video-jav.net

Franciszek o chłopcu torturowanym przez fundamentalistów

Wczoraj w auli synodalnej jeden z biskupów opowiadał o chłopcu torturowanym przez fundamentalistów. To historia nie sprzed 2 tysięcy lat, ale sprzed 2 miesięcy - mówił poruszony papież Franciszek podczas porannej Mszy św. w Domu św. Marty 18 października.

Polub nas na Facebooku!

Przykład ten przywołał w kontekście swoich rozważań poświęconych różnym formom ubóstwa, do których wezwany jest każdy chrześcijanin. Jedną z tych form ubóstwa jest – jak zauważył Franciszek – właśnie prześladowanie chrześcijan, które ma miejsce także i dziś, a padają jego ofiarami również młodzi ludzie. – Wczoraj, w auli synodalnej, biskup z jednego z tych krajów, w których dochodzi do prześladowań opowiadał o chłopcu katolickim ujętym przez grupę młodych, którzy nienawidzili Kościoła, fundamentalistów; został pobity, a następnie wrzucony do kadzi, do której wrzucano błoto, a w końcu, gdy błoto sięgnęło mu do szyi domagali się, by wyparł się Jezusa Chrystusa. Odmówił. Wówczas wrzucili kamienie i go zabili. Wszyscy w auli o tym usłyszeliśmy. A nie chodzi o przykład z pierwszych wieków: to dwa miesiące temu! Jakże wielu chrześcijan cierpi dziś fizyczne prześladowania: «Zbluźnił! Na szafot z nim» – opowiadał Franciszek. 

Ta forma ubóstwa jest rodzajem oddania wszystkiego, co posiadamy – także własnego życia. Papież dodał również, że istnieją i inne formy prześladowań, oszczerstw, plotek. Zaznaczył, że czasami trzeba się bronić, aby nie wywołać zgorszenia.

Franciszek wymienił również inne formy ubóstwa, do którego zachęca nas Pan Jezus w mowie rozsyłającej uczniów “jak owce między wilki” (Łk 10,1-9). 

Ojciec Święty podkreślił, że pierwszą formą ubóstwa, jaką powinni żyć uczniowie, by podjąć naśladowanie Jezusa jest wolność od pieniędzy i bogactwa. Polega ona na posiadaniu „serca ubogiego” i chociaż w pracy apostolskiej potrzebne są struktury czy organizacje, które wydają się być oznaką bogactwa, należy je dobrze używać, nie przywiązując do nich swego serca – przestrzegł Franciszek.

– Jeśli chcesz podążać za Panem, wybierz ścieżkę ubóstwa i jeśli masz bogactwo, bo Pan ciebie nimi obdarzył, abyś służył innym, to niech twoje serce nie będzie do nich przywiązane. Uczeń nie powinien bać się ubóstwa, wręcz przeciwnie: musi być ubogi – stwierdził papież.

Trzecią formą ubóstwa wskazaną przez Ojca Świętego jest samotność, opuszczenie, o którym mówi pierwsze czytanie dzisiejszej liturgii z Drugiego Listu do Tymoteusza (2 Tm 4,9-17a). Św. Paweł mówi: „W pierwszej mojej obronie nikt przy mnie nie stanął, ale mię wszyscy opuścili”. Dodaje zaraz: „Natomiast Pan stanął przy mnie i wzmocnił mię”. Franciszek podkreślił, że ten los spotkał „największego spośród narodzonych z niewiasty” – Jana Chrzciciela. Ten wielki kaznodzieja, do którego ciągnęły tłumy zakończył swe życie w samotności, w więziennej celi, ścięty z powodu słabości monarchy, nienawiści cudzołożnicy i kaprysu dziewczyny. Papież przypomniał, że często w domach starców, gdzie przebywają księża lub zakonnice, którzy całe swoje życie poświęcili głoszeniu Ewangelii – czują się samotni i opuszczeni. Towarzyszy im jedynie Pan Jezus, ale nikt z ludzi o nich nie pamięta.

Na zakończenie swej homilii Franciszek przypomniał słowa Pana Jezusa skierowane do Piotra: „Gdy byłeś młodszy, opasywałeś się sam i chodziłeś, gdzie chciałeś. Ale gdy się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz” (J 21,18). Dodał, że sam Pan Jezus w godzinie męki czuł się osamotniony i wołał: „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?” (Mt 27, 46). Papież wezwał o modlitwy za wszystkich uczniów: kapłanów, siostry zakonne, biskupów, papieży, świeckich, aby potrafili kroczyć ścieżką ubóstwa, tak jak tego chce Pan.

ad, KAI

 

Na synodzie o wielokulturowości i wielowyznaniowości

Kontekst społeczny młodych katolików, którzy żyją w społeczeństwach wielokulturowych i wielowyznaniowych, znalazł się w centrum obrad synodalnych 17 października. Ojcowie synodalni podkreślili również znaczenie Światowych Dni Młodzieży, w tym spotkanie w Krakowie w 2016 roku.

Polub nas na Facebooku!

Podczas przedpołudniowej sesji wiele głosów pochodziło z Afryki i Azji. „Osoby z Afryki podkreślały panujące tam ubóstwo i brak możliwości edukacji. Stąd ogromna emigracja albo wewnątrz własnych ojczyzn, ze wsi do miast, albo poza swoje ojczyzny. Każda taka emigracja jest dla młodych ludzi wyzwaniem w wierze, gdyż z braku edukacji nie mają możliwości ukształtowania własnej tożsamości. Natomiast azjatyckie głosy podkreślały konieczność dialogu międzyreligijnego, ponieważ wielu młodych z Azji to osoby z Kościołów mniejszościowych. Stąd też młodzi muszą praktykować dialog międzyreligijny przeciwko różnym niebezpiecznym fundamentalizmom” – powiedział abp Grzegorz Ryś, metropolita łódzki.

Podczas obrad odwoływano się do różnych kontekstów społecznych, w jakich żyją młodzi ludzie. „W dzisiejszych obradach pozytywnie zaskoczyły mnie głosy, które podkreślały ważność szerzenia kontekstu społecznego, w którym żyją młodzi ludzie, czyli szkoła, uniwersytety, polityka. Przedstawiciele poszczególnych krajów dzielili się tym kontekstem. Niektórzy młodzi katolicy żyjący w kontekście wielokulturowości, wielowyznaniowości muszą zmierzyć się z tym, że są mniejszością i niekiedy są z tego powodu prześladowani” – powiedział bp Marian Florczyk.

Zwrócono także uwagę na wartość i znaczenie Światowych Dni Młodzieży. „Odwołując się do początków Światowych Dni Młodzieży, a więc do Jana Pawła II, podkreślano wielkie dobro jakie płynie z tych spotkań. Dostrzeżony został także Kraków, który w 2016 roku gościł Światowe Dni Młodzieży. Zaowocowały one korzystnym wymiarem integracji młodzi ludzi” – zauważył bp Florczyk.

KAI/ad