video-jav.net

Papież sprawował Mszę za zmarłych kardynałów i biskupów

Podczas Mszy w bazylice watykańskiej papież Franciszek modlił się za zmarłych w ciągu minionego roku kardynałów i biskupów. Było wśród nich trzech Polaków: bp Stanisław Kędziora, zmarły 25 grudnia 2017, bp Eugeniusz Juretzko, posługujący w Kamerunie (16 stycznia br.) i abp Szczepan Wesoły (28 sierpnia br.).

Polub nas na Facebooku!

Oto tekst papieskiej homilii w tłumaczeniu na język polski:

W ewangelicznej przypowieści usłyszeliśmy, że wszystkie dziesięć panien „wyszły na spotkanie pana młodego” (Mt 25, 1). Dla wszystkich życie jest ciągłym wezwaniem do wyjścia: z łona matki, z domu, w którym się urodziliśmy, z dzieciństwa do młodości i od młodości do dorosłości, aż po odejście z tego świata. Także dla szafarzy Ewangelii życie jest nieustannym wychodzeniem: z domu rodzinnego do tego, do którego posyła nas Kościół, z jednej posługi do drugiej; zawsze jesteśmy w drodze, aż do ostatniego przejścia.

Ewangelia przypomina sens tego ciągłego wyjścia, jakim jest życie: wyjście na spotkanie z oblubieńcem. Po to właśnie żyjemy: dla tej zapowiedzi, która rozbrzmiewa w Ewangelii w nocy, a którą możemy w pełni przyjąć w chwili śmierci: „Pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!” (w. 6). Spotkanie z Jezusem, Oblubieńcem, który „umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie” (Ef 5, 25), nadaje sens i ukierunkowanie w życiu. Nic więcej. To finał rozjaśniający to wszystko, co go poprzedza.  I tak jak zasiew ocenia się po zbiorach, tak też drogę życiową wytycza się wychodząc od celu.

Zatem, jeśli życie jest drogą wyjścia ku Oblubieńcowi to jest ono czasem danym nam, aby wzrastać w miłości. Życie to codzienne przygotowanie na zaślubiny, wielkie narzeczeństwo. Zadajmy sobie pytanie: czy żyję jak ten, który przygotowuje spotkanie z panem młodym? W posłudze, za wszystkimi spotkaniami, sprawami, które trzeba rozpatrzyć nie powinniśmy zapominać o nici łączącej cały wątek: oczekiwanie pana młodego. Centrum może być jedynie serce, które miłuje Pana. Tylko w ten sposób widzialne ciało naszej posługi będzie wspierane przez niewidzialną duszę. Wówczas rozumiemy, to co apostoł Paweł mówi w drugim czytaniu: „Wpatrujemy nie w to, co widzialne, lecz w to, co niewidzialne. To bowiem, co widzialne, przemija, to zaś, co niewidzialne, trwa wiecznie” (2 Kor 4,18). Nie skupiajmy się na dynamikach doczesnych, spoglądajmy poza nie. Prawdziwe są te słynne słowa: „najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”. Najważniejszą rzeczą w życiu jest słuchanie głosu Oblubieńca. On nas zachęca, by każdego dnia dostrzegać Pana, który przychodzi i przekształcać każdą działalność w przygotowanie do zaślubin z Nim.

Przypomina nam o tym element, który w Ewangelii jest niezbędny dla panien oczekujących na ucztę weselną: nie szata, ani nie lampy, lecz oliwa trzymana w małych naczyniach.

Pojawia się pierwsza cecha tej oliwy: nie rzuca się w oczy. Pozostaje ukryta, nie ukazuje się, ale bez niej nie ma światła. Co to nam podpowiada? Że w obliczu Pana nie liczą się pozory, lecz serce (por. 1 Sm 16, 8). To, czego szuka świat i czym się afiszuje – zaszczyty, władza, pozory, sława – mija, nie pozostawiając nic za sobą. By przygotować się na niebo niezbędne jest nabranie dystansu do pozorów doczesnych. Trzeba odrzucić kulturę makijażu, która uczy, jak troszczyć się o pozory. Musi natomiast zostać oczyszczone i strzeżone serce, wnętrze człowieka, cenne w oczach Boga; a nie to co zewnętrzne, które zanika.

Po tej pierwszej charakterystyce – nie rzuca się w oczy, ale jest niezbędna – oliwa posiada drugi aspekt: istnieje, by ją zużyć. Oświeca jednie wówczas, gdy się spala. Tak jest i z życiem: rozprzestrzenia światło tylko wtedy, gdy jest zużywane, jeśli poświęca się na służbę. Sekretem, aby żyć jest życie, aby służyć. Służba jest biletem, który trzeba okazać przy wejściu na  wieczystą ucztę weselną. To, co pozostaje z życia, na progu wieczności, nie jest tym, co zarobiliśmy, ale tym, co daliśmy (por. Mt 6, 19-21; 1 Kor 13,8). Sensem życia jest odpowiedź na Bożą propozycję miłości. A odpowiedź wyraża się w prawdziwej miłości, darze z siebie, służbie. Służenie kosztuje, ponieważ oznacza poświęcenie się, zużywanie siebie, ale w naszej posłudze nie zda się do życia ten, kto nie żyje aby służyć. Ten, kto zbytnio troszczy się o swoje życie, traci je.

W Ewangelii wyraźnie ujawnia się trzecia cecha oliwy: przygotowanie. Oliwę należy przygotować w odpowiednim czasie i zabrać ze sobą (por. wersety 4.7). Miłość jest oczywiście spontaniczna, ale nie improwizuje się jej. Właśnie głupota panien, które nie weszły na ucztę weselną polega na braku przygotowania. Teraz jest czas przygotowania: w obecnej chwili, z dnia na dzień trzeba posilać miłość. Prośmy o łaskę odnowienia każdego dnia naszej pierwszej miłości z Panem (por. Ap 2, 4), aby nie pozwolić jej wygasnąć. Wielką pokusą jest skrywanie się w życiu bez miłości, która jest jak puste naczynie, jak wygasła lampa. Jeśli nie inwestujesz w miłość, życie gaśnie. Wezwani na zaślubiny z Bogiem nie mogą rozłożyć się w siedzącym trybie życia, płaskim i leżącym, które posuwa się naprzód bez energii, szukając małych satysfakcji i goniąc za ulotnym uznaniem. Życie nieciekawe, nawykowe, który zadowala się wypełnianiem swoich obowiązków, nie dając siebie, nie jest warte Oblubieńca.

Modląc się za zmarłych w minionym roku kardynałów i biskupów prośmy o wstawiennictwo tych, którzy żyli, nie chcąc się ukazywać, tych, którzy służyli całym sercem, tych, którzy przygotowywali się dzień po dniu na spotkanie z Panem. Idąc za przykładem tych świadków, którzy są dzięki Bogu, a jest ich wielu, nie zadowalajmy się krótkim spojrzeniem na dzień dzisiejszy. Pragnijmy natomiast spojrzenia, które wykracza poza, ku uczcie weselnej, która nas czeka. Życie przeniknięte pragnieniem Boga i wyćwiczone w miłości będzie gotowe, aby na zawsze wejść do mieszkania Oblubieńca.

KAI/awo

Dokument Końcowy Synodu Biskupów – analiza

XV zgromadzenie zwyczajne Synodu Biskupów, które w dniach 3-28 października obradowało w Watykanie, było poświęcone młodzieży nie tylko z nazwy, ale to ona je współtworzyła oraz brała w nim czynny i bezpośredni udział - wynika z Dokumentu Końcowego tego wydarzenia.

Polub nas na Facebooku!

Wątkiem przewodnim tekstu jest zaczerpnięta z Ewangelii św. Łukasza biblijna opowieść o uczniach idących do Emaus, której krótkie fragmenty stanowią tytuły i swego rodzaju motta poszczególnych części. Odwołań do tej historii biblijnej jest w Dokumencie znacznie więcej, dzięki czemu jest on mocno osadzony w Piśmie Świętym, nie tracąc jednocześnie z pola widzenia wyzwań i najpilniejszych problemów naszych czasów. Podobnie jak to było na kilku poprzednich zgromadzeniach synodalnych – uczestniczący w nim biskupi głosowali nad każdym jego punktem oddzielnie i tylko w 5 przypadkach został on przyjęty jednogłośnie, a więc bez głosów sprzeciwu.

Wprowadzenie

Ojcowie synodalni (byli nimi tylko biskupi, wydelegowani przez episkopaty krajowe, szefowie urzędów watykańskich i pochodzący bezpośrednio z nominacji papieskiej) stwierdzili we Wprowadzeniu, że w czasie prac tego forum «kroczyliśmy razem, z następcą Piotra, który utwierdzał nas w wierze i ożywiał nas w entuzjazmie misji». Wielką nowością tego zgromadzenia była obecność młodych, bo «przez nich rozlegał się na Synodzie głos całego pokolenia».

Biskupi podkreślili, że dokument ten ofiarowano Ojcu Świętemu i całemu Kościołowi «jako owoc tego Synodu». A ponieważ proces synodalny nie został jeszcze zakończony i przewiduje się jego etap aktualizacji, przeto Dokument będzie raczej «mapą drogową» ukierunkowującą przyszłe kroki, jakie Kościół winien czynić.

Wstęp

W tym krótkim materiale ojcowie uzasadniają wybór Łukaszowej relacji o dwóch uczniach idących do Emaus po ukrzyżowaniu Pana Jezusa: jest to «tekst paradygmatyczny, aby zrozumieć misję kościelną w stosunku do młodych pokoleń». Fragment ten «dobrze wyraża to, czego doświadczyliśmy na Synodzie i co chcielibyśmy, aby każdy nasz Kościół partykularny mógł przeżyć w stosunkach z młodymi» – wskazali autorzy. Zwrócili uwagę, że Jezus «z miłością i energią» tłumaczy tu uczniom nauczanie Pisma, po czym «ich serca rozgrzewają się, ich umysł się rozjaśnia a w czasie łamania chleba otwierają się ich oczy”.

Część I – „Szedł z nimi”

Wychodząc od tych słów Ewangelisty biskupi w czterech rozdziałach ukazują kolejno „Kościół słuchający”, trzy kluczowe „węzły”: środowisko cyfrowe; problemy migrantów i podejście do różnych nadużyć, tożsamość i więzi oraz co to znaczy być młodymi dzisiaj.

„Słuchanie jest spotkaniem wolności, które wymaga pokory, cierpliwości, gotowości do zrozumienia, zaangażowania na rzecz wypracowania nowych odpowiedzi” – czytamy w 1. rozdziale. Podkreślono, że słuchanie przemienia serca tych, którzy to przeżywają, zwłaszcza wtedy, gdy istnieje wewnętrzna postawa zgody i uległości na działanie Ducha. Młodzi chcą, aby ich słuchać, rozumieć i towarzyszyć im, gdyż są wezwani do nieustannego dokonywania wyborów, ukierunkowujących ich istnienie.

Słuchanie powinno być ważnym elementem posługi duszpasterzy, szczególnie biskupów, którzy jednak często są przeciążeni licznymi obowiązkami i trudno jest im znaleźć czas na „to niezbędne zadanie”. Ale charyzmat słuchania tego, co za sprawą Ducha Świętego pojawia się we wspólnotach, mógłby także zostać uznany instytucjonalnie za część posługi sakramentalnej.

Dużo uwagi w tym rozdziale poświęcono też różnorodności kontekstów i kultur, w jakich żyje współczesna młodzież i które znalazły odzwierciedlenie w postaci delegatów na Synod. Świadczy to o pięknie bycia Kościołem powszechnym.

Różnorodności tej towarzyszą zachodzące stale zmiany, związane np. z dynamiką demograficzną w różnych krajach; w wielu z nich młodzi stanowią znaczącą i rosnącą część miejscowej ludności. Inne zróżnicowanie wynika przeszłości, gdy z jednej strony są kraje o starej tradycji chrześcijańskiej, której nosicielką jest miejscowa kultura, z drugiej zaś obszary też o starych, ale odmiennych tradycjach religijnych i w których chrześcijanie stanowią mniejszość, przy czym w wielu z nich padają oni ofiarami prześladowań.

Dokument wspomina też o zróżnicowaniu między mężczyznami a kobietami, z czym wiążą się szczególne dary każdej płci, ich odmienna wrażliwość i przeżywanie świata. Przypomina, że Biblia uczy, iż obie płcie są równe przed Bogiem a wszelkie panowanie czy dyskryminacja ubliżają godności ludzkiej. Poważnym problemem naszych czasów jest też kolonizacja kulturowa, o której mówili na Synodzie ojcowie „z kontekstów niezachodnich”, co również jest sprzeczne z planami Bożymi.

Inne ważne zagadnienia w tym rozdziale to m.in. zaangażowanie Kościoła w dziedzinie oświaty i wychowania, działalność duszpasterstw młodzieżowych, sytuacja parafii oraz formacja seminarzystów i osób konsekrowanych. Wszystkie te dziedziny mają istotne znaczenie w procesie troski Kościoła o młode pokolenie.

Rozdział II – o „węzłach synodalnych” – zwraca uwagę m.in. na nowość naszych czasów, jakim jest świat cyfrowy oraz związane z tym szanse i zagrożenia dla młodych. Jednym z nich jest niebezpieczeństwo wykorzystywania sieci dla wielkich interesów gospodarczych a szerzenie tzw. „fake newsów” jest przejawem wypaczania znaczenia prawdy i naruszania interesów indywidualnych.

Kolejne zagadnienie to „migranci jako paradygmat naszych czasów” – jest to zjawisko wielorakie, często związane z przemocą, przestępczością, wykorzystywaniem seksualnym i cierpieniami najsłabszych. Dużą część, jeśli nie większość migrantów, stanowią młodzi i to oni często padają ofiarami tych bolesnych zjawisk. Kościół pełni tu rolę proroczą, pomagając tym ludziom i często będąc miejscem ich spotkania z miejscową ludnością.

Mowa jest także o „rozpoznawaniu i reagowaniu na wszystkie rodzaje nadużyć”, popełnionych przez biskupów, księży, osoby zakonne i świeckich. Wywołują one w ofiarach takich czynów cierpienia, które nieraz trwają całe życie. Tego rodzaju zjawiska występują w społeczeństwie, ale w przypadku Kościoła stanowią „poważną przeszkodę dla jego misji”. Synod podkreśla „mocne zaangażowanie na rzecz podjęcia rygorystycznych działań w celu zapobiegania powtórzeniu się takich zachowań, począwszy od wyboru i formacji tych, którym będą powierzone zadania odpowiedzialności i wychowania”. Jednocześnie podziękowano tym, „którzy odważyli się ujawnić popełnione zło”, gdyż pomagają oni Kościołowi uświadomić sobie, co się stało i konieczność zdecydowanego reagowania. Wyrażono też ufność, że Jezus, „który nigdy nie opuścił swego Kościoła, da mu siłę i narzędzia do wejścia na nową drogę”.

W rozdziale III – „tożsamość i relacje” – mowa jest o rodzinie jako uprzywilejowanym punkcie odniesienia dla młodych i stosunkach międzypokoleniowych, o ważności macierzyństwa i ojcostwa, o znaczeniu korzeni kulturalnych oraz przyjaźni i stosunków międzyludzkich dla młodzieży. Na podkreślenie zasługuje podrozdział mówiący o cielesności i uczuciowości. Zwraca się uwagę na zasadniczą doniosłość dla młodych tych właśnie spraw oraz na osiągnięcia, ale też zagrożenia związane z możliwością współczesnych interwencji genetycznych w organizmie ludzkim. W tym kontekście ważne jest przypominanie i rozwijanie nauczania Kościoła na ten temat, mówiące m.in. o konieczności szanowania godności ludzkiej. Wiele uwagi poświęca temu Katechizm Kościoła Katolickiego oraz teologia wypracowana przez św. Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka w ich dokumentach.

Rozdział IV – „Bycie młodymi dzisiaj” – to opis różnych form dzisiejszej kultury młodzieżowej, zwracanie uwagi na jej oryginalność i specyfikę, na zaangażowanie i udział młodych w działalności społecznej, roli sztuki, muzyki i sportu w ich życiu.

Inny opisywany temat to duchowość i religijność młodych ludzi. Działają oni w różnych kontekstach religijnych – silnych, tradycyjnych, ale też słabych, gdzie mogą rozwijać swe zaangażowanie albo gdzie jest to bardzo utrudnione. Ta grupa ludzi często poszukuje wiary i spotkania z Bogiem. W niektórych kulturach religia uważana jest za sprawę głęboko prywatną i trudno jest tam praktykować swą wiarę lub jej szukać. Autorzy wspomnieli też o osobistych spotkaniach licznych młodych z żywym Jezusem i o pragnieniu wielu doświadczania żywej liturgii.

Młodzi chcą też odgrywać większą rolę w Kościele, być głównymi postaciami jego życia. W tym kontekście Dokument wspomina też o niezastąpionej, a zarazem w znacznym stopniu niedocenianej roli kobiet w Kościele, zalecając jednocześnie podjęcie szybkich zmian w tym zakresie tam, gdzie są one konieczne. Ponadto mowa jest o misji młodych wśród ich rówieśników oraz o pragnieniu tworzenia bardziej autentycznej i braterskiej wspólnoty kościelnej.

Część II – „Otworzyły się im oczy”

Mamy tu najpierw rozważania o nowej Pięćdziesiątnicy i działaniu Ducha Świętego, który odmładza Kościół, o Jego roli w życiu każdego wierzącego oraz o prawdziwym doświadczeniu Boga. W rozdziale I – „Dar młodości” – ojcowie synodalni napisali o „młodym Jezusie wśród młodych”, przypominając Jego młodość, przedstawioną w Biblii i podkreślając, że „wszyscy młodzi mogą się w Nim odnaleźć ze swymi lękami i nadziejami, ze swoją niepewnością i swymi marzeniami i mogą Mu zaufać”.

Podrozdział o stawaniu się dorosłymi akcentuje rolę w tym procesie wyborów życiowych, pojmowania swego życia jako posłannictwa, prawdziwego znaczenia władzy w tym okresie oraz o znaczeniu więzi rodzinnych. A podrozdział o powołaniu do wolności podkreśla ważność wolności odpowiedzialnej, a także o związkach między wolnością a wiarą.

Rozdział II o tajemnicy powołania mówi m.in. o poszukiwaniu go, o powołaniu jako łasce i wolności, o trosce o kulturę powołań, o różnorodności i wielości charyzmatów i o roli rodziny w tym procesie, o konkretnym powołaniu do pójścia za Jezusem, z czym wiąże się występujące u wielu młodych zafascynowanie Nim, ale też o związkach między wiarą, powołaniem a byciem uczniem i o szczególnej roli Maryi Panny w tym procesie. Ojcowie zwracają uwagę na konieczność towarzyszenia młodym nie tylko we wzrastaniu duchowym i w praktykach chrześcijańskich, ale też we wszystkich środowiskach, w których działają. Bardzo pomocna jest tu społeczna nauka Kościoła.

Rozdział III o misji towarzyszenia traktuje o Kościele towarzyszącym przy dokonywaniu wyborów a nawiązując jeszcze raz do uczniów z Emaus, którzy poznali Pana podczas łamania chleba, podkreśla znaczenie Eucharystii w ewangelizacji i przekazywaniu wiary. Oddzielną uwagę poświęcono też towarzyszeniu wspólnotowemu, grupowemu i osobistemu, a winno to się łączyć z korzystaniem z sakramentu pojednania i ma być całościowe. Konieczni są do tego odpowiednio przygotowani formatorzy.

Rozdział IV jest poświęcony „sztuce rozeznania” i wspomina najpierw o Kościele jako środowisku sprzyjającym rozeznawaniu, które ze swej strony pozostaje czynnikiem konstytutywnym dla Kościoła, który ma sprawiać, aby każdy człowiek spotkał tego Pana, który działa już w jego życiu i sercu. Bardzo ważna jest świadomość rozeznania, a więc słuchania tego, co Bóg ma nam do powiedzenia i w tym kontekście istnieje pilna konieczność formowania świadomości, co trwa całe życie, a w wypadku człowieka wierzącego chodzi też o kształtowanie świadomości kościelnej.

Ponadto Dokument zaznacza, że wielką pomocą w praktykowaniu rozeznania są zażyłość z Panem, gotowość serca i dialog różnych tradycji duchowych a powinno to prowadzić do podjęcia i potwierdzenia decyzji. Ważne jest też nawrócenie duchowe, duszpasterskie i misyjne.

Część III – „Poszli niezwłocznie”

Ta część mówi na początku o Kościele młodym, będącym ikoną zmartwychwstania, o wspólnym wędrowaniu z młodymi, o pragnieniu dotarcia do wszystkich młodych, o nawróceniu duchowym, duszpasterskim i misyjnym.

Rozdział I – o misyjnej synodalności Kościoła – zwraca uwagę na cechujący i tworzący ją dynamizm i w tym kontekście podkreśla, że młodzi chcą kroczyć razem. Zaznacza przy tym, że proces synodalny nadal trwa a krajowe konferencje biskupie i Kościoły partykularne winny dalej iść tą drogą i angażować się w rozeznanie wspólnotowe, co zakłada włączanie w to także tych, którzy nie są biskupami. Mowa jest też o Kościele synodalnym, uczestniczącym i współodpowiedzialnym. W tej sytuacji szczególnego znaczenia nabiera misyjny wymiar Kościoła i jego dotarcie na peryferie świata.

Rozdział II to podkreślanie konieczności codziennego kroczenia razem, a pomocne w tym mają być przechodzenie od struktur do relacji, od dialogu do włączania, odnowa parafii oraz tworzenie jasnych i przejrzystych struktur w Kościele. Inny ważny temat to życie wspólnoty kościelnej – mozaika jej oblicz, poczucie wspólnoty w przestrzeni, katechizacja, centralne miejsce liturgii i sakramentu pojednania, rola pielgrzymek i diakonii w życiu wspólnoty.

Odrębną sprawą jest duszpasterstwo młodzieżowe – tu Kościół ma być domem dla młodych, tu ma się rozwijać też animacja i duszpasterstwo powołań, a wspólnota młodych winna sprzyjać ich integracji. Synod zaleca tworzenie ośrodków młodzieżowych na różnych szczeblach.

Rozdział III, poświęcony odnowionemu zapałowi misyjnemu, a zwłaszcza niektóre jego punkty, wywołał najwięcej głosów „non placet”. Najpierw jest tu mowa o misji w środowisku cyfrowym, które jest dla Kościoła dużym wyzwaniem na wielu płaszczyznach, toteż niezbędne jest pogłębienie znajomości jego dynamiki i treści z antropologicznego i etycznego punktu widzenia. Synod zachęca do tworzenia w Kościele na różnych szczeblach instytucji ds. kultury i ewangelizacji cyfrowej, które wspierałyby działalność i refleksję kościelną w tym środowisku.

Rozdział zachęca też do burzenia murów niechęci wobec migrantów i do budowania mostów ku nim oraz podkreśla wielkie znaczenie dla młodych diakonatu. Dalej mówi o roli kobiet w Kościele synodalnym i w społeczeństwie, podkreślając, że chłopcy i dziewczęta proszą o to „z wielką siłą”. Za szczególnie ważne uznano obecność kobiet w środowiskach kościelnych wszystkich szczebli, także przy podejmowaniu decyzji, w tym również dotyczących posługi sakramentalnej.

Kolejne dwa punkty – 149 i 150 – zatytułowane „Seksualność: słowo jasne, wolne, prawdziwe”, wzbudziły najwięcej emocji i głosów sprzeciwu (odpowiednio 26 i 65 przy 214 i 178 „za”). Pierwszy z nich przypomina, że „w obecnym kontekście kulturowym Kościół podejmuje wysiłek, aby przekazywać piękno chrześcijańskiej wizji cielesności i płciowości, tak jak wynika to z Pisma Świętego, Tradycji i nauczania ostatnich papieży”. Wydaje się więc palące poszukiwanie nowych sposobów, które będą się przekładać konkretnie w wypracowanie odnowionych dróg formacyjnych. Należy proponować młodym antropologię uczuciowości i płciowości, zdolną także do należytego doceniania czystości, ukazując z mądrością pedagogiczną najprawdziwsze jej znaczenie dla wzrostu osoby na wszystkich etapach życia.

W następnym punkcie omówiono zagadnienia dotyczące ciała, uczuciowości i seksualności, wymagające bardziej pogłębionego dopracowania antropologicznego, teologicznego i duszpasterskiego, które należy realizować w różnych okolicznościach i na różnych poziomach, od lokalnego po powszechny. Chodzi zwłaszcza o sprawy dotyczące różnic i harmonii między tożsamością męską i kobiecą oraz o skłonności seksualne. Synod podkreśla, że Bóg kocha każdą osobę i to samo czyni Kościół, ponawiając swe zaangażowanie przeciw wszelkim formom dyskryminacji i przemocy na gruncie płciowym. Jednocześnie potwierdza stanowczą antropologiczną różnicę i wzajemne dopełnianie się mężczyzny i kobiety, sprzeciwiając się określaniu tożsamości osób wyłącznie z punktu widzenia ich „orientacji seksualnej”.

Dalsze punkty mówią o zaangażowani Kościoła w sprawy gospodarki, polityki i domu wspólnego, a więc ochrony środowiska i o udziale młodych w dialogu ekumenicznym. Według ojców synodalnych wielu młodym bardzo leży na sercu sprawa jedności między wspólnotami chrześcijańskimi.

Rozdział IV, mówiący o formacji integralnej, zwraca uwagę na rolę oświaty, szkoły i uniwersytetu w życiu młodych, na przygotowanie nowych formatorów i formacji uczniów misyjnych. Nadszedł też czas na towarzyszenie rozeznaniu oraz przygotowaniom do małżeństwa. W tym wypadku ważne jest dalsze towarzyszenie młodym rodzinom, szczególnie w pierwszych latach małżeństwa, pomagając im również w stawaniu się czynnymi uczestnikami wspólnoty chrześcijańskiej. I wreszcie mowa jest o formacji seminarzystów i osób konsekrowanych.

Na zakończenie tej części Synod wysuwa trzy propozycje, mające sprzyjać odnowie: łączna formacja świeckich, konsekrowanych i kapłanów – ważny jest stały kontakt z młodymi w czasie ich formacji wraz z codziennym życiem rodzin i wspólnot, ze zwracaniem szczególnej uwagi na obecność w tym procesie kobiet i par chrześcijańskich; wpisanie do programu kształcenia do posługi kapłańskiej i zakonnej przygotowań do duszpasterstwa młodych przez odpowiednie kursy formacyjne oraz rozważenie możliwości sprawdzenia – w ramach prawdziwego rozeznawania osób i sytuacji w zgodnie z wizją i duchem „Ratio fundamentalis” w seminariach – drogi formacyjnej w znaczeniu doświadczalnym i wspólnotowym. Dotyczy to zwłaszcza ostatniego etapu kształcenia, który przewiduje stopniowe włączanie kandydatów w odpowiedzialność duszpasterską.

Dokument zamykają wnioski końcowe, mówiące o powszechnym powołaniu do świętości, o budzeniu świata przez świętość i tu należy zapraszać młodych do stawania się świętymi, gdyż młode pokolenie wołało głośno o „Kościół autentyczny, jaśniejący, przejrzysty i radosny” oraz o przyciąganiu innych przez świętość młodych.

„Balsam świętości zrodzonej przez dobre życie tak wielu młodych może uleczyć rany Kościoła i świata, prowadząc nas do tej pełni miłości, do której od zawsze jesteśmy wzywani: młodzi święci popychają nas do powrotu do naszej pierwszej miłości” – tymi słowami kończy się Dokument Końcowy Synodu Biskupów.

Dodajmy jeszcze, że prawo głosu miało 268 ojców synodalnych, w głosowaniu nad I i II częścią Dokumentu wzięło udział 249, nad III – 248 a w obu wypadkach większość wymagana do przyjęcia danego punktu wynosiła 166 głosów. Pięć punktów przyjęto bez sprzeciwu a najwięcej głosów „non placet” – 65 – uzyskał punkt 150. Ponadto 51 głosów „przeciw” miał punkt 121 (Synodalna forma Kościoła) i po 43 – punkty 122 (druga część poprzedniego punktu), 3 (Dokument końcowy zgromadzenia synodalnego) i 39 (Pytania młodych).

KAI/ad