video-jav.net

Szef “L’Osservatore Romano”Papież nie znosi polityki”

Papież Franciszek nie znosi polityki. Jego "polityką" jest troska o każdego i wszystkich – mówił dziś w Warszawie redaktor naczelny dziennika "L'Osservatore Romano" prof. Giovanni Maria Vian. Watykanista był wraz z bp. Grzegorzem Rysiem gościem zorganizowanej w Warszawie przez KAI debaty "Czy Kościół potrzebuje nawrócenia?"

Polub nas na Facebooku!

“Głównym przesłaniem pontyfikatu jest misja, Kościół, który musi wyjść poza siebie” – wskazał prof. Vian. Do takiego stylu działania zobowiązany jest każdy biskup, ksiądz i chrześcijanin. Nie można pozostawać zamkniętym w swoim świecie; trzeba wychodzić na zewnątrz.

 

“Kościół potrzebuje ciągłego nawrócenia, przemiany mentalności. Dlatego, jeśli nie będzie się zmieniał – nie będzie oddychał” – mówił włoski publicysta prezentując kluczowe idee obecnego pontyfikatu. – Kościół musi wyjść, żeby pokazać światu, że Ewangelia jest tym, co może zmienić życie każdego. Papież czyni to każdego dnia dzieląc się swoimi rozważaniami o Ewangelii” – dodał Vian.

 

Wskazał, że z tego wynika potrzeba Kościoła do ciągłego zmieniania się i dlatego papież jest zwolennikiem reformy Kościoła.

 

Zdaniem bp Grzegorza Rysia istotę zmiany w Kościele ukazuje pastoralny program Kościoła, który Ojciec Święty przypomniał księżom w wygłoszonych niedawno rekolekcjach z okazji Jubileuszu Kapłańskiego obchodzonego w ramach Nadzwyczajnego Roku Świętego Miłosierdzia. Kluczem do jego zrozumienia są trzy słowa: wyjść, włączyć i ucieszyć się. Papież przypomina nieustannie, że Kościół po to wychodzi do tych, który są na zewnątrz, aby ich włączyć do wspólnoty, a nie po to, aby ich osądzać, oceniać, czy ekskomunikować.

 

„Potrzebujemy cię, wejdź” – mówi papież do każdego, kto stoi poza Kościołem. Ojciec Święty zachęca, abyśmy zapraszali ich środka, byśmy zobaczyli, co oni mogą zrobić w Kościele. Dlatego myślmy nad tym co mogą, a nie czego nie mogą – zwrócił uwagę krakowski biskup pomocniczy.

 

Przypomniał wypowiedź papieża dla La Civiltà Cattolica, w której zapytany o to, jakiej zmiany potrzebuje dziś Kościół Franciszek zwraca uwagę, że natychmiast potrzeba zmiany odniesienia do człowieka. Dlatego potrzeba ucieszyć się, gdy do wspólnoty Kościoła przychodzą Ci, którzy wcześniej stali z dala. – Trzeba podzielić radość Boga – Ojca, który cieszy się z powrotu marnotrawnego syna – powiedział Przewodniczący Zespołu KEP ds. Nowej Ewangelizacji.

 

Natomiast prof. Vian zwrócił uwagę, że istota misji, do której jest wezwany Kościół, bierze początek w Ewangelii – Dobrej Nowinie, przez którą nie ma już separacji Boga od człowieka, ponieważ Bóg stał się jednym z nas i przybliżył nam nieznanego Ojca, który jest miłością i miłosierdziem.

 

W tym kontekście bp Ryś przyznał, że papież uczy nas, że mówienie o miłosierdziu nie może być kategoryczne, nie może zobowiązywać, czy moralizować, ale musi zakładać konkretne doświadczenie łaski Boga w życiu konkretnego człowieka. – Dopiero ktoś, kto doświadczy miłosierdzia, może się nim dzielić z innymi – powiedział Przewodniczący Zespołu KEP ds. Nowej Ewangelizacji.

 

Kościół zobowiązany jest do doraźnego działania – Obmyślanie strategii humanitarnych jest dla polityków, papież działa doraźnie na konkretne i aktualne potrzeby potrzebujących – wskazał bp Ryś przypominając gest pomocy dwunastu uchodźcom z wyspy Lesbos.

 

Prelegenci dyskutowali też o politycznym aspekcie papieskiego posługiwania Franciszka. “Polityką papieża Franciszka jest zatroskanie o każdego i wszystkich, bowiem nikogo nie można zostawiać z tyłu” – tłumaczył prof. Vian. To dlatego w społeczeństwie tak mocno przenikniętym żądzą posiadania i w którym pieniądz jest idolem, Franciszek z taką mocą przypomina słowa Jezusa, że “nie można służyć Bogu i mamonie”.

 

“Jeśli służy się pieniądzu, osoby zostają pomniejszane, zapomniane. Preferuje się psy, koty, nie ma dzieci, jest zamknięcie na posiadanie potomstwa, a po zajściu w ciążę najlepszym rozwiązaniem wydaje się aborcja” – mówił szef watykańskiej gazety. Jego zdaniem taką właśnie mentalność piętnuje Franciszek.

 

Obecny papież gruntownie też nie zgadza się z rozpowszechnionym w dzisiejszym świecie modelem życia, wedle którego trzeba zarabiać dużo, zatem redukuje się liczbę pracowników, by więcej zysku pozostawić sobie. “To nic, że młodzi nie mają pracy, wystarczy, że my zarabiamy” – opisywał taki sposób myślenia prof. Vian.

 

Zwrócił też uwagę, że ludność Europy starzeje się w bardzo szybkim tempie, zaś dla społeczeństwa europejskiego ludzie starzy i chorzy są ciężarem, stąd dość powszechne w Europie przyzwolenie na eutanazję. “Takie społeczeństwa odrzucają wszystkich: dzieci przed narodzeniem, młodzież a także ludzi chorych i starych” – mówił w Warszawie prof. Giovanni Maria Vian.

 

Papież bywa mocno krytykowany przez część prawicowych dziennikarzy – przypomniał szef “L’Osservatore Romano” dodając, że Franciszek odpowiada wówczas, iż mówi jedynie to, co jego poprzednicy i nie dodaje ani jednego słowa więcej.

 

Zdaniem watykanisty nauczanie Franciszka to czysta Ewangelia. Papież nie znosi polityki w znaczeniu bieżącej walki o władzę. Wedle Franciszka chrześcijanie mają uprawiać politykę wielkich idei, wielkich pragnień, wielkiej pasji a nie polityki “niskiej”. “To jest polityka Kościoła” – dodał publicysta.

 

Zdaniem redaktora naczelnego dziennika l’ Osservatore Romano papieskie wezwanie “Pragnę Kościoła ubogiego dla ubogich” można rozumieć jako pragnienie Kościoła wolnego. – Bogactwo nie jest złe samo w sobie, staje się problemem, kiedy przesłania człowiekowi całą resztę – zwrócił uwagę prof. Vian.

 

Na pytanie, jakie są oczekiwania i nadzieja ze strony Kościoła powszechnego, związane z papieską pielgrzymka i organizacją ŚDM, prof. Vian najpierw przypomniał, że pielgrzymka jest wyrazem uczczenia i pamięci 1050. rocznicy Chrztu Polski. Szacunku, którego nie mógł okazać Paweł VI pięćdziesiąt lat temu ze względu na sprzeciw władz komunistycznych. – Będzie to dziękczynienie za świadectwo chrześcijańskie Polski – zauważył.

 

Będzie to również pochylenie się nad tragedią Shoah w Auschwitz-Birkenau. Papież pójdzie w ślady swoich poprzedników – Jana Pawła II i Benedykta XVI. Wreszcie trzecim elementem będzie wspomnienie Jana Pawła II, obchody w Krakowie ŚDM, które, jak wiadomo, narodziły się dzięki Janowi Pawłowi II. I to tłumaczy wybór Krakowa na miejsce obchodów.

 

Ważnym elementem wizyty będzie nawiedzenie sanktuarium Madonny z Częstochowy. To wszystko łączy się z ideą podróży Ojca Świętego do serca Europy – wyjaśnił prof. Vian.

 

Gość z Watykanu przypomniał, że Franciszek był już na wyspach Lampedusie i Lesbos, w Albanii i Sarajewie i w Strasburgu, by odwiedzić instytucje europejskie. Są to peryferie geograficzne i egzystencjalne instytucji europejskiej. Teraz w sercu Europy papież przemówi do wszystkich. Jego przesłanie będzie koherentne z jego dotychczasowym nauczaniem. Opracowuje on idee przewodnie swych przemówień, ale później improwizuje. Będzie to podróż o wielu obliczach – stwierdził redaktor “L’Osservatore Romano”.

 

Jego zdaniem na Polsce spoczywa wielka odpowiedzialność za chrześcijaństwo, za rozwój fenomenu, który będzie trwał przez całe lata, czyli migracji. Ale przede wszystko powie Polakom: Odkryjcie radość Ewangelii i będzie to przede wszystkim przesłanie do świeckich, którzy są najliczniejsi w Kościele, gdyż jest czas świeckich.

 

Dla bp. Rysia najważniejsze będzie samo wydarzenie ŚDM, odnalezienie się Kościoła lokalnego w Kościele powszechnym, uczenie się i słuchanie przybyszów, dzielenie się także tym, czym sami żyjemy, a mamy czym się dzielić. – Dobrze, że obejmie to młodych chrześcijan – stwierdził krakowski bp pomocniczy dodając, że doświadczenie jedności jest w tym wydarzeniu podstawowe.

 

Przewodniczący Zespołu KEP ds. Nowej Ewangelizacji powiedział też, że należy zrobić wszystko, żeby wydarzenie się udało, a potem słuchać tego, co mówi papież, Piotr. Przestrzegł, by nie myśleć o ŚDM i pielgrzymce w sposób magiczny, bo one nie pousuwają problemów i nie zmienią Kościoła w Polsce same przez się. Tak nie będzie niezależnie od mocy działania Pana Boga w tych dniach, księża powinni poprowadzić i przygotować uczestników, wyjaśnić, kim jest papież, który przyjeżdża, jakie ma znaczenie w życiu ich wiary, a później zrobić wszystko, by nie zmarnować spotkania młodych z Franciszkiem.

 

To jest kluczowe w ewangelizacji – trzeba pytać już dziś o kontynuację, nie robić dożo huku, organizując wielkie wydarzenia, a później pozostawić rozpalonych słowem i znakami papieża, ludzi samym sobie. Trzeba zrobić wszystko, żeby nie zmarnować owoców tego spotkania, zastanowić się, jak “rozprowadzić” owoce tej pielgrzymki w konkretnym przełożeniu na życie konkretnych ludzi, wspólnot w Kościele, żywotności parafii. Jeśli tak się nie stanie, powstanie pytanie, czy warto było? Jest bardzo istotne, żeby już dziś myśleć, jak później budować na takich wydarzeniach jak Światowe Dni Młodzieży i pobyt papieża w Polsce – stwierdził bp Ryś.

 

Prof. Vian uczestniczył w zorganizowanej przez KAI debacie pt. “Czy Kościół potrzebuje nawrócenia?” W spotkaniu przed lipcowa wizytą papieża uczestniczyli także bp Grzegorz Ryś i bp Artur Miziński. Debatę prowadził prezes KAI Marcin Przeciszewski.


tk, aw, mip / Warszawa

 

Papież do lekarzy: współczucie to dusza medycyny

„Współczucie to poniekąd dusza medycyny” – stwierdził papież Franciszek, przyjmując w Sali Klementyńskiej w Watykanie przedstawicieli stowarzyszeń medycznych z Ameryki Łacińskiej i Hiszpanii. Wskazał, że pracownicy służby zdrowia mogą być naprawdę personifikacją miłosierdzia.

Polub nas na Facebooku!

„Tożsamość i zaangażowanie lekarza opiera się nie tylko na wiedzy i kompetencji technicznej, ale głównie na jego współczującym i miłosiernym podejściu do cierpiących na ciele i na duszy – powiedział Ojciec Święty.

„Współczucie nie jest litością, ale cierpieniem razem. W naszej technologicznej, indywidualistycznej kulturze współczucie nie zawsze jest dobrze widziane, a czasem się je aż lekceważy, gdyż oznacza upokorzenie człowieka, który go doznaje. A nawet nie brak takich, którzy zasłaniają się rzekomym współczuciem, by usprawiedliwiać i aprobować śmierć chorego. Nie, to nie tak! Prawdziwe współczucie nikogo nie marginalizuje, nie upokarza ani wyklucza, a tym bardziej nie uważa czyjejś śmierci za coś dobrego. Dobrze wiecie, że oznaczałoby to triumf egoizmu, tej «kultury odrzucania», która odpycha i gardzi ludźmi nie spełniającymi określonych kanonów zdrowia, urody czy użyteczności. Lubię błogosławić ręce lekarzy na znak uznania dla tego współczucia, które staje się czułą troską o zdrowie” – powiedział papież.

Franciszek zwrócił uwagę, że w Piśmie Świętym troska o zdrowie jest bardzo ceniona, a Ojcowie Kościoła nazywają Chrystusa lekarzem. Chrześcijańska tradycja medyczna zawsze czerpała inspirację z przypowieści o Miłosiernym Samarytaninie, utożsamiając się z miłością Syna Bożego, który „przeszedł dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich” (Dz 10, 38).

„Współczucie, to cierpienie razem, jest właściwą odpowiedzią na ogromną wartość chorego. Jest odpowiedzią pełną szacunku, zrozumienia i czułości, ponieważ święta wartość życia osoby chorej nigdy nie zanika ani nie ulega zaćmieniu, ale jaśnieje większym blaskiem właśnie w jej cierpieniu i opuszczeniu. Słabość, ból i choroba są ciężką próbą dla wszystkich, także dla personelu medycznego; są wezwaniem do cierpliwości, do cierpienia razem. Dlatego nie można ulec pokusie funkcjonalizmu, stosowania rozwiązań szybkich i drastycznych, motywowanych fałszywym współczuciem czy tylko kryteriami skuteczności albo oszczędności. Wchodzi tu w grę godność ludzkiego życia, godność lekarskiego powołania. I chociaż w medycynie z technicznego punktu widzenia konieczna jest aseptyka, wyjaławianie, to jednak w samej istocie powołania lekarskiego jałowość jest sprzeczna ze współczuciem. Aseptyka jest tylko koniecznym środkiem technicznym, ale nie może w niczym naruszać istoty tego współczującego serca” – powiedział Franciszek.

Papież wspomniał też rodziny lekarzy, które często muszą towarzyszyć im w ich trudach, a powołanie lekarza porównał do kapłaństwa.


RV / Watykan

 

franciszek_Milosierdzie_500pcxPolecamy książkę "Miłosierdzie to imię Boga" - wywiad z papieżem Franciszkiem!

Papież Franciszek w prostych i bezpośrednich słowach zwraca się do każdego człowieka, budując z nim osobisty, braterski dialog. Na każdej stronie książki wyczuwalne jest jego pragnienie dotarcia do osób, które szukają sensu życia, uleczenia ran. Do niespokojnych i cierpiących, do tych, którzy proszą o przyjęcie, do biednych i wykluczonych, do więźniów i prostytutek, lecz również do zdezorientowanych i dalekich od wiary.

W rozmowie z watykanistą Andreą Torniellim Franciszek wyjaśnia – poprzez wspomnienia młodości i poruszające historie ze swojego doświadczenia duszpasterskiego – powody ogłoszenia Nadzwyczajnego Roku Świętego Miłosierdzia, którego tak pragnął.

Kup teraz!