Nasze projekty

Kard. Ryś przywołał wyjątkową historię. Mocno go poruszyła

Kard. Grzegorz Ryś opowiedział ją podczas Mszy św. sprawowanej przy grobie św. Jana Pawła II. Jak mówił, usłyszał ją od jednego z angielskich kardynałów.

fot. Episkopat News/flickr.com

Msza Święta przy grobie św. Jana Pawła II w bazylice św. Piotra w Watykanie była sprawowana tradycyjnie w czwartek rano. Koncelebrował ją także jałmużnik papieski kard. Konrad Krajewski.

Kard. Grzegorz Ryś nawiązał do liturgii dnia, w której jest mowa o Modlitwie Pańskiej „Ojcze nasz”. Przypomniał, że gdy „prowadzi się dorosłego człowieka do chrztu, to jednym z najważniejszych momentów tego prowadzenia jest właśnie przekazanie mu Modlitwy Pańskiej”. Ciekawe, że „nie przekazuje się mu na przykład dziesięciu przykazań, a przekazuje się Modlitwę Pańską”.

ZOBACZ>>> „Ojcze Nasz”. Modlitwa, której nauczył nas Jezus

Reklama

Historia, która poruszyła kard. Grzegorza Rysia

Metropolita łódzki podkreślił, że liturgia zachęca nas, aby przyjąć Modlitwę Pańską do siebie. Wyjaśnił, co to oznacza. To z całą pewnością nie znaczy tylko nauczyć się jej słów. O wiele ważniejsze jest otwarcie się na Ducha, którego ona objawia i którego w sobie mieści – mówił.

Kard. Ryś przywołał historię zasłyszaną od angielskiego kardynała Roche’a. Wspominał swoją pierwszą parafię w Anglii, na której pracował jako neoprezbiter. Była tam kopalnia węgla. Wieczorem, kiedy kończyła się praca, wielu ludzi przychodziło pod tę kopalnię, żeby przywitać wychodzących górników, ucieszyć się tym, że wrócili z tej przecież niebezpiecznej pracy – mówił w trakcie homilii kard. Ryś. Wśród oczekujących była też mała dziewczynka, którą dla nieznanych powodów kilku ludzi chciało zniechęcić do tego oczekiwania na tatę. Mówili jej, że to nie ma sensu. Nie wiadomo kiedy tata wyjdzie z tej kopalni. Aż w końcu jeden powiedział, że jak wyjdzie to i tak go nie poznasz, bo będzie brudny i cały czarny od węgla. I to małe dziecko z taką powagą na jaką stać tylko małe dziewczynki powiedziało mu tak: ale mój tata mnie rozpozna – dodał.

Ta historia poruszyła metropolitę łódzkiego. Mój tata mnie rozpozna, to jest Ewangelia. Mój tata mnie rozpozna, nawet gdybym był przez lata poza domem, jak syn marnotrawny, mój tata mnie rozpozna, kiedy będę wracał – zaznaczył kard. Ryś.

Reklama

PRZECZYTAJ>>> Ks. Popiełuszko. Błogosławiony, który wciąż pomaga

Kard. Ryś o najważniejszym kazaniu Jezusa

Na zakończenie kard. Grzegorz Ryś przypomniał, że fragment dzisiejszej Ewangelii to część kazania Jezusa na górze. To najważniejsze kazanie Jezusa. W tym kazaniu słowo ‘Ojciec’ pada 17 razy. Jak wyrzucicie słowo ‘Ojciec’ z kazania na górze, to wam nic nie zostanie, chyba że jakaś karykatura Ewangelii. Mój tata mnie rozpozna – podsumował metropolita łódzki.

Jak w każdy czwartek, Msza św. przy grobie św. Jana Pawła II zgromadziła wielu uczestników. W koncelebrze znalazło się około 50 kapłanów.

Reklama

Ks. Paweł Rytel-Andrianik, Artur Hanula, Vatican News PL, KAI/Stacja7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę