video-jav.net

Papież Franciszek pozdrawia uczestników X Zjazdu Gnieźnieńskiego

„Również dziś Europa potrzebuje głębokiej, duchowej odnowy, której początkiem powinno być nieustanne powracanie do źródeł chrzcielnych i do płynącego z nich życia w Chrystusie” – czytamy w liście przesłanym na ręce Prymasa Polski abp. Wojciecha Polska przez abp. Angelo Becciu.

Polub nas na Facebooku!

„Ojciec Święty z zainteresowaniem zapoznał się zarówno z historią I Zjazdu Gnieźnieńskiego, związanego z początkami chrześcijaństwa na terenach Polski, jak również następnych, które rozpoczęły się od obchodów tysięcznej rocznicy śmierci św. Wojciecha, z udziałem papieża Jana Pawła II” – czytamy dalej w liście.

 

Nawiązując do tematyki kolejnych zjazdów i hasła tegorocznego „Europa nowych początków. Wyzwalająca moc chrześcijaństwa” papież przypomina wciąż aktualne słowa Jana Pawła II, wypowiedziane w Gnieźnie w 1997 roku, że nie będzie jedności Europy, dopóki nie będzie ona wspólnotą ducha i że najgłębszy fundament jedności przyniosło Europie i przez wieku go umacniało chrześcijaństwo.

 

„Również dziś Europa potrzebuje głębokiej, duchowej odnowy, której początkiem powinno być nieustanne powracanie do źródeł chrzcielnych i do płynącego z nich życia w Chrystusie. Pasterze i wierni Kościoła w Europie są wezwani, by w mocy Ducha Świętego i z wielowiekowym doświadczeniem wiary wychodzili na egzystencjalne peryferie współczesnego świata z przesłaniem Bożego miłosierdzia i jego wyzwalającej mocy” –podkreśla Franciszek życząc, aby gnieźnieńskie spotkanie było czasem refleksji, rachunku sumienia i zachęty do odkrywania na nowo i podejmowania w życiu osobistym i społecznym tych wartości, na których buduje się chrześcijańska tożsamość europejska.

 

Papież przesyła też uczestnikom zjazdu swoje błogosławieństwo, pozdrowienie i zapewnienie o duchowej i modlitewnej pamięci.


bgk / Gniezno

 

franciszek_Milosierdzie_500pcxPolecamy książkę "Miłosierdzie to imię Boga" - wywiad z papieżem Franciszkiem!

Papież Franciszek w prostych i bezpośrednich słowach zwraca się do każdego człowieka, budując z nim osobisty, braterski dialog. Na każdej stronie książki wyczuwalne jest jego pragnienie dotarcia do osób, które szukają sensu życia, uleczenia ran. Do niespokojnych i cierpiących, do tych, którzy proszą o przyjęcie, do biednych i wykluczonych, do więźniów i prostytutek, lecz również do zdezorientowanych i dalekich od wiary.

W rozmowie z watykanistą Andreą Torniellim Franciszek wyjaśnia – poprzez wspomnienia młodości i poruszające historie ze swojego doświadczenia duszpasterskiego – powody ogłoszenia Nadzwyczajnego Roku Świętego Miłosierdzia, którego tak pragnął.

Kup teraz!

 

“Bóg przebacza nie dokumentem, ale czułością”

Przebaczenie i miłosierdzie były głównymi punktami czwartkowych rozważań podczas rekolekcji dla Kurii Rzymskiej w Ariccii, w których uczestniczy Papież Franciszek.

Polub nas na Facebooku!

Tak Kościół, jak i każdy chrześcijanin na rany współczesnego świata winni odpowiadać współczuciem miłosiernego Samarytanina – mówił prowadzący ćwiczenia duchowe o. Ermes Ronchi. Podkreślał przy tym, że troska o chorych i cierpiących poprawia stosunki społeczne i przezwycięża kulturę odrzucenia.

 

Rekolekcjonista przypomniał, że po śmierci Jezusa, trzeciego dnia o poranku, wciąż trwało wśród Jego uczniów poczucie osamotnienia i wylewano wiele łez. Do tych uczuć trzeba dodać niepokój zrodzony w sercu kobiety, która przyszła do grobu i zobaczyła odsunięty od niego kamień. Usłyszała wówczas słowa: „Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?”. Jezusa nie było jednak w środku, bo zmartwychwstał. Jest On bowiem Bogiem życia. Dostrzegł jednak łzy Marii Magdaleny, ponieważ zawsze myśli o tych, którzy cierpią. Jezus nigdy nie szuka u kogokolwiek grzechu, ale zawsze koncentruje się na ludzkich cierpieniach i potrzebach. „Jak zatem zobaczyć, zrozumieć, dotknąć i pozwolić się być dotykanym przez łzy?” – pytał o. Ronchi.

 

„Ucząc się spojrzenia i gestów Jezusa, które są gestami miłosiernego Samarytanina: zobaczyć, zatrzymać się, dotknąć. To trzy słowa, których nigdy nie wolno zapomnieć. Trzeba zobaczyć, jak Samarytanin patrzy i lituje się. Zobaczył rany tego mężczyzny i sam poczuł się zraniony. Głód rodzi pytanie: dlaczego? Imigranci znajdujący się za górami zadają pytanie: dlaczego? Stawianie sobie pytań o przyczyny jest zadaniem uczniów” – mówił o. Ronchi.

 

Rekolekcjonista zatrzymał się na chwilę nad słowem „dotykać”. Zauważył, że Jezus zawsze, gdy jest czymś poruszony, dotyka konkretne osoby. Dotyka zwłaszcza tych „niedotykalnych”: trędowatych, wykluczonych ze społeczności. Dotyka syna wdowy z Nain, czyniąc to, czego nie było wolno. Dotyka martwego chłopca, podnosi go i oddaje ponownie jego matce – zauważa o. Ronchi.

 

„Spojrzenie bez serca powoduje ciemność. A później wyzwala działanie jeszcze bardziej druzgocące: może zmienić tych, których nie widać, w winowajców, zmienić ofiary – uchodźców, migrantów, biednych – w winnych i w przyczynę problemów. A jeśli ich zobaczę, to zatrzymam się i dotknę ich. Jeśli otrę łzę, to wiem, że nie zmienię świata, nie zmienię struktur niegodziwości, ale zasieję myśl, że głód można pokonać, że łzy innych mają prawo do każdego z nas, także do mnie, że nie opuszczę dryfującego, który jest w potrzebie, że ty nie jesteś odrzucony, że dzielenie się jest najwłaściwsze człowieczeństwu. Bo miłosierdzie to wszystko, co jest niezbędne do życia człowieka. Miłosierdzie należy do łona i rąk. A Bóg przebacza w ten sposób: nie dokumentem, ale rękami, dotykiem, czułością” – mówił o. Ronchi.


RV / Ariccia

 

franciszek_Milosierdzie_500pcxPolecamy książkę "Miłosierdzie to imię Boga" - wywiad z papieżem Franciszkiem!

Papież Franciszek w prostych i bezpośrednich słowach zwraca się do każdego człowieka, budując z nim osobisty, braterski dialog. Na każdej stronie książki wyczuwalne jest jego pragnienie dotarcia do osób, które szukają sensu życia, uleczenia ran. Do niespokojnych i cierpiących, do tych, którzy proszą o przyjęcie, do biednych i wykluczonych, do więźniów i prostytutek, lecz również do zdezorientowanych i dalekich od wiary.

W rozmowie z watykanistą Andreą Torniellim Franciszek wyjaśnia – poprzez wspomnienia młodości i poruszające historie ze swojego doświadczenia duszpasterskiego – powody ogłoszenia Nadzwyczajnego Roku Świętego Miłosierdzia, którego tak pragnął.

Kup teraz!