Samej obecności wirtualnej nie można uznać za udział w niedzielnej Eucharystii – powiedział Leon XIV podczas środowej audiencji generalnej. Papież podkreślił również, że zgromadzenie liturgiczne nie może pozostawać bierne.

Podczas audiencji w Bazylice Świętego Piotra Leon XIV kontynuował cykl katechez poświęconych dokumentom Soboru Watykańskiego II. Omawiając konstytucję Sacrosanctum Concilium, zatrzymał się nad znaczeniem roku liturgicznego i niedzieli, nazwanej przez św. Jana Pawła II „Paschą tygodnia” oraz „dniem dni”.
Papież przypomniał, że centrum niedzieli stanowi Eucharystia, podczas której wspólnota słucha słowa Bożego, przyjmuje Ciało Chrystusa i gromadzi się razem. – Takiego zgromadzenia nie może zastąpić sama obecność wirtualna ani też nie można go sprowadzić do biernego uczestnictwa – powiedział Leon XIV. Jak dodał, zgromadzenie liturgiczne urzeczywistnia się przez czynny udział braci i sióstr.
Papież nie odniósł się w tym miejscu do sytuacji chorych ani osób, które z poważnych powodów nie mogą dotrzeć do kościoła. Jego wypowiedź dotyczyła znaczenia rzeczywistego zgromadzenia wiernych jako elementu właściwego przeżywania niedzielnej Eucharystii. W oficjalnym streszczeniu katechezy Stolica Apostolska zaznaczyła wprost: „Świętowanie niedzieli polega głównie na czynnym udziale w Eucharystii – nie można go zastąpić wirtualną transmisją”.
Leon XIV zaapelował również o tworzenie „jak najlepszych warunków”, aby we Mszy świętej mogły uczestniczyć osoby, które w niedzielę nie mogą powstrzymać się od pracy. Rok liturgiczny – podsumował – nie jest wyłącznie przypominaniem wydarzeń z przeszłości, lecz uobecnia dzieło zbawienia i stanowi podstawowy punkt odniesienia dla całej działalności duszpasterskiej.
Pełny tekst katechezy papieskiej
Piąty rozdział Konstytucji soborowej Sacrosanctum Concilium (SC) poświęcony jest rokowi liturgicznemu. Nad tym właśnie zagadnieniem chcemy się dziś zatrzymać, aby ukazać jego znaczenie w życiu każdego wierzącego.
Przeczytaj również
Przede wszystkim należy przypomnieć, że określenie cyklu świąt chrześcijańskich mianem „roku liturgicznego” upowszechniło się w języku kościelnym dzięki dziełu Sługi Bożego, Opata Prospera Guérangera (1805-1875).
W Encyklice Mediator Dei Papież Pius XII stwierdza, że [rok liturgiczny] „nie jest zimnym i bezwładnym przedstawieniem spraw, tyczących się minionych czasów, ani też prostym i czczym przypomnieniem wypadków z dawnych wieków. Jest to raczej sam Chrystus, który trwa w Kościele swoim i kroczy drogą ogromnego miłosierdzia swego, którą rozpoczął za swego doczesnego życia, (…) aby dusze ludzi zbliżyły się do Jego tajemnic i nimi niejako żyły. A te tajemnice zaiste bez przerwy żyją teraz i działają” (III. Divinum Officium et Annus Liturgicus, II. Cyclus Mysteriorum)[1]. Rok liturgiczny należy zatem rozumieć jako nieustanne uobecnianie dzieła zbawienia, którego Chrystus dokonuje w historii. Przemierzając ten cykl czasu, Kościół pozostaje w żywym kontakcie z odkupieńczym działaniem Pana, dzięki czemu wszyscy wierni zostają napełnieni Jego łaską (por. SC, 102c). Spotkanie z Jezusem, który umarł i zmartwychwstał dla nas, jest celem, do którego Kościół nieustannie zmierza, stawiając w centrum każdego okresu roku liturgicznego celebrację wydarzenia paschalnego.
Dlatego Ojcowie Soboru uznają właśnie niedzielę za „podstawę i rdzeń całego roku liturgicznego”, za „pierwotny dzień świąteczny” (por. SC, 106). W wielu współczesnych językach sama jej nazwa poświadcza, że jest to dies Domini, czyli „dzień Pański”. Także w tych językach, w których przeważyło odniesienie do „dnia słońca” (Sunday, Sonntag), można dostrzec związek z Chrystusem: to Chrystus jest prawdziwym „Słońcem sprawiedliwości”, które oświeca każdego człowieka!
Św. Jan Paweł II w Liście apostolskim Dies Domini (31 maja 1998) naucza, że niedziela jest dniem Pańskim, dniem Kościoła, dniem człowieka i wreszcie „dniem dni”: „Skoro niedziela jest Paschą tygodnia, która przypomina i uobecnia dzień zmartwychwstania Chrystusa, to jest także dniem, który objawia sens czasu. (…) Bierze początek ze zmartwychwstania i narzuca własny rytm ludzkim miarom czasu – miesiącom, latom i wiekom; jest jakby wektorem, który je przenika i sprawia, że prowadzą ku drugiemu przyjściu Chrystusa. Niedziela jest prefiguracją dnia ostatniego, dnia Paruzji” (n. 75)[2], kiedy wszyscy zmartwychwstaniemy.
Aby uświęcić niedzielę, nieodzowne jest sprawowanie Eucharystii. Słuchanie Słowa Bożego i uczestnictwo w Ciele Chrystusa zakładają – według Ojców Soboru – „convenire in unum” (por. SC, 106), czyli świąteczne zgromadzenie wiernych. W nim wspólnota chrześcijańska ukazuje w sposób widzialny swoją komunię z Panem oraz daje świadectwo przynależności do Chrystusa i wierności Kościołowi. Takiego zgromadzenia nie może zastąpić sama obecność wirtualna ani też nie można go sprowadzić do biernego uczestnictwa. Zgromadzenie liturgiczne urzeczywistnia się bowiem poprzez czynny udział braci i sióstr, zwołanych razem, aby „składać dziękczynienie Bogu, który «przez powstanie z martwych Jezusa Chrystusa na nowo zrodził ich żywej nadziei» (1 P 1, 3)” (tamże).
W związku z tym zachęcam wszystkich do tworzenia jak najlepszych warunków, aby we Mszy św. mogli uczestniczyć także ci, którzy w niedzielę nie mają możliwości powstrzymania się od pracy.
Najdrożsi, rok liturgiczny, którego rytm wyznaczają niedziele, ma interesującą historię, w której splatają się wiara i pobożność Kościoła. Już od II w. po Chr. do obchodzenia cotygodniowej Paschy dołączyła celebracja Paschy dorocznej, „największej uroczystości” (SC, 102), rozciągnięta na radosny okres pięćdziesięciu dni, zwieńczony Pięćdziesiątnicą, a poprzedzony Wielkim Postem o charakterze pokutnym (por. SC, 109). Późniejszy rozwój cyklu Bożego Narodzenia, ukształtowanego na wzór cyklu paschalnego, pozwolił na nowo przeżywać misteria Wcielenia Słowa Bożego, Jego narodzenia i objawienia się światu. Następnie Kościół włączył w poszczególne okresy roku liturgicznego cześć Najświętszej Maryi Panny, „nierozerwalnym węzłem złączonej ze zbawczym dziełem swojego Syna” (SC, 103), a także „wspomnienia męczenników oraz innych świętych, którzy (…) wyśpiewują Bogu w niebie doskonałą chwałę i wstawiają się za nami” (SC, 104).
Rok liturgiczny ukazuje w ten sposób, w formie sakramentalnej, pedagogię historii zbawienia, prowadząc wiernych od oczekiwania na Mesjasza ku pełni misterium paschalnego i zapowiedzi przyszłej chwały. W ciągu tego roku Kościół celebruje zbawczą aktualność misterium Chrystusa, umożliwiając wiernym coraz pełniejsze w nim uczestnictwo. Dlatego rok liturgiczny stanowi zasadnicze źródło inspiracji i podstawowy punkt odniesienia dla wszelkiej działalności duszpasterskiej.
mt/stacja7.pl, Vatican News









