video-jav.net

Nadzieja jest konkretna jak dziecko, na które czekamy

Nadzieja na niebo, to nie jest coś abstrakcyjnego, ale jest konkretna, jak dziecko, na które czeka kobieta w ciąży - zauważył Franciszek we wtorkowej homilii podczas Mszy św. w Domu św. Marty.

Polub nas na Facebooku!

Nadzieja jest konkretna jak dziecko, na które czekamy
Nadzieja na niebo, to nie jest coś abstrakcyjnego, ale jest konkretna, jak dziecko, na które czeka kobieta w ciąży - zauważył Franciszek we wtorkowej homilii podczas Mszy św. w Domu św. Marty.

W swojej homilii Ojciec Święty tradycyjnie nawiązał do dzisiejszych czytań liturgicznych (Łk 12, 35-38; Ef 2, 12-22) mówiących o oczekiwaniu na przyjście Pana oraz wskazujących, że Chrystus jest naszym pokojem.

Franciszek zwrócił uwagę na dwa słowa dzisiejszych czytań: „obywatelstwo” i „dziedzictwo”. O obywatelstwie mówi pierwsze czytanie zaczerpnięte z Listu św. Pawła do Efezjan (Ef 2, 12-22). Wskazał, że jest ono darem od Boga, który czyni nas „współobywatelami świętych” i polega na nadaniu nam tożsamości. Bowiem Bóg w Jezusie „pozbawił mocy Prawo”, aby nas pojednać usuwając nieprzyjaźń, abyśmy mogli stanąć przed Bogiem w jednym Duchu, który uczynił nas jednością. W ten sposób „nie jesteśmy już obcymi i przybyszami, ale współobywatelami świętych i domownikami Boga – podkreślił papież. Dodał, że naszą tożsamością jest uzdrowienie przez Pana Jezusa, ustanowionymi jako wspólnota i posiadanie w sobie Ducha Świętego.

Ojciec Święty zaznaczył, że dziedzictwo jest tym, czego poszukujemy w naszym pielgrzymowaniu i co otrzymamy u kresu naszego życia. Podkreślił, że trzeba tego poszukiwać każdego dnia, a na tej drodze prowadzi nas nadzieja.

Franciszek przypomniał, że trzy cnoty teologalne – wiara, nadzieja i miłość są darem. Zaznaczył, że nadzieja dotyczy nieba, które nie jest czymś nieokreślonym, lecz spotkaniem z Jezusem. Zauważył, że właśnie w czytanym dziś fragmencie Ewangelii (Łk 12,35-38) Pan Jezus zachęca do czuwania, tak jak „ludzie oczekujący swego pana, kiedy z uczty weselnej powróci, aby mu zaraz otworzyć”. Zatem spotkanie z panem jest zawsze czymś konkretnym. Papież dał konkretny tego przykład.

– Kiedy myślę o nadziei przychodzi mi na myśl obraz kobiety w ciąży, kobiety oczekującej na dziecko. Idzie do lekarza, który pokazuje jej USG, gdzie widać jak porusza się jej dziecko. Przeżywa radość! I każdego dnia dotyka swojego brzucha, aby popieścić to maleństwo, oczekując na jego narodziny. Ten obraz pozwala nam zrozumieć, czym jest nadzieja: żyć dla tego spotkania. Ta kobieta wyobraża sobie, jak będę wyglądały oczy jej dziecka, jaki będzie jego uśmiech, jakie będzie miał włosy – powiedział Ojciec Święty.

Franciszek zachęcił do postawienia sobie kilku pytań: o to czy moja nadzieja jest konkretna, czy też ogólnikowa, czy potrafimy się cieszyć z codziennych małych spotkań z Panem Jezusem.

– Za każdym razem, gdy spotykamy Jezusa w Eucharystii, na modlitwie, w Ewangelii, w ubogich, w życiu wspólnotowym, za każdym razem czynimy kolejny krok ku temu ostatecznemu spotkaniu. Chodzi o mądrość umiejętności cieszenia się z małych spotkań życia z Jezusem, przygotowując to ostateczne spotkanie – stwierdził papież.

Podsumowując Ojciec Święty ponownie podkreślił, że słowo „tożsamość” jest powiązane z przynależnością do wspólnoty, a dziedzictwo jest siłą, z jaką Duch Święty prowadzi nas naprzód z nadzieją. Zachęcił też do zastanowienia się, jak jesteśmy chrześcijanami i czy oczekujmy, że odziedziczymy Niebo w pewnym sensie abstrakcyjnym czy też jako spotkanie z Panem.

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 

270-metrowy stół dla potrzebujących przed Watykanem

Na znak solidarności z migrantami i uchodźcami ustawiono 20 października przed bazyliką św. Piotra w Watykanie 270-metrowej długości „stół solidarności”.

Polub nas na Facebooku!

270-metrowy stół dla potrzebujących przed Watykanem
Na znak solidarności z migrantami i uchodźcami ustawiono 20 października przed bazyliką św. Piotra w Watykanie 270-metrowej długości „stół solidarności”.

Przy stole na prowadzącej do bazyliki watykańskiej Via della Conciliazione, bezpłatne jedzenie otrzymało 650 potrzebujących osób. – W obliczu epokowego dramatu migracji” inicjatywa „Tavolata romana senza muri” (rzymski stół bez murów) pragnie pokazać, że Rzym „nie boi się różnic religijnych i kulturowych, ale przyjmuje je jako bogactwo”, powiedziała portalowi Vatican News szefowa rzymskiej 1. Dzielnicy, Sabrina Alfonsi.

Akcję, która miała miejsce w Rzymie po raz pierwszy, przygotował włoski oddział międzynarodowego stowarzyszenia wolontariuszy chrześcijańskich “Focsiv”. – Zorganizowaliśmy „stół solidarności”, aby pokazać, że Rzym potrafi przyjmować i integrować, że możliwe jest współżycie, że można znaleźć wspólny język, wymieniać się tradycjami i przeżyciami bez wykluczania kogokolwiek”, powiedziała rzeczniczka “Focsiv” Giulia Pigliucci.

Obok bezpłatnego jedzenia prezentowano też sztukę ulicy oraz muzykę. Organizacją stołu zajmowało się ok. 200 wolontariuszy. Według organizatorów, w akcji uczestniczyło ponad 70 różnych organizacji, w tym Kościoły ewangelickie oraz muzułmanie.

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 

Share via