video-jav.net

Papież: sędziowie nie są urzędnikami, ale wzorem dla obywateli

Papież Franciszek przyjął na audiencji przedstawicieli Krajowego Stowarzyszenia Sędziów we Włoszech. Obchodzi ono 110-lecie istnienia. Podkreślił, że sędziowie są kimś więcej niż urzędnikami. Powinni być wzorem dla wszystkich obywateli, szczególnie dla młodych, ponieważ dają życie za wierność sprawiedliwości.

Polub nas na Facebooku!

Papież: sędziowie nie są urzędnikami, ale wzorem dla obywateli
Papież Franciszek przyjął na audiencji przedstawicieli Krajowego Stowarzyszenia Sędziów we Włoszech. Obchodzi ono 110-lecie istnienia. Podkreślił, że sędziowie są kimś więcej niż urzędnikami. Powinni być wzorem dla wszystkich obywateli, szczególnie dla młodych, ponieważ dają życie za wierność sprawiedliwości.

Zwracając się do zebranych Ojciec Święty wskazał na fundamentalne znaczenie sprawiedliwości dla zachowania równowagi w społeczeństwie. Zauważył, że sprawiedliwość należy do cnót kardynalnych, ponieważ wskazuje właściwy kierunek. Bez niej całe życie społeczne zostaje zablokowane. Promocja wartości zapisanych w konstytucji, czuwanie na zachowaniem reguł demokratycznych oraz służba dobru wspólnemu – to według Papieża podstawowe zadanie sądów. Są one „uprzywilejowanym interlokutorem” dla organów ustawodawczych państwa właśnie poprzez bezpośrednią znajomość życia obywateli.

Ojciec Święty zauważył, że w świecie, który obfituje w informację, nierzadko prawda bywa fałszowana, bardzo ważne jest, by sędziowie byli pierwszymi, którzy podkreślają wyższość rzeczywistości nad ideą. Próżnie ustawodawcze, które występują pomiędzy „prawdą” a „ideą” trzeba wypełnić treścią – wskazał Franciszek.

– Te próżnie ustawodawcze dotykają najważniejszych problemów: początku i końca życia, praw rodziny oraz złożonej rzeczywistości dotykającej migrantów. Za każdym razem, kiedy przywoływana jest sprawiedliwość, aby wypowiedzieć się na te tematy, od sędziego oczekuje się wyższej odpowiedzialności, która wznosi się ponad rutynowe czynności. Stała postawa, jaka powinna towarzyszyć życiu i działalności sądów powinna wyrażać się w coraz lepszym rozumieniu zmian w społeczeństwie oraz byciu zdolnym do aktualizowania z mądrością ewolucyjnej interpretacji praw – podkreślił papież.

Fundamentalna jest również niezawisłość sądów, zarówno ta zewnętrzna, wyrażająca się w apolityczności, jak i wewnętrzna, zdolna do odparcia presji oraz żądań. Ojciec Święty podkreślił też osobowy wymiar sprawowania funkcji sędziowskiej.

“Właśnie czas i sposób, w jaki wymierza się sprawiedliwość dotyka konkretnych ludzi, szczególnie tych najsłabszych przynosząc ulgę i pocieszenie, lub też rany pamięci i dyskryminacji. Dlatego w waszym wzniosłym zadaniu rozeznania i sądzenia, dążcie zawsze do poszanowania godności każdej osoby, bez «dyskryminacji oraz uprzedzeń ze względu na płeć, kulturę, przekonania, rasę i religię» – mówił Franciszek. – Niech wasze spojrzenie na tych, których sądzicie będzie spojrzeniem dobroci. «Miłosierdzie zawsze odnosi triumf nad sądem» (Jk 2, 13). Tak uczy nas Biblia przypominając, że dzięki temu można przenikliwie spojrzeć na człowieka oraz odpowiedzieć na jego oczekiwania dotyczące pełnego ukazania prawdy w sposób najbardziej autentyczny”.

KAI

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 

Watykan: jezuita z Konga ma swoją planetoidę

Jedna z planetoid - małych ciał niebieskich obiegających Słońce - nosi imię jezuity z Demokratycznej Republiki Konga, specjalizującego się w astronomii. 53-letni o. Jean-Baptiste Kikwaya Eluo jest jedynym afrykańskim naukowcem pracującym w Obserwatorium Watykańskim.

Polub nas na Facebooku!

Watykan: jezuita z Konga ma swoją planetoidę
Jedna z planetoid - małych ciał niebieskich obiegających Słońce - nosi imię jezuity z Demokratycznej Republiki Konga, specjalizującego się w astronomii. 53-letni o. Jean-Baptiste Kikwaya Eluo jest jedynym afrykańskim naukowcem pracującym w Obserwatorium Watykańskim.

O. Kikwaya wpatruje się w niebo w poszukiwaniu planetoid i komet przelatujących w pobliżu Ziemi. – Moje badania astronomiczne dotyczą tego, co popularnie nazywa się spadającymi gwiazdami, które w rzeczywistości nie są gwiazdami, lecz raczej meteorami – wyjaśnia zakonnik.

Już jako dziecko Jean-Baptiste lubił patrzeć w niebo. – Bardzo interesowała mnie religia. Kiedy patrzyłem w niebo, czułem bliskość Bog. I tej bliskości szukałem – wyznaje duchowny.

Tłumaczy, że wyjaśnienia zjawiska meteorów w kulturze kongijskiej nie zaspokajały jego ciekawości. Spadające gwiazdy uważano tam bowiem za „pojazdy używane przez czarownice w swych nocnych wyprawach”, co dla dziecka było „zarówno przerażające, jak pociągające”.

Zaangażowany już jako nastolatek w życie Kościoła, Jean-Baptiste w wieku 18 lat wstąpił do zakonu jezuitów. Po nowicjacie odbywanym w Rwandzie, studiował filozofię w Instytucie św. Piotra Kanizjusza w Kimwenza koło Kinszasy, po czym na Uniwersytecie w Namur w Belgii odbył studia matematyczne. Przy okazji pracy magisterskiej odnowił swe zainteresowania gwiazdami i postanowił specjalizować się w mechanice nieba. Jednak po magisterium musiał odbyć jeszcze studia teologiczne w Instytucie Katolickim w Paryżu. Po powrocie do Konga wykładał matematykę i informatykę na dwóch lokalnych uczelniach, a w 1998 r. przyjął święcenia kapłańskie.

Rok później Obserwatorium Watykańskie rozpoczęło rekrutację nowych pracowników. Kandydatura kongijskiego jezuity została szybko dostrzeżona. Dzięki temu ukończył studia doktoranckie z astronomii Obserwatorium Paryskim, a w 2010 r. obronił doktorat z tej dziedziny na Uniwersytecie Zachodniego Ontario w London koło Toronto w Kanadzie.

W ciągu lat pracy o. Kikwaya zdobył międzynarodową renomę, głównie za sprawą badań prowadzonych we współpracy z amerykańską NASA. W uznaniu dla jego wkładu w astronomię jedną z planetoid (23443) nazwano Kikwaya.

KAI

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 

Share via