video-jav.net

Największe problemy włoskiego Kościoła

Nie jest grzechem krytykować papieża - miał powiedzieć Franciszek przemawiając na rozpoczęcie 71 plenarnego zebrania Episkopatu Włoch, które odbyło się 21 maja w sali synodalnej Watykanu. Zebranie z jego udziałem trwało za zamkniętymi drzwiami ponad 3 godziny, omawiając najważniejsze problemy Kościoła we Włoszech.

Polub nas na Facebooku!

– Mówcie otwarcie, co wam leży na sercu! Nie jest grzechem krytykować papieża – zachęcał w otwierającym przemówieniu papież Franciszek, co relacjonuje portal Vatican Insider. Dodaje, że zgłosiło się kilku krytyków, ale zachęta podziałała otwierająco na wszystkich zgromadzonych biskupów, szczelnie wypełniających wielką salę synodalną w Watykanie.

Poruszyli oni 3 najbardziej palące problemy Kościoła we Włoszech: spadek liczby powołań kapłańskich, kwestię zbyt dużej zdaniem niektórych liczby diecezji względem liczby mieszkańców oraz kwestie przejrzystości kościelnych finansów.

Papież ponowił swoje wezwanie, żeby więcej pracować zwłaszcza modlitwą nad nowymi powołaniami do kapłaństwa, ale miał podkreślić, że “troszcząc się o ilość nie można też zapomnieć o ich jakości”. Mówił również o przycznynach tego braku powołań, jaki dostrzega. Jego zdaniem to “zatruty owoc kultury tymczasowości, relatywizmu i dyktatury pieniądza”. Ponadto jako przyczynę takiego stanu rzeczy wymienił tragiczny spadek urodzin, który nazwał „demograficzną zimą” oraz skandale we wspólnocie Kościoła i nijakie świadectwo.

Temat redukcji liczby diecezji, zaproponowanej przez Franciszka znacznie mocniej podzielił zgromadzonych: jedni wolą rozmowę o tym jeszcze odkładać, inni podkreślają że nie ma potrzeby decydować się na taki krok narażając wiernych na oddalenie od pasterzy. – Trzeba również myśleć o kulturalnej tożsamości każdego regionu – mówili niektórzy.

Do gorących kwestii należała również sprawa finansów w diecezjach. Papież prosił biskupów, by w tych sprawach byli szczególnie ostrożni, bowiem “nie jest właściwym zniekształcanie wizerunku Kościoła przez pryzmat finansów”.

W kuluarach i anonimowo niektórzy biskupi żalili się dziennikarzom, że papież unikał jasnych odpowiedzi na pewne techniczne kwestie, skupiając się wyłącznie na elementach duchowych.

Burzliwa dyskusja zakończyła się z inicjatywy Franciszka, który powiedział “moglibyśmy tak rozmawiać jeszcze drugie tyle, ale widzę, że wielu z was jest już zmęczonych i pragnie snu”. Przypomniał więc zgromadzonym, by “modlili się za niego”, po czym – jak relacjonuje Vatican Insider, zabrał swój parasol oraz notes i samotnie poszedł w kierunku Domu św. Marty.

ad, Vatican Insider

Kard. August Hlond z dekretem o heroiczności cnót

Ojciec Święty przyjął 19 maja na audiencji prefekta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, kard, Angelo Amato i upoważnił tę dykasterię do opublikowania 11 dekretów o heroiczności cnót. Jeden z nich dotyczy Prymasa Polski, kard. Augusta Hlonda (1881-1948).

Polub nas na Facebooku!

To drugi obok kard. Wyszyńskiego, Czcigodny Sługa Boży, oczekujący na wyniesienie na ołtarze, wśród arcybiskupów warszawskich. Fakt ten podkreślił abp Wojciech Polak, Prymas Polski, komentując dekret o heroiczności cnót. – Bardzo się cieszę, że kolejny z prymasów Polski, arcybiskup metropolita poznański i gnieźnieński, a potem gnieźnieński i warszawski ogłoszony został Czcigodnym Sługą Bożym. Modlimy się, zwłaszcza tutaj w Gnieźnie, każdego 22 dnia miesiąca, czyli w dniu rocznicy śmierci kard. Augusta Hlonda, prosząc o łaski za jego wstawiennictwem. W tym roku jest to modlitwa szczególna, przypada bowiem 70-lecie śmierci prymasa. Będziemy prosili o dar ogłoszenia go błogosławionym i świętym” – powiedział abp Polak.

Kard. August Hlond urodził się 5 lipca 1881 r. w Brzęczkowicach na Górnym Śląsku, w bardzo licznej rodzinie, miał bowiem jedenaścioro rodzeństwa, z którego większość dożyła pełnoletności. August miał trzech braci, którzy podobnie jak on, wybrali drogę kapłańską, wstępując do zakonu salezjanów. Sam August wstąpił do tego zgromadzenia w 1893 r. w Valsalice (pod Turynem), tam też pobierał nauki pod kierunkiem ks. Wiktora Groblewskiego. Rok później przeniósł się do innej placówki salezjańskiej, do gimnazjum w Lombrasio.

Do nowicjatu zakonnego wstąpił w 1896 r., a w kolejnym roku złożył śluby wieczyste i podjął studia filozoficzne i teologiczne na Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie, gdzie w 1900 r. uzyskał tytuł doktora teologii. Jeszcze w tym samym roku został wysłany przez przełożonych swojego zgromadzenia do Oświęcimia, gdzie powstała pierwsza salezjańska placówka na ziemiach polskich. W 1905 r. otrzymał święcenia kapłańskie od biskupa Anatola Nowaka z diecezji krakowskiej.

Gdy w 1925 r. papież Pius XI erygował diecezję katowicką, Hlond w 1926 r. został jej pierwszym biskupem, jednak już w tym samym roku zapadła decyzja o jego przeniesieniu na metropolię gnieźnieńsko-poznańską, a rok później otrzymał kapelusz kardynalski. Nowy Prymas Polski dokonał licznych zmian w podległych sobie archidiecezjach. W 1927 r. zlikwidował Ordynariat Arcybiskupi, a konsystorze gnieźnieński i poznański przekształcił w kurie i nadał im nowy status prawny. W tym też roku powołał dwuletnie filozoficzne studium seminaryjne w Gnieźnie i trzy- lub czteroletnie teologiczne w Poznaniu.

Jedną z ważniejszych jego decyzji było też powołanie Towarzystwa Chrystusowego, sprowadzenie do Poznania dominikanów i powierzenie im duszpasterstwa akademickiego, wreszcie reorganizacja Zgromadzenia Braci Serca Jezusowego i sióstr betanek. W 1927 r. Prymas powołał do życia Katolicką Szkołę Społeczną w Poznaniu, w 1933 r. Katolicki Instytut Wychowawczy, w 1938 r. Instytut Wyższej Kultury Religijnej i Katolicką Szkołę Pielęgniarstwa. Był też założycielem Archidiecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej w Poznaniu, a w 1933 r. powołał Radę Społeczną przy Prymasie Polski. Z jego inicjatywy w 1932 r. wzniesiono pomnik ku czci Serca Jezusowego w Poznaniu.

Po wybuchu wojny kard. Hlond wyjechał do Warszawy, gdzie zwołał konferencję biskupów polskich. W obliczu klęski udał się z rządem do Krzemieńca, 14 września przekroczył granicę Polski, udając się początkowo do Rumunii, 19 września 1939 r. przybył do Watykanu. W związku z przygotowaniami Włoch do wojny z Francją opuścił jednak Rzym. W czerwcu 1940 r. przybył do Lourdes, gdzie przebywał do kwietnia 1943 r., następnie przeniósł się do opactwa w Hautecombe w Sabaudii, gdzie został aresztowany przez gestapo i wywieziony do Paryża, a następnie do Bar-le-Duc, wreszcie do Wiedenbrücke, gdzie uwolniły go wojska alianckie zajmujące miasto w kwietniu 1945 r.

Po uwolnieniu udał się do Rzymu, otrzymał tam pełnomocnictwa celem zorganizowania Kościoła w Polsce w nowej sytuacji politycznej i wojskowej. W połowie lipca 1945 r. był już w Poznaniu. W marcu następnego roku otrzymał nominację papieską na arcybiskupa warszawskiego, przy jednoczesnej rezygnacji z arcybiskupstwa poznańskiego, które po ponad 100 latach unii personalnej z archidiecezją gnieźnieńską zostało od niej oddzielone. Już w maju objął kanonicznie nową metropolię, mimo że katedra św. Jana leżała w gruzach.

Kard. Hlond zmarł nagle 22 października 1948 r. po dwóch operacjach, jego pogrzeb odbył się 26 października, a ciało spoczęło w kaplicy Najświętszego Sakramentu katedry warszawskiej, po jej odbudowie zostało przeniesione do krypty Prymasów Polski. Serce kard. Augusta Hlonda – na jego prośbę – złożono po śmierci w bazylice prymasowskiej w Gnieźnie.

KAI/ad