Z WATYKANU

Franciszek: Wykorzystajmy swoje talenty do czynienia dobra

Do wykorzystywania otrzymanych od Boga talentów do czynienia dobra wezwał papież Franciszek w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański”, jaką odmówił z wiernymi zgromadzonymi na placu św. Piotra w Watykanie.

Polub nas na Facebooku!

Komentując przypowieść co talentach, wskazał, że Bóg „dobrze nas zna, wie, że nie jesteśmy tacy sami i nie chce nikogo faworyzować ze szkodą dla innych, ale powierza każdemu z nas kapitał współmierny do jego zdolności”.

Papież podkreślił, że ta przypowieść „odnosi się do wszystkich, ale jak zawsze, zwłaszcza do chrześcijan”. W Światowym Dniu Ubogich zaapelował, by wyciągać swą dłoń ku ubogim. Nie jesteś w życiu sam, są ludzie, którzy cię potrzebują. Nie bądź egoistą – przekonywał Franciszek.

 

 

Wszyscy otrzymaliśmy od Boga „majątek”. Jako uczniowie Chrystusa otrzymaliśmy wiarę, Ewangelię, Ducha Świętego, sakramenty. Te dary muszą być wykorzystywane do czynienia dobra w tym życiu, jako posługa Bogu i naszym braciom – wskazał papież.

Zauważył, że czasem myślimy, iż bycie chrześcijaninem polega na nieczynieniu zła. Nieczynienie zła jest dobre, ale nieczynienie dobra nie jest dobre – podkreślił Franciszek, zachęcając do rozejrzenia się wokół i dostrzeżenia potrzebujących.

Odniósł się do opinii, że księża i biskupi mówią o ubogich, zamiast o życiu wiecznym. Ubodzy są w centrum Ewangelii. To Jezus nauczył nas mówienia o ubogich. To Jezus przyszedł do ubogich – tłumaczył papież, dodając, że Jezus utożsamia się z ubogimi.

SPRAWDŹ: Franciszek: Największym ubóstwem jest ubóstwo miłości

 

ag/KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Z WATYKANU

Franciszek: Największym ubóstwem jest ubóstwo miłości

"Największym bowiem ubóstwem, które trzeba zwalczyć jest nasze ubóstwo miłości" - mówił papież Franciszek podczas Mszy św., jaką odprawił w bazylice św. Piotra w IV Światowym Dniu Ubogich. „Wyciągnij rękę do potrzebującego, zamiast domagać się tego, czego ci brakuje: tak pomnożysz otrzymane talenty” – radził Ojciec Święty.

Polub nas na Facebooku!

Z powodu ograniczeń sanitarnych związanych z walką z koronawirusem, w liturgii uczestniczyło zaledwie sto osób, reprezentujących ubogich Rzymu. Fragmenty Pisma Świętego podczas liturgii odczytały osoby bezdomne.

Ze względu na pandemię nie odbędzie się dziś obiad z udziałem ponad 1500 ubogich w Auli Pawła VI, w jakim uczestniczył Franciszek w ubiegłym roku.

W homilii papież skomentował przypowieść o talentach. Podkreślił, że każdy z nas otrzymał od Boga różne talenty. Jesteśmy posiadaczami wielkiego bogactwa, które nie zależy od tego, ile rzeczy mamy, ale od tego, czym jesteśmy: od życia, które otrzymaliśmy, od dobra, które jest w nas, od nieprzepartego piękna, którym Bóg nas obdarzył, ponieważ jesteśmy na Jego obraz, każdy z nas jest cenny w Jego oczach, wyjątkowy i niezastąpiony w dziejach – przekonywał Franciszek.

 

 

Dodał, że trzeba o tym pamiętać, bo „zbyt często, patrząc na nasze życie, widzimy jedynie to, czego nam brakuje”, a wówczas „zapominamy o talentach, jakie posiadamy”. Bóg „powierzył je nam, ponieważ zna każdego z nas i wie, do czego jesteśmy zdolni; ufa nam, pomimo naszych słabości”. Pan prosi nas, abyśmy wykorzystywali czas teraźniejszy, nie tęskniąc za przeszłością, ale czynnie oczekując na Jego powrót – stwierdził Ojciec Święty.

Wskazał, że nasze talenty wydają owoc i nadają sens życiu poprzez naszą służbę. W Ewangelii dobrymi sługami są ci, którzy podejmują ryzyko. Nie są układni i ostrożni, nie chowają tego, co otrzymali, ale to wykorzystują. Bo dobro, jeśli się go nie inwestuje, zatraca się. Bowiem wielkość naszego życia nie zależy od tego, ile odłożymy na bok, ale od tego, ile owoców przyniesiemy – podkreślił papież i wyjaśnił, że otrzymaliśmy dary po to, aby samemu „być darami”.

 

„Nie marnujmy życia myśląc tylko o sobie”

Aby być wiernym sługą Boga, trzeba „poświęcić życie”, pozwalając, „by służba zmieniła plany”. To smutne, kiedy chrześcijanin gra na obronie, trzymając się jedynie przestrzegania zasad i poszanowania przykazań. To nie wystarczy, wierność Jezusowi to nie tylko nie popełnianie błędów – przestrzegł Franciszek i wyjaśnił sługa „pozbawiony inicjatywy i kreatywności ukrywa się za bezużytecznym strachem i zakopuje otrzymany talent”. Jezus nazywa takiego sługę złym, chociaż „nie uczynił nic złego”. Ale nie uczynił też nic dobrego, „wolał grzeszyć zaniechaniem, niż podjąć ryzyko popełnienia błędów” i wyrządził Bogu „najgorszą zniewagę: zwrócił otrzymane dary”. Dziś, w tych czasach niepewności i kruchości, nie marnujmy życia myśląc tylko o sobie – wezwał Ojciec Święty.

Odpowiadając na pytanie, jak służyć zgodnie z pragnieniem Boga, papież odwołał się do przypowieści, w której pan wyjaśnia to niewiernemu słudze: „Powinieneś więc był oddać moje pieniądze bankierom, a ja po powrocie byłbym z zyskiem odebrał swoją własność”. Kim są dla nas ci „bankierzy”, którzy mogą zapewnić nam trwały zysk? Są nimi ubodzy: zapewniają nam wieczny dochód i już teraz pozwalają nam ubogacić się w miłości. Największym bowiem ubóstwem, które trzeba zwalczyć jest nasze ubóstwo miłości. (…). Wyciągnij rękę do potrzebującego, zamiast domagać się tego, czego ci brakuje: tak pomnożysz otrzymane talenty – przekonywał Franciszek.

Zaznaczył, że pod koniec naszego życia „ujawni się rzeczywistość: przeminą pozory świata, według których sukces, władza i pieniądze nadają sens egzystencji, a miłość, to, co daliśmy, wyłoni się jako prawdziwe bogactwo”.

Podziękował licznym „wiernym sługom Bożym, którzy nie mówią o sobie, ale w ten sposób żyją”. Wspomniał o ks. Roberto Malgesinim, zamordowanym we wrześniu br. w Como opiekunie ubogich. Ten kapłan nie tworzył teorii, po prostu widział Jezusa w ubogich, a sens życia w posłudze. Osuszył łzy łagodnością, w imię Boga, który pociesza. Początkiem jego dnia była modlitwa, aby przyjąć dar Boży; centrum dnia była miłość, aby otrzymaną miłość uczynić owocną; końcem, jasne świadectwo Ewangelii. Zrozumiał, że musi wyciągnąć swą rękę do wielu ludzi ubogich, których spotykał codziennie, ponieważ w każdym z nich dostrzegał Jezusa. Prośmy o łaskę, aby nie być chrześcijanami w słowach, lecz w czynach. By wydawać owoce, jak tego chce Jezus – zakończył papież.

Światowy Dzień Ubogich to obchodzone w Kościele katolickim w XXXIII Niedzielę Zwykłą święto, ustanowione przez papieża Franciszka w listopadzie 2016 r., na zakończenie Nadzwyczajnego Jubileuszowego Roku Miłosierdzia.

SPRAWDŹ: Światowy Dzień Ubogich. Modlitwy, posiłki, internetowe zbiórki

 

ag/KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap