video-jav.net

“Franciszek wprowadził w Kościele klimat większej wolności”

- Papież Franciszek wprowadził w Kościele klimat większej wolności, ten sam, którego oczekiwał i pragnął Paweł VI - uważa założyciel międzywyznaniowej Wspólnoty Monastycznej z Bose w północnych Włoszech, brat Enzo Bianchi. Przemawiał on podczas 75. kursu studiów chrześcijańskich w Asyżu nt. „Dajmy przyszłość proroczemu punktowi zwrotnemu Franciszka”.

Polub nas na Facebooku!

Odnosząc się do krytycznych ocen działań i nauczania Franciszka, br. Bianchi zauważył, że „istnieją w Kościele pewne grupy, które nie ograniczają się do krytyki pełnej szacunku, lecz zajmują postawę opozycji lub kontestacji nie tyle papieża, ile osoby Bergoglio, co niszczy [kościelną] jedność i sam Kościół”. – Ta delegitymizacja nie ma precedensu w dziejach Kościoła ostatnich stuleci – stwierdził zakonnik.

 

Według niego „styl papieża Franciszka jest w stanie zmienić symbolikę papiestwa”. Chce on, co sam przyznaje, „rozpocząć proces reformy” Kościoła. Potrafi on „upokorzyć się dla jedności Kościoła i idzie tam, gdzie go proszą”.

 

Były przeor Wspólnoty Monastycznej z Bose zwrócił też uwagę na „wysiłek papieża Franciszka w doprowadzeniu do końca Soboru Watykańskiego II i wolę zaprowadzenia kultury dialogu, praktyki słuchania i otwarcia na rozmowę”, która nie dąży do upokorzenia adwersarza. Papież wskazuje też na konieczność włączenia wszystkich i niewykluczania nikogo z „dróg Kościoła”.

 

Wszystko to jest „drogą nawrócenia”. – Ale czy jesteśmy zdolni dokonać tego nawrócenia? – pyta br. Bianchi.

 

Przewiduje on, że jeśli Franciszek będzie nadal podążał drogą Ewangelii, „spotka się z odrzuceniem ze strony sił antychrześcijańskich, gotowych do zwalczania go”.


pb (KAI/SIR) / Asyż

„Paweł VI miał gotowe dwa listy ze swą rezygnacją”

Papież Paweł VI miał w szufladzie gotowe dwa listy ze swą dymisją - ujawnił w rozmowie z dwutygodnikiem „Araberara” kard. Giovanni Battista Re, były prefekt Kongregacji ds. Biskupów. Pod koniec pontyfikatu bł. Pawła VI był on sekretarzem ówczesnego zastępcy sekretarza stanu abp. Giovanniego Benellego (1971-77).

Polub nas na Facebooku!

W tamtym czasie Kodeks Prawa Kanonicznego nie przewidywał możliwości rezygnacji papieża bez zgody Kolegium Kardynalskiego. Dlatego drugi list z papieskiej szuflady skierowany był do sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej (był nim wówczas francuski kardynał Jean Villot) z prośbą o przekonanie kardynałów do przyjęcia rezygnacji. – Pokazał mi go papież Jan Paweł II – oświadczył kard. Re.

 

W wywiadzie opowiedział także o śmierci papieża Jana Pawła I, który powiedział mu kiedyś, że „uważa papiestwo za zbyt wielki ciężar”.

 

Kard. Re jako asesor w Sekretariacie Stanu (1979-87), następnie zastępca sekretarza stanu (1989-2000) był jednym z najbliższych współpracowników św. Jana Pawła II. Zajmował się m.in. przeglądaniem papieskich przemówień pod kątem poprawności języka włoskiego, gdyż pisane były po polsku. Papież odwdzięczył mu się wizytą w jego rodzinnej miejscowości Borno koło Brescii – papieski helikopter lądował obok domu jego dziadków, do którego 83-letni kardynał wciąż przyjeżdża na wakacje wraz ze swoim bratem i swą siostrą.


pb (KAI/bergamonews.it) / Bergamo