video-jav.net

Zamiast brudnych pieniędzy – otwarte serca

O miłosierdziu Boga, który jak ojciec troszczy się o dzieci, przebacza, wychowuje i napomina, kiedy trzeba mówił dziś Franciszek podczas audiencji ogólnej w Watykanie. Zaapelował, aby ofiary składane na Kościół nie były owocem wyzysku. "Boży Lud to znaczy Kościół nie potrzebuje brudnych pieniędzy. Potrzebuje otwartych serc na Boże miłosierdzie" - zaznaczył papież.

Polub nas na Facebooku!

Papież zaznaczył, że celem pouczenia zawartego w omawianym fragmencie jest sprowadzenie ludu Bożego na drogę sprawiedliwości. „Bóg za pośrednictwem proroka, przemawia do ludu z goryczą rozczarowanego ojca: sprawił rozwój swoich synów, a teraz oni wystąpili przeciwko Niemu. Nawet zwierzęta są wierne wobec swego pana i rozpoznają rękę, która je karmi. Natomiast lud nie rozpoznaje już Boga, nie chce zrozumieć. Bóg, choć został zraniony, pozwala by przemawiała miłość i odwołuje się do sumienia tych wyrodnych synów, aby się nawrócili i pozwolili się kochać na nowo” – stwierdził papież.

 

Ojciec Święty przypomniał, że misja wychowawcza rodziców ma na celu zapewnienie dzieciom rozwoju w wolności, uczynienia ich odpowiedzialnymi, zdolnymi do spełniania dobrych dzieł dla siebie i dla innych. Natomiast z powodu grzechu, wolność staje się żądaniem niezależności a pycha prowadzi do przeciwstawienie się i do ułudy samowystarczalności. Zatem Bóg przywołuje swój lud ale napotyka próżność, głupotę i bałwochwalstwo.

 

Franciszek zauważył, że następstwem grzechu jest stan cierpienia, którego konsekwencje ponosi także kraj, zniszczony i spustoszony. „Tam, gdzie ma miejsce odrzucenie Boga, Jego ojcostwa, życie staje się już niemożliwe, istnienie traci swoje korzenie, wszystko zdaje się być wypaczone i unicestwione. Jednak nawet to bolesne wydarzenie umieszczone jest w świetle zbawienia. Próba jest po to, aby lud mógł doświadczyć goryczy tych, którzy porzucają Boga, a zatem zmierzyć się z przygnębiającą pustką wyboru śmierci. Cierpienie, będące nieuniknioną konsekwencją decyzji samozniszczenia musi skłonić grzesznika do refleksji, aby otworzyć go na nawrócenie i przebaczenie” – wskazał papież.

 

Ojciec Święty zaznaczył, że kara staje się środkiem, by pobudzić refleksję a Pan w swoim miłosierdziu wskazuje drogę, która nie jest drogą ofiar rytualnych, lecz raczej sprawiedliwości. Do Boga trzeba zbliżać się z rękoma oczyszczonymi. Następnie stwierdził: “Myślę w tym miejscu o niektórych dobroczyńcach Kościoła, którzy przynoszą ofiary. Mówią: „niech ksiądz weźmie te pieniądze dla Kościoła!”, ale pieniądze te są owocem krwi wielu ludzi wykorzystywanych, maltretowanych, zniewolonych pracą źle opłaconą. Powiedziałbym tym ludziom: „Weź sobie ten czek, spal go!”. Boży Lud to znaczy Kościół nie potrzebuje brudnych pieniędzy. Potrzebuje otwartych serc na Boże miłosierdzie”. Zaapelował także, by pamiętać o wielu uchodźcach, którzy przybywają do brzegów Europy i nie wiedzą, gdzie się udać.

 

„To jest cud przebaczenia, jakim Bóg jako Ojciec pragnie obdarzyć swój lud. Miłosierdzie Boga jest oferowane wszystkim, a te słowa proroka są ważne również dla nas wszystkich dzisiaj, wezwanych, by żyć jako dzieci Boże” – zakończył swoją katechezę Franciszek.


st (KAI) / Watykan

 

franciszek_Milosierdzie_500pcxPolecamy książkę “Miłosierdzie to imię Boga” – wywiad z papieżem Franciszkiem!

Papież Franciszek w prostych i bezpośrednich słowach zwraca się do każdego człowieka, budując z nim osobisty, braterski dialog. Na każdej stronie książki wyczuwalne jest jego pragnienie dotarcia do osób, które szukają sensu życia, uleczenia ran. Do niespokojnych i cierpiących, do tych, którzy proszą o przyjęcie, do biednych i wykluczonych, do więźniów i prostytutek, lecz również do zdezorientowanych i dalekich od wiary.

W rozmowie z watykanistą Andreą Torniellim Franciszek wyjaśnia – poprzez wspomnienia młodości i poruszające historie ze swojego doświadczenia duszpasterskiego – powody ogłoszenia Nadzwyczajnego Roku Świętego Miłosierdzia, którego tak pragnął.

 

Ambulatorium dla bezdomnych na placu św. Piotra

Na polecenie papieża Franciszka powstała na placu św. Piotra niewielka placówka medyczna dla licznych bezdomnych, przebywających wokół Watykanu. Została ona zlokalizowana w sąsiedztwie pryszniców pod kolumnadą św. Piotra, które funkcjonują już od roku, a korzysta z nich codziennie ok. 150 bezdomnych. Otworzył ją wczoraj Jałmużnik Papieski, abp Konrad Krajewski.

Polub nas na Facebooku!

Placówka będzie udzielała najpilniejszej pomocy medycznej bezdomnym, a w okolicach Watykanu jest ich coraz więcej. Personel medyczny, to lekarze z Watykanu oraz dobrowolnie zgłaszający się do tej pracy, a także pielęgniarki i pielęgniarze z Rzymu.

 

Punkt opieki medycznej jest już trzecim miejscem przy kolumnadzie św. Piotra, otwartym przez abp. Krajewskiego na życzenie papieża Franciszka. Pierwszym z nich były prysznice, a następnie niewielki salon fryzjerski, w którym dobrowolnie dla bezdomnych pracują fryzjerzy Rzymu.


ts (KAI) / Rzym