video-jav.net

Papież odwiedził grekokatolików w Rzymie

W niedzielę papież Franciszek odwiedził bazylikę św. Zofii, rzymską siedzibę Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego. "Pamiętajcie o ojcach i matkach w wierze" - powiedział podczas spotkania z grekokatolikami.

Polub nas na Facebooku!

Ojciec Święty przybył do bazyliki św. Zofii około godz. 15.40. Pozdrowił zgrmadzonych i poprosił o wspólną modlitwę w intencji pokoju na Ukrainie. Po ukraińsku powiedział: „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!”.

Wśród pozdrawiających papieża był między innymi Jan Tombiński – polski dyplomata, ambasador Unii Europejskiej przy Stolicy Apostolskiej.

Witając papieża arcybiskup większy kijowsko-halicki Światosław Szewczuk zauważył, że we Włoszech mieszka około 400 tys. Ukraińców, z czego 1/3 stanowią młodzi poniżej 30 roku życia. Około 70 tys. uczestniczy przy okazji większych świąt w świętej liturgii. Znaczna część to kobiety, a także sporo jest młodych rodzin. Wiele tych osób odczuwa samotność, staje się ofiarami nadużyć pracowniczych. Wskazał na aktywność społeczną rzymskiej parafii, w tym troskę o chorych i rodaków w ojczyźnie. Przypomniał dzieje bazyliki św. Zofii i postać kard. Slipija, więźnia sowieckich gułagów, który był inspiratorem budowy tej świątyni.

Wspomniał też postać bł. ks. Emiliana Kowcza, patrona kapłanów Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego oraz o wręczeniu w sobotę 27 stycznia nagrody jego imienia. Przypomniał, że w tej świątyni pochowany jest bp Stefan Czmil, który uczył Franciszka liturgii greckokatolickiej.

Abp Szewczuk przypomniał, że jego ojczyzna padła ofiarą najazdu rosyjskiego a wojna na wschodzie jest zapomniana przez świat. Poprosił na zakończenie, by Ojciec Święty udzielił zgromadzonym swojego błogosławieństwa.

W swoim wystąpieniu papież Franciszek przypomniał trzy wybitne postaci Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego: kard. Josyfa Slipyja, który był budowniczym rzymskiej bazyliki św. Zofii; biskupa Stefana Czmila, pochowanego w tej świątyni, który uczył go piękna liturgii greckokatolickiej a także historii Kościoła na Ukrainie oraz zmarłego niespełna rok temu kard. Lubomyra Husara. „Kiedy przekraczacie próg tej świątyni, pamiętajcie, wspominajcie ojców i matki w wierze, ponieważ ci, którzy nas nauczyli Ewangelii swoim życiem, wciąż nas ukierunkowują i towarzyszą nam w drodze” – powiedział Franciszek.

Papież zachęcał do tego, aby parafia była miejscem spotkania z żywym Chrystusem. Podkreślił, że to  wspólnota ma być miejscem, w którym można dzielić radości i trudy, gdzie można nosić ciężary serca, niezadowolenie z życia i tęsknotę za domem. „Tutaj Bóg na was czeka, aby wasza nadzieja stała się jeszcze pewniejszą, ponieważ kiedy spotykasz się z Panem, wszystko zostaje przeniknięte Jego nadzieją. Życzę wam, abyście zawsze czerpali tutaj chleb na pielgrzymkę każdego dnia, pocieszenie serca, uzdrowienie ran” – stwierdził Ojciec Święty.

Franciszek powiedział, że każda wspólnota powinna mieć woń życia, powinna być sercem misji Kościoła, gdzie przyjmujemy i dzielimy nowe życie. „Jeśli wiara zrodzi się z tego spotkania i przemówi do życia, to skarb, który otrzymaliście od waszych ojców, będzie dobrze strzeżony. Będziecie umieli w ten sposób ofiarowywać bezcenne dobra waszej tradycji młodym pokoleniom, które przyjmują wiarę, zwłaszcza wówczas, gdy postrzegają Kościół jako bliski i żywy” – zapewnił papież.

Franciszek wyraził wdzięczność Ukrainkom, które opiekują się we włoskich rodzinach osobami starszymi.  „Niesiecie pociechę i czułość Boga tym, którzy za życia są gotowi przygotować się na spotkanie z Nim” – zauważył Ojciec Święty.

Na koniec papież zapewnił zgrmadzonych o swojej bliskości.  „Jestem tutaj, aby wam powiedzieć, że jestem blisko was: blisko sercem, blisko modlitwą, blisko, gdy celebruję Eucharystię. Tam błagam Księcia Pokoju, aby umilkła broń. Proszę Go też, abyście nie musieli już więcej ponosić ogromnych ofiar, żeby utrzymać waszych bliskich. Modlę się, aby nadzieja nigdy nie wygasła w sercach każdej osoby, ale odradzało się męstwo, by iść naprzód, aby zawsze zaczynać od nowa” – powiedział Franciszek.

KAI

Franciszek zaapelował o pokój w Afganistanie

W rozważaniu przed modlitwą "Anioł Pański" w Watykanie papież podkreślił, że Jezus jest Nauczycielem potężnym w słowach i czynach. Franciszek wyraził współczucie rodzinom ofiar sobotniego zamachu terrorystycznego w stolicy Afganistanu - Kabulu. Zapewnił też o swej bliskości i solidarności z trędowatymi, w związku z obchodzonym po raz 65. Światowym Dniem Trędowatych.

Polub nas na Facebooku!

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Ewangelia dzisiejszej niedzieli (por. Mk 1, 21-28) jest częścią szerszej narracji zwanej „dniem w Kafarnaum”. W centrum dzisiejszej opowieści jest wydarzenie egzorcyzmu, przez które Jezus jest ukazany jako prorok potężny w słowach i czynach.

Wchodzi On do synagogi w Kafarnaum w szabat i zaczyna nauczać. Ludzie są zdumieni Jego słowami, ponieważ nie są to zwykłe słowa, nie przypominają tego, czego zwykle słuchają. Uczeni w Piśmie uczą, ale nie mają własnego autorytetu. Jezus natomiast naucza jako ten, kto ma władzę, objawiając się w ten sposób jako Posłaniec Boga, a nie jako zwykły człowiek, który musi oprzeć swoje nauczanie na wcześniejszych tradycjach. Jezus ma pełen autorytet. Jego nauczanie jest nowe. A Ewangelia mówi, że ludzie komentowali: „Nowa jakaś nauka z mocą” (w. 27).

Jednocześnie Jezus okazuje się potężny w swoich dziełach. W synagodze w Kafarnaum jest człowiek opętany przez ducha nieczystego, który objawia się, krzycząc następującymi słowami: „Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boży!” (w.24). Diabeł wypowiada pewną prawdę. Jezus przyszedł, aby zniszczyć diabła, aby zrujnować demona, aby go pokonać. Ten duch nieczysty zna moc Jezusa, a także głosi Jego świętość. Jezus go karci, mówiąc mu: „Milcz i wyjdź z niego” (w. 25). Te kilka słów Jezusa wystarczy, aby odnieść zwycięstwo nad szatanem, który wychodzi z tego człowieka „miotając nim i głośno krzycząc” (w. 26) – mówi Ewangelia.

Fakt ten wywiera wielkie wrażenie na obecnych; wszyscy są przejęci strachem i zadają sobie pytanie: „Co to jest? […] Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są mu posłuszne!” (w. 27). Moc Jezusa potwierdza autorytatywność jego nauczania. Nie wymawia On jedynie słów, ale działa. W ten sposób ukazuje Boży plan słowami i mocą uczynków. Rzeczywiście w Ewangelii widzimy, że Jezus w swojej ziemskiej misji objawia miłość Boga zarówno poprzez głoszenie, jak i niezliczone akty zainteresowania i pomocy chorym, potrzebującym, dzieciom i grzesznikom.

Dzisiejszy fragment Ewangelii pokazuje nam, że Jezus jest naszym Nauczycielem, potężnym w słowach i czynach. Jezus przekazuje nam całe światło, które oświeca niekiedy mroczne drogi naszego istnienia; przekazuje nam także siłę niezbędną do pokonania trudności, prób, pokus. Pomyślmy jaką wielką łaską jest dla nas znajomość tego Boga tak potężnego i tak dobrego! Nauczyciela i przyjaciela, który wskazuje nam drogę i troszczy się o nas, zwłaszcza, gdy jesteśmy w potrzebie.

Niech Najświętsza Maryja Panna, kobieta wysłuchania, pomoże nam zachować milczenie wokół nas i w naszym wnętrzu, aby usłyszeć w zgiełku przesłań świata najbardziej autorytatywne słowo, jakie istnieje: Jej Syna Jezusa, który głosi sens naszego istnienia i uwalnia nas od wszelkiego zniewolenia, także od niewoli złego ducha.

Po modlitwie “Anioł Pański” Franciszek pozdrowił dzieci i młodzież z Akcji Katolickiej diecezji Rzymu na zakończenie “Karawany Pokoju”.

Bardzo serdecznie pozdrawiam chłopców i dziewczęta z Akcji Katolickiej diecezji Rzymskiej! Mam nadzieję, że także robiąc wiele rabanu potraficie czynić dobre rzeczy! Drodzy młodzi, także w tym roku, w towarzystwie Arcybiskupa Wikariusza, waszych rodziców i wychowawców oraz asystujących kapłanów, licznie przybyliście na zakończenie „Karawany Pokoju”. Dziękuję za tę inicjatywę. Bądźcie niestrudzenie narzędziami pokoju i radości wśród rówieśników! Posłuchajmy teraz przesłania, które przeczytają nam wasi przyjaciele stojący tutaj obok mnie.

Dziewczynka i chłopiec odczytali przesłanie pokoju dla całego świata. Zapewniono w nim o dziełach solidarności rzecz niepełnosprawnych dzieci uchodźców z Bliskiego Wschodu. Dzieci stwierdziły, że pragną być misjonarzami pokoju. Po ich słowach obecni na placu św. Piotra wypuścili w powietrze różnokolorowe balony.

Papież wyraził też współczucie rodzinom ofiar sobotniego zamachu terrorystycznego w stolicy Afganistanu – Kabulu. Do jego przeprowadzenia przyznali się talibowie, a życie straciły w nim co najmniej 103 osoby.

Oto słowa Franciszka w tłumaczeniu na język polski:

Wczoraj nadeszła z Afganistanu bolesna wiadomość o straszliwej masakrze terrorystycznej dokonanej w stolicy – Kabulu, z ponad setką zabitych i licznymi rannymi. Kilka dni temu kolejny poważny atak, także w Kabulu, zasiał przerażenie i śmierć w wielkim hotelu. Jak długo jeszcze Afgańczycy będą musieli znosić tę nieludzką przemoc? Módlmy się w milczeniu za wszystkie ofiary i ich rodziny; i modlimy się za te osoby w tym kraju, które stale działają na rzecz budowania pokoju.

KAI