudziestu różnych obszarach wolnego rynku.
Potrzebuję współpracowników do nowych dzieł. Sam jestem niedyspozycyjny i nie umawiam się na bezpośrednie spotkania, dlatego najlepiej kontaktować się i dołączać do mojej pracy przez media społecznościowe.

Zbawienie świata samo się nie zrobi. Kościół potrzebuje idealistów i remontu

Idealista to człowiek, który ideały ma w niebie, ale dobre owoce zostawia na ziemi. Moja droga do tego wniosku nie była oczywista. Czytając Ewangelię – początkowo we wspólnocie charyzmatycznej, która uczyła mnie modlitwy i gorliwości – szukałem w niej źródła codziennej mocy do przemiany. Moim największym problemem było to, kim wtedy byłem, i rozpaczliwie szukałem […]

Człowiek WIOSNY

U podstaw mojego działania jest wizja człowieka. Nie ukrywam, zbudowana jest na analizie Ewangelii i moim życiu duchowym. Trzydzieści lat po moim nawróceniu i dwadzieścia lat od momentu otrzymania święceń kapłańskich, chciałbym się nią podzielić. Jestem przekonany, że ta wizja człowieka leży u podstaw wszelkich zmian na lepsze, w które dokonują się w ludziach dzięki działaniu Stowarzyszenia WIOSNA.

7 REGUŁ CZŁOWIEKA SUKCESU. Odcinek 7: Wizja, która przyciąga

Jezus mówił w przypowieściach, bo jedną z najbardziej skutecznych metod zarządzania jest zarządzanie przez wizję.

7 REGUŁ CZŁOWIEKA SUKCESU. Odcinek 6: Zasięg

Słowo „sianie” można z powodzeniem zamienić na słowo „zasięg”. Tak, jak w kampaniach marketingowych. Kiedy przygotowuję ofertę, nigdy nie wiem kto jest gotowy, żeby z niej skorzystać. Dlatego trzeba dbać o to, do kogo wysyłam informacje.

7 REGUŁ CZŁOWIEKA SUKCESU. Odcinek 5: Dobra gleba

Ewangelia mówi, że nie będziemy zbawieni za dobre chęci, ani też za dobre uczynki, ale wyłącznie za dobre owoce.

7 REGUŁ CZŁOWIEKA SUKCESU. Odcinek 4: Chwasty

Gospodarz posiał dobre ziarno, ale okazało się, że wzeszły również chwasty. Niektórzy byli nerwowi i chcieli natychmiast te chwasty wyrywać. Gospodarz jednak wolał poczekać aż do żniw.

7 REGUŁ CZŁOWIEKA SUKCESU. Odcinek 3: Biznes to zaufanie

„Kto ma, temu będzie dodane”, to równanie z jedną niewiadomą. Bardzo długo zastanawiałem się co należy w jej miejsce podstawić, żeby osiągnąć dobry wynik. Okazuje się, że jest to zaufanie.

7 REGUŁ CZŁOWIEKA SUKCESU. Odcinek 2: Uszy do słuchania

Dobry słuch jest kluczem do prowadzenia biznesu. W czym zatem problem?

7 REGUŁ CZŁOWIEKA SUKCESU. Odcinek 1: Dobra nowina na sprzedaż

Problemem dla wielu ludzi jest to, że zaczynając działalność gospodarczą, chcą zarabiać pieniądze. A to nikogo na świecie nie interesuje.

7 REGUŁ CZŁOWIEKA SUKCESU. Wprowadzenie

Znajomość Ewangelii daje przewagę konkurencyjną. Odkryłem to, sprawdziłem, działa.

Kobieta u grobu, mężczyzna z kolegami

Maria Magdalena poszła do grobu (być może były z nią inne niewiasty), a Apostołowie lękliwie schowali się. Czy w tej sytuacji płeć odgrywała rolę?

Zatrudnij nas