Nasze projekty

Papież do Polaków: Opiece św. Jana Pawła II zawierzam was, wasze rodziny i cały naród polski

O obchodzonym w najbliższy piątek liturgicznym wspomnieniu św. Jana Pawła II przypomniał Franciszek w swoim pozdrowieniu skierowanym do pielgrzymów polskich obecnych w auli Pawła VI, podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. Opiece swego poprzednika na Stolicy Piotrowej zawierzył cały naród polski.

fot. Vatican News/Youtube.com

Podczas cotygodniowej audiencji papież skierował słowa do Polaków, nawiązując do przypadającego w piątek liturgicznego wspomnienia św. Jana Pawła II.

Jego opiece zawierzam was, wasze rodziny i cały naród polski. Zawsze miejcie w pamięci to, co wam powiedział: „«Któż nas maże odłączyć od miłości Chrystusowej?». (…) Bądźcie czujni, aby was nic od tej miłości nie odłączyło. Żadne fałszywe hasła, błędne ideologie ani pokusa pójścia na kompromis z tym, co nie jest z Boga. Odrzućcie wszystko, co tę jedność niszczy i osłabia” (Gorzów, 2.06.1997). Z serca wam błogosławię! – powiedział Franciszek.

„Dziękuję temu dziecku za lekcję, jakie udzieliło nam wszystkim”

Papież w czasie dzisiejszej audiencji kontynuował cykl katechez na temat Listu do Galatów. Nawiązał do niepełnosprawnego chłopca, który na początku audiencji podszedł do niego w auli Pawła VI i usiadł na krześle przygotowanym dla jednego z bliskich współpracowników Ojca Świętego.

Reklama
Reklama

W tych dniach mówimy o wolności wiary, wsłuchując się w list do Galatów. Ale przyszło mi na myśl, to co Jezus powiedział o spontaniczności i wolności dzieci, kiedy to dziecko swobodnie podeszło i poruszało się tak, jakby było u siebie w domu. Jezus mówi nam, że jeśli nie staniecie się jak dzieci, to nie wejdziecie Królestwa Niebieskiego. Trzeba odwagi, aby zbliżyć się do Pana, aby być otwartym na Pana, nie bać się Pana. Dziękuję temu dziecku za lekcję, jakie udzieliło nam wszystkim, i niech Pan pomoże jemu w jego rozwoju, pomimo ograniczeń, ponieważ dał to świadectwo, które pochodziło z serca. Dzieci nie mają automatycznego tłumacza z serca do życia. Serce idzie naprzód – powiedział papież.

Przytaczając słowa św. Pawła Franciszek zaznaczył, że wolność, o której mówi Apostoł Narodów nie jest życiem libertyńskim, według ciała, instynktu, lecz wyraża się w pełni w miłości. Po raz kolejny stajemy wobec paradoksu Ewangelii: jesteśmy wolni, gdy służymy; odnajdujemy się w pełni, gdy dajemy siebie; posiadamy życie, jeśli je tracimy – zauważył Ojciec Święty.

„To miłość nadal wyzwala nas z najgorszej niewoli”

Podkreślił że dzieje się tak ponieważ „miłość Chrystusa nas wyzwoliła i to miłość nadal wyzwala nas z najgorszej niewoli, jaką jest niewola naszego ego”. Dodał, że ta miłość wolna i wyzwalająca nie jest sentymentalizmem, czy namiętnością, lecz miłosierdziem, jaśniejącym w bezinteresownej służbie, na wzór Jezusa, który umywa nogi swoim uczniom. Tylko ta wolność jest pełna, konkretna i włącza nas w prawdziwe życie każdego dnia – mówił papież.

Reklama
Reklama

Następnie Franciszek stwierdził: „Wolność kierowana miłością jest jedyną, która wyzwala innych i nas samych, która umie słuchać bez narzucania, która umie kochać nie zmuszając, która buduje, a nie niszczy, która nie wykorzystuje innych dla własnej wygody i czyni im dobro, nie szukając własnej korzyści. Krótko mówiąc, jeśli wolność nie służy dobru, grozi jej, że stanie się bezpłodna i nie przyniesie owoców. Natomiast wolność ożywiona miłością prowadzi ku ubogim, rozpoznając w ich twarzach oblicze Chrystusa”.

„Musimy na nowo odkryć wspólnotowy, a nie indywidualistyczny wymiar wolności”

Ojciec Święty wskazał na ograniczenia dominującej dziś indywidualistycznej wizji wolności, w której pominięto wymiar relacyjny. Ci, którzy otrzymali dar wyzwolenia dokonanego przez Jezusa, nie mogą myśleć, że wolność polega na trzymaniu się z dala od innych, uważając ich za utrapienie; nie mogą widzieć człowieka jako zamkniętego w sobie, ale zawsze włączonego w jakąś wspólnotę. Wymiar społeczny jest dla chrześcijan fundamentalny, pozwala im patrzeć na dobro wspólne, a nie na interes prywatny – podkreślił papież.

Szczególnie w tym momencie dziejowym musimy na nowo odkryć wspólnotowy, a nie indywidualistyczny wymiar wolności: pandemia nauczyła nas, że potrzebujemy siebie nawzajem, ale nie wystarczy o tym wiedzieć, musimy to konkretnie wybierać każdego dnia. Mówimy i wierzymy, że inni nie są przeszkodą dla mojej wolności, ale możliwością jej pełnego urzeczywistnienia. Ponieważ nasza wolność rodzi się z miłości Boga i wzrasta w miłosierdziu – powiedział Franciszek na zakończenie swej katechezy.

Reklama

pa/KAI/Stacja7

Czy warto wchodzić w małżeństwo?
Jeśli jesteś w małżeństwie - na ile oceniasz, że jest ono udane i satysfakcjonujące? Oceń w skali 1-10, gdzie 10 określa najwyższą satysfakcję.

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę